Nowy numer 2/2021 Archiwum

Czy Bóg ma coś wspólnego z pieniędzmi, które zarabiamy?

Członkowie stowarzyszenie Christophoros wygłosili konferencje dotyczące biblijnego poglądu na obszar pracy i pieniędzy.

Spotkanie odbyło się w parafii św. Arnolda w Olsztynie i było zatytułowane: „Budżet domowy i zarządzanie finansami osobistymi według Biblii”.

- Chce się z wami podzielić Jezusem, którego ja znam. Wiem, że On nas kocha i chce twojego życia w pełni szczęścia. Bóg wie, że chcesz ubrać się dobrze, zjeść. Zna twoją potrzebę, by zadbać o dzieci, wysłać je do szkoły i na kolonie. Bóg to wie i chce nam w tym błogosławić - mówił Krzysztof Ciuła.

Zaznaczył, że gdy człowiek Boga traktuje jako jedną z części swojego życia to popada w „duchową schizofrenię”. Bóg pragnie zbawienia człowieka i chce być z nim w każdej sekundzie życia.

- W moim życiu spotkałem Boga, który powiedział, że chce mojego serca. Gdy rozumiemy, że wszystko należy do Boga, to zaczyniemy zwracać mniejszą uwagę na to, że czegoś nie mamy. Trudno zaufać Bogu i uwierzyć w słowa Pisma Świętego: „jeżeli domu Bóg nie zbuduje”. Jednak ty go z pewnością nie zbudujesz bez Jego łaski - tłumaczył Krzysztof.

Przypomniał co jest kluczem w stawianiu na Boga w finansach. - Najważniejsza rzecz, o której musimy pamiętać: to nie jest twoja kasa, bo wszystko co jest na ziemi należy do Boga. To co widzimy jest efektem naszej pracy, ale dzięki Niemu to mamy. Bóg chce byśmy wydawali pieniądze, ale chce, by nie były one na pierwszym miejscu. Gdy zaczynamy gospodarować pieniędzmi, pytajmy zawsze: Panie Jezu, a co Ty byś zrobił?

Więcej na temat gospodarowania pieniędzmi zgodnie z Biblią w "Posłańcu Warmińskim" nr 12/2019.  

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama