Nowy Numer 37/2019 Archiwum

Zaczęło się niedaleko stąd...

Olsztyn znajduje się na trasie pielgrzymkowej do Santiago de Compostela. Nic dziwnego więc, że opiekun pątników został patronem i tego miasta. Czy mieszkańcy pamiętają, że mogą się do niego uciekać?

Było to tak: „Święty podróżował kiedyś bursztynowym szlakiem. Zmęczony i głodny postanowił w końcu zwrócić się o pomoc do Boga. Najpierw nawiedziła go dziewczyna, która napoiła pielgrzyma i znikła. Następnie niedźwiedź podarował Jakubowi miód. Wiewiórki i inne leśne zwierzątka poczęstowały strudzonego piechura owocami leśnymi. Kiedy Jakub zmarzł, pojawił się przed nim jeleń, który podpalił wiązkę chrustu, pocierając ją swymi imponującymi rogami. Święty Jakub wiedział, że nie był to zwykły jeleń, gdyż właśnie między tymi wielkimi rogami ukazał mu się złoty krzyż. Wydarzenia te sprawiły, że Jakub nie chciał opuszczać tych pięknych terenów. Szybko zaprzyjaźnił się z mieszkającymi w okolicy rybakami. Pomógł nawet wybrać nazwę dla ich osady. Ze względu na niebywałą ilość olszyn rosnących w okolicy, miejscowość nazwał Olsztynem. Olsztyniacy bali się, że święty Jakub w końcu ich opuści. Długo więc wyrabiali cegły, a potem wybudowali z nich kościół nad brzegiem rzeki. Poprosili Jakuba, aby ten został patronem świątyni. Pielgrzym zgodził się i został w Olsztynie”. Taką historię, jak św. Jakub stał się patronem Olsztyna, spisała Maria Zientara-Malewska.

Pozostały teczki

Starówka olsztyńska. Miejsc związanych ze św. Jakubem jest tu sporo. Są muszle wyznaczające szlak do Santiago de Compostela, na Targu Rybnym stoi posąg patrona miasta, a obok konkatedry, której od siedmiu wieków patronuje apostoł, w Centrum św. Jakuba, odbywają się wydarzenia kulturalne, spotkania, gdzie mogą odpocząć pielgrzymi wędrujący po Camino Polaco. 25 lipca stolica Warmii i Mazur przeżywała święto swojego patrona. Ten dzień rozpoczyna również Dni Olsztyna bogate w wydarzenia – koncerty, warsztaty i spotkania z literaturą. – Sporo się dzieje. Dobrze, że potrafimy wychodzić z domów, aktywnie spędzać czas. Ja jestem miłośniczką poezji, więc nie miałam wątpliwości, które wydarzenie wybrać – poszłam na spotkanie upamiętniające Marię Zientarę-Malewską – mówi pani Teresa. Postać tej poetki wspominała jej siostrzenica Maria Surynowicz, córka brata M. Zientary-Malewskiej.

– Ciocia urodziła się 4 września 1894 r. w Brąswałdzie, kiedy stodoły były pełne. Odeszła po 90 latach życia, w październiku 1984 r., kiedy znowu stodoły były pełne. Można to symbolicznie odnieść do plonu jej pracy – mówi pani Maria. Zientarowie mieli dziewięcioro dzieci. Jednak los nie był dla nich łaskawy. Większość umarła wcześnie bądź zginęła na wojnie. – Tak jak mój ojciec. Był ukochanym bratem cioci. Kiedy się urodził, miała 18 lat. Gdy po urlopie wracał na front, ciocia odprowadziła go na rozstajne drogi Brąswałdu. Ojciec odwrócił się i powiedział: „Słuchaj, Marychno, ja cię bardzo proszę. Zaopiekuj się moją rodziną, bo ja z tej wojny nie wrócę”. Poległ w 1944 r. – wspomina.

Po wojnie pani Maria z matką zamieszkały razem z poetką. Marychna pracowała w kuratorium oświaty i urządzała olsztyńskie szkolnictwo. Jednak nie pracowała długo, bo nie była w partii, a jej postawa katoliczki nie podobała się ówczesnej władzy. Mieszkały wówczas przy ul. Mickiewicza 17. – Stworzyłyśmy dom kobiet. Ciocia, moja babcia od strony mamy, moja mama, moja młodsza siostra i ja. Wspólny garnek, wspólne omawianie problemów. W 1947 r. odnalazła się jej pierwsza sympatia. Ich drogi wcześniej się rozeszły. On w czasie wojny stracił żonę. Odnalazł ciocię. No i pobrali się, jednak wujek wkrótce zmarł. I znowu byłyśmy domem pięciu kobiet – wspomina pani Surynowicz. Maria Zientara-Malewska otrzymała nową pracę dzięki dr. Władysławowi Gębikowi.

– Zaczęli zbierać folklor warmiński, żeby uratować go od zapomnienia. Jako młoda dziewczyna jeździłam z nimi. Wszędzie mnie zabierali. Podróżowaliśmy zdezelowaną warszawą przecudownymi drogami, duktami leśnymi do gospodarstw warmińskich oddalonych od wsi. Ciocia słuchała legend opowiadanych często przez bezzębne już babcie. Potem opracowywała je literacko. Pan Lubomierski zbierał pieśni warmińskie. Nie było zeszytów nutowych. On szybciutko rysował pięciolinie, klucz wiolinowy i kiedy te babcie śpiewały, szybko nanosił nuty – mówi pani Maria. – Ciocia zupełnie nie przywiązywała wagi do rzeczy materialnych. Po jej śmierci pozostały tylko teczki i teczki, i teczki... – podkreślała.

Kto jest w herbie?

Kiedy spotkanie jeszcze trwało, przed sceną na olsztyńskiej starówce gromadziło się coraz więcej osób. – Jestem tu co roku. Zawsze jest jakiś fajny koncert, można posiedzieć, posłuchać – mówi Justyna. Zanim jednak na scenie wystąpił zespół Plateau z nowymi aranżacjami piosenek Marka Grechuty, zebranych przywitali wiceprezydent Olsztyna Ryszard Kuć oraz bohater dnia, św. Jakub. – Rozpoczynamy czterodniowy maraton, przygotowany dla wszystkich i dla wszystkiego – dla oka, dla podniebienia i dla ucha – zachwalał wiceprezydent. – W herbie Olsztyna św. Jakub jest od XIV wieku. A wszystko zaczęło się niedaleko stąd... – opowiadał ze sceny święty.

– Dawno temu był zamek w Bartążku, gdzie spotkali się mądrzy ludzie, którzy postanowili założyć miasto i 31 października 1353 r. podpisali akt lokacyjny. Założycielem miasta został Jan z Łajs. On był pierwszym burmistrzem. A dlaczego św. Jakub jest w herbie Olsztyna? Miasto znajduje się na trasie pielgrzymkowej do Santiago de Compostela, a święty ten jest patronem pielgrzymujących – wyjaśniał.

– Święty Jakub jest naszym pośrednikiem, przez którego wstawiennictwo możemy wypraszać łaski u Pana Boga. I tak przede wszystkim rozumiemy rolę patrona. Na przestrzeni wieków zapewne były trudne momenty, w których to pośrednictwo było szczególnie ważne. Natomiast w czasach dobrobytu, w czasach pokoju i ogólnej szczęśliwości tylko ludzie mocno wierzący wiedzą, że jest taki patron Olsztyna i uciekają się do modlitwy – mówi proboszcz parafii św. Jakuba w Olsztynie ks. Andrzej Lesiński.

Święty Jakub należał do najbliższych uczniów Jezusa Chrystusa. – Uczestniczył w najważniejszych wydarzeniach zbawczych, był podczas przemienienia Jezusa, był świadkiem wskrzeszenia córki Jaira. Jest pierwszym apostołem, który poniósł śmierć męczeńską – wymienia proboszcz. – Na przestrzeni wieków wszystko się zmienia. Zmieniają się nazwy ulic, władza się zmienia, ustroje się zmieniają, natomiast kult św. Jakuba trwa. Jest on symbolem trwałości Kościoła i wartości ewangelicznych – dodaje ks. Lesiński.

We wspomnienie św. Jakuba w konkatedrze odbył się koncert „Musica Warmiensis”. – Dziś obudzimy muzykę sprzed ponad 200 lat – witał zgromadzonych melomanów ks. dr Tomasz Garwoliński, dyrektor Biblioteki Wyższego Seminarium Duchownego Metropolii Warmińskiej „Hosianum”. A przyszło ich wielu, wszystkie ławki w świątyni były zajęte.

– Pierwszy koncert „Musica Warmiensis” miał miejsce na dziedzińcu kolegiaty w Dobrym Mieście na początku czerwca. Kompozycje wokalno-instrumentalne, wykonywane kiedyś na Warmii, zabrzmią dziś w murach tej gotyckiej świątyni. Po kapelach warmińskich zachował się do dziś bardzo niekompletny zbiór muzykaliów, przechowywany w bibliotece „Hosianum”. Wśród zachowanych nut największą grupę stanowią Msze św. Są części zmienne, ofertoria i graduały, są nieszpory, litanie i arie, a także symfonie. W zbiorach biblioteki zachowało się kilkaset mniejszych i większych kompozycji. Dziś usłyszymy tylko niewielki fragment muzycznych zbiorów przechowywanych w naszej bibliotece – wyjaśniał ks. Garwoliński.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL