GN 42/2019 Archiwum

Życie w kłującym świecie

– Mam nadzieję, że takie wydarzenia spowodują, że ci, którzy nie mają autysty w rodzinie, nie spotkali się z nim, zechcą go choć trochę zrozumieć – mówi pani Monika.

Statua Wolności w Nowym Jorku, parlament w Budapeszcie, opera w Sydney czy... olsztyński ratusz. Wszystkie te budynki, i wiele innych, we wtorek 2 kwietnia rozświetliły się na niebiesko w dowód solidarności z osobami z autyzmem. W Olsztynie stało się to za sprawą Stowarzyszenia Wyjątkowe Serce, które po raz piąty zorganizowało miejskie obchody Światowego Dnia Świadomości Autyzmu. – Pod olsztyński ratusz przyszedł każdy, komu nieobca jest tematyka autyzmu. Tego dnia byliśmy razem, pokazaliśmy, jak wielu osobom bliski jest drugi człowiek – mówi Wanda Agnieszka Jabłońska z zarządu stowarzyszenia.

Zapomnij o Rain Manie

– Autyzm to dla większości z nas wielki znak zapytania. Wielu ludziom, którzy nie mają na co dzień kontaktu z autystami – a takim kimś byłam również ja – osoby te kojarzą się z jakimiś nieprzeciętnymi zdolnościami. Wszystko za sprawą filmów typu „Rain Man” czy „Kod Merkury”. Natomiast codzienność jest zupełnie inna – mówi pani Monika, mama Bartosza. Jak opowiada, każdy dzień to ciężka praca, aby autysta funkcjonował w rodzinie, później w grupie rówieśników, by w którymś momencie mógł stać się samodzielny.

– Z każdym dzieckiem trzeba pracować, ale z autystycznym znacznie więcej. Autystyczne dziecko staje się autystycznym nastolatkiem, w końcu dorosłym. Mój Bartek, który jako malutkie dziecko dostawał histerii na widok farb i plamki na ubraniu, ma w olsztyńskim ratuszu wernisaż swoich obrazów. To coś wspaniałego! Z takim dzieckiem jest trudniej, ale gros tego ciężaru wynika z tego, że świat zewnętrzny, nieautystyczny, nie do końca to rozumie. Mam nadzieję, że tego typu wydarzenia spowodują, że ci, którzy nie mają autysty w rodzinie, nie spotkali się z nim, zechcą go choć trochę zrozumieć – podkreśla pani Monika.

Ważna diagnoza

– Autyzm jest regresem. To go odróżnia od innych schorzeń – podkreśla Małgorzata Moszyńska, kierownik Centrum Diagnozy, Leczenia i Terapii Autyzmu w Szpitalu Dziecięcym w Olsztynie. Wyjaśnia, że zaburzenie to jest rozwojowe, a jego przebieg trwa całe życie. – Ale mamy bardzo dobre doświadczenia z prowadzeniem dzieci z autyzmem. Jesteśmy w stanie redukować objawy utrudniające im codzienne funkcjonowanie – dodaje. – Mówimy o regresie po drugim roku życia, nawet do szóstego roku życia. Ale zdarzają się osoby tak dobrze funkcjonujące, że diagnozujemy je znacznie później, nawet w okresie nastoletnim. Ważna jest szybka diagnoza, bo dzięki niej możemy sprawnie wdrożyć całe spektrum działań terapeutycznych. Jednak efekty naszych działań będą zawsze zależne od psychofizycznych możliwości dziecka, które badamy – mówi M. Moszyńska.

Trzeba wyrozumiałości

Tegoroczny happening upłynął pod znakiem muzyki. Na początku hejnał Olsztyna odegrał niewidomy muzyk Daniel Rupiński. Następnie wystąpili chór Our Music, zespół Czerwony Tulipan, raper Świder oraz muzycy Eneja. – Osoby dotknięte autyzmem są wrażliwsze od nas, inaczej odczuwają świat. Dla nich wszystkie dźwięki są głośniejsze, wszystkie barwy wyrazistsze. Dla nich świat jest kłujący, agresywny. Więc my powinniśmy mieć dla nich wiele wyrozumiałości. Choć w pierwszej kolejności powinniśmy ich poznać – uważa Ewa Cichocka z Czerwonego Tulipana.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama