Nowy numer 43/2019 Archiwum

Nie zapominajmy, że mamy za co dziękować

– Zakochałam się w nim w 1984 roku. Fakt, że dużo wycierpiał przez swoich współbraci i różne zakazy Kościoła, wzbudzał we mnie wewnętrzny bunt. A on w tym wszystkim był pokorny i oddany. W tym najbardziej mnie urzekł i chciałam uczyć się tego od niego – mówi Ewa Skraba.

Stygmatyk z Pietrelciny zostawił po sobie wiele dzieł: szpital, czasopismo oraz grupy modlitwy, które – po jego śmierci – obrały go za patrona. Jego kult rozprzestrzenił się w całym świecie i zaczęto budować kościoły pod jego wezwaniem. Jednym z dwóch w naszej diecezji jest ten w Ostródzie.

– Kiedy dowiedziałam się, że w naszym mieście będzie kościół pod jego wezwaniem, to jakbym dostała skrzydeł – opowiada Ewa Skraba, odpowiedzialna za lokalną grupę modlitwy. – Dzisiaj uczymy się wrażliwości na ubogich, szczególnie tych ubogich duchowo – i tego uczy nas o. Pio. Gdyby on dzisiaj budował szpital, to byłaby to placówka pomagająca cierpiącym, którzy pogubili drogę do Boga – uważa ks. Bartłomiej Koziej.

Wiedziałam, że to moje miejsce

Parafia św. o. Pio w Ostródzie powstała w 2001 roku. Wokół niej pojawiały się osoby, które chciały zgłębiać charyzmat patrona. – Pragnienie utworzenia takiej grupy modlitewnej powstało w San Giovanni Rotondo. Gdy w 2002 r. byłam tam na pielgrzymce, wiedziałam, że taka wspólnota to moje miejsce. Gdy wróciłam do siebie, zaczęłam zastanawiać się, jak to zrobić. Na szczęście jedna z moich koleżanek bardzo mnie wspierała i zachęciła, bym poszła z tą sprawą do proboszcza – opowiada pani Ewa. Okazało się, że utworzenie nowej wspólnoty wymagało nie lada cierpliwości. Po 1,5-rocznych staraniach w końcu się udało.

– Modliliśmy się oczywiście do o. Pio. W jednym z listów do moderatora krajowego, o. Bogusława Piechuta, opisałam całą sytuację. Odpisał mi, cytując słowa Jezusa: „Kto przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda...”. Te słowa były największą motywacją, by nie ustawać, i udało się – wspomina.

Dwa skrzydła

Wspólnota działa 15. rok i każde wydarzenie jest skrzętnie odnotowane w kronikach, których jest już 11. Głównym charyzmatem wspólnoty jest modlitwa i prowadzenie jakiegoś dzieła. Członkowie spotykają się w każdy wtorek miesiąca. W pierwszy jest Eucharystia dla grupy, w drugi – adoracja Najświętszego Sakramentu, w trzeci – dzielenie się słowem Bożym, a w czwarty, od maja tego roku, posługują modlitwą wstawienniczą.

– Poszukujemy drugiego skrzydła, czyli naszej misji. Pomagamy przy różnych okazjach charytatywnie, jak paczki dla ubogich, ale chcemy czegoś więcej – tłumaczy Ewa. Wspólnota gromadzi się też każdego 23. dnia miesiąca, a szczególnym dniem jest ten przypadający we wrześniu, w dzień wspomnienia świętego. Wtedy ma też miejsce czuwanie, które kończy się o 2.30, czyli w godzinę śmierci o. Pio. – Jestem szczęśliwa w tej grupie. W o. Pio poruszają mnie jego posłuszeństwo i wielka miłość do Jezusa i Matki Bożej. Nie poddawał się mimo wielu przeszkód. To trudny wzór do naśladowania. Kochał każdego człowieka. Czasami był surowy, ale to też było potrzebne jako dowód miłości. Mamy za co dziękować – opowiada Regina Puchalska. Święty w swoim nauczaniu wiele uwagi zwracał na dziękczynienie po Mszy św. – Często o tym zapominamy, że mamy za co dziękować. Przecież tak wiele otrzymujemy. Chyba zbytnio przyzwyczailiśmy się do posiadania. Ten święty nas tego chce chyba wciąż uczyć – dodaje ks. Bartłomiej.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama