Nowy numer 42/2019 Archiwum

Romans ze Wschodem

– Moja nowa płyta stanowi podsumowanie kilkuletnich badań poświęconych muzyce rosyjskiej – mówi ks. Zbigniew Stępniak.

Krzysztof Kozłowski: Kiedy Ksiądz odkrył piękno rosyjskiej muzyki i literatury?

ks. Zbigniew Stępniak: Do 2013 r. nie znałem języka rosyjskiego (tak mi się wydawało), choć uczyłem się go wcześniej w szkole. Uświadomiłem to sobie, będąc na konferencji w Grodnie, kiedy miałem problem z porozumieniem się z profesorami z Rosji. Wtedy postanowiłem odświeżyć znajomość tego języka. Rozpocząłem też współpracę z kilkoma pianistami na Białorusi i w Rosji. Grodno, Irkuck, Nowosybirsk, Jarosław, Moskwa, Kaliningrad... Gdy przygotowywaliśmy koncerty, zaintrygowało mnie niesamowite wyczucie muzyki rosyjskiej przez pianistki ze Wschodu. Uświadomiłem sobie, że to jest ich muzyka, którą mają po prostu we krwi. Dlatego postanowiłem, we współpracy z muzykami ze Wschodu, opracować projekt „Romanse rosyjskie”, który został wydany na płycie CD w 2018 roku.

Kiedy rozpoczął się księdza „romans” z rosyjskimi romansami?

Właściwie jeszcze przed studiami wokalnymi miałem w repertuarze dość dużą liczbę rosyjskich romansów. Studia na Wydziale Wokalno-Aktorskim Akademii Muzycznej w Bydgoszczy stały się dla mnie szczególną inspiracją do dalszych poszukiwań „mojego” (czyli na niski bas) repertuaru. Z jednej strony znalazłem go w niemieckim baroku. Jednak fascynacja Wschodem sprawiła, że jeszcze mocniej osadziłem się w wokalnej literaturze rosyjskojęzycznej. Odbyłem dwa miesięczne staże naukowe w Grodnie i Nowosybirsku, bywam na konferencjach naukowych w Moskwie, Jarosławiu, Kaliningradzie, Nowosybirsku, daję liczne koncerty w Rosji i na Białorusi. Obecnie przygotowuję się do czerwcowego tournée koncertowego na Syberii (Nowosybirsk, Jurga, Kemerowo, Nowokuźnieck).

Ostatnio wydał Ksiądz kolejną płytę: Molitwa na Wostokie. Wokalna solowa muzyka religijna rosyjskich kompozytorów”.

Śpiewając romanse rosyjskie, czułem, że powinienem pomyśleć o muzyce, która będzie bardziej korespondować z moim stanem kapłańskim. Chciałem włączyć do swojego repertuaru rosyjskie utwory religijne. W rosyjskiej liryce wokalnej odnaleźć można niewielką liczbę kompozycji inspirowanych poezją religijną. Szukałem też utworów stricte modlitewnych. Spośród około 40 religijnych utworów rosyjskich wybrałem 17, które znajdują się na prezentowanej płycie. Kompozycje te (wraz z akompaniamentem fortepianowym) trzeba było przetransponować dla mojego niskiego głosu. Zająłem się też bardziej gruntownymi studiami literatury rosyjskiej i liturgii Kościoła prawosławnego. W tym celu szkoliłem się w monastyrze w Żyrowiczach na Białorusi, odbywałem konsultacje w Rosji i na Białorusi. Zastanawiałem się też, dlaczego tak mało jest solowych religijnych pieśni rosyjskich. Inspiracją dla twórczości sakralnej jest najczęściej liturgia. Śpiew jest integralną częścią liturgii prawosławnej, a głos ludzki uważa się za najdoskonalszy instrument wypowiadania słowa Bożego. Dlatego niedopuszczalne jest w cerkwi wspieranie śpiewu instrumentami muzycznymi. Zapewne z tych też powodów powstaje tak ogromna liczba religijnych utworów chóralnych, a tak mało kompozycji na głos solo. Jednym z utworów, do których udało mi się dotrzeć, jest „Liturgia Świętego Jana Chryzostoma (Demestwiennaja)” napisana przez Aleksandra Grieczaninowa dla solisty (tenor lub sopran), orkiestry smyczkowej, harfy i organów. Ja śpiewam ją oczywiście w transpozycji dla głosu basowego. Znamienne jest, że nigdy nie opublikowano pełnej partytury, znany jest tylko jej drukowany wyciąg fortepianowy. Rękopis znajduje się w Bibliotece im. Lenina w Moskwie.

Dlaczego nie została ona wydana drukiem?

Bo nie jest utworem liturgicznym, ale kompozycją koncertową. Moim zdaniem kompozytor mógł dopuścić się wręcz nadużycia, pisząc ją na głos solowy, w dodatku z towarzyszeniem instrumentów (w tym organów). Kompozycja mogła nie doczekać się wydania drukiem, ponieważ nie ma ona zastosowania w liturgii; drugim powodem może być też fakt wielkiego respektu wobec tradycji liturgicznej i wobec spraw Boskich w Kościele prawosławnym. Moja nowa płyta stanowi podsumowanie kilkuletnich badań poświęconych muzyce rosyjskiej. Składa się z dwóch części: utwory inspirowane liturgią prawosławną oraz kompozycje określane czasem mianem „duchownyj romans”. Jako ksiądz katolicki, śpiewający rosyjskie utwory modlitewne, chcę stworzyć niejako pomost między dwoma chrześcijańskimi wyznaniami.


krzysztof.kozlowski@gosc.pl

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL