Nowy numer 44/2020 Archiwum

Nie musisz być wzorem – bądź przyjecielem

– Najważniejsze kryterium, to fakt, czy czujesz w sercu potrzebę pomagania. Jeśli tak, serdecznie zapraszamy – mówi Mateusz.

Wolontariusze, którzy dłużej pracują z dziećmi, wiedzą, że mogą być prawdziwymi przyjaciółmi, stać się przykładem dorosłego, który towarzyszy i współuczestniczy w rozwiązywaniu problemów. – Rodzice też wiedzą, że są to osoby, do których można się zwrócić z prośbą o pomoc. Obecność życzliwego i otwartego dorosłego, który wzbudza poczucie bezpieczeństwa u dziecka, który je wysłucha, jest nie do przecenienia – uważa Tomasz Sztachelski z Domu Dziennego Pobytu Dziecka „Arka” w Olsztynie.

Potrzeba determinacji

– Mamy już mocną ekipę wolontariuszy, którzy mają przypisane na stałe pory dnia i dzieci, z którymi pracują. Taka organizacja ich pracy to jest pomysł Mateusza – podkreśla T. Sztachelski. Jednak ludzi, którzy chcą służyć, szerzyć dobro i poświęcić swój czas i talenty na rzecz dzieci, ciągle brakuje... Arka swoją opieką otacza ponad 80 najmłodszych. – Różne dzieci korzystają ze wsparcia. Co warto podkreślić, do współpracy zapraszamy zwłaszcza rodziny, które przeżywają jakieś trudności, czy to wychowawcze, czy związane z przebywaniem dzieci w szkole, czy takie, które pragną rozwinąć swoje umiejętności wychowawcze. Każde dziecko, które do nas przyjdzie, otrzyma pomoc bezpłatnie. Wiemy, że korepetycje i dodatkowe zajęcia dla dzieci są dużym obciążeniem finansowym, dlatego chcemy wspierać uczniów, którzy takiej pomocy poszukują – mówi pan Tomasz.

Najmłodsi przychodzą regularnie, korzystając z różnych zajęć, ale też by podciągnąć się w nauce, odrobić lekcje, czasem po prostu spotkać się z kimś, kto przy okazji udzielanych korepetycji stanie się z czasem kimś bliskim. – Dlatego poszukujemy kolejnych osób, które włączą się w realizowane zadania. Niedawno odeszliśmy od formuły masowości. Stawiamy na pracę indywidualną z wolontariuszem i na indywidualną pomoc wolontariusza dziecku, czy to w odrabianiu lekcji, czy rozwiązywaniu trudności szkolnych – wyjaśnia pan Tomasz. Wszystko po to, aby między nimi nawiązała się bliższa relacja.

– Jednak do realizowania tej wizji potrzebne są osoby zdeterminowane, pewne swojej decyzji, by pomoc była długofalowa. Nie chodzi o tydzień czy miesiąc, a przynajmniej o cały rok szkolny. Wówczas więź, która nawiązuje się między dziećmi i wolontariuszami, przyczynia się do uzyskiwania coraz lepszych efektów, do poczucia bezpieczeństwa tak potrzebnego do rozwoju dziecka – dodaje T. Sztachelski.

Prosta odpowiedź

Od wolontariusza po koordynatora – tak pokrótce można opisać karierę Mateusza Obremskiego w „Arce”. – To awanse po szczeblach pomocy i służby innym – uśmiecha się Mateusz.

– To dobra droga, bo dziś widzę, jakie zmiany w „Arce” zachodzą, jak ludzie są otwarci na czynienie dobra, na poświęcenie swojego czasu, by inni byli szczęśliwi – dodaje. To on zainicjował model pracy indywidualnej. – Też zaczynałem jako wolontariusz, próbowałem swoich sił jako osoba, która pomaga dzieciom w lekcjach, i doskonale zdaję sobie sprawę, że materiału do przerobienia jest dużo, że one potrzebują wsparcia. Czasami w rzeczach prozaicznych, żeby coś podpowiedzieć, sprawdzić, czy zadania są dobrze rozwiązane, czy wypracowanie nie ma błędów. Wszystkie dzieci są zdolne, tylko potrzebują osoby, która będzie przy nich – uważa Mateusz. Zanim stał się wolontariuszem, długo zastanawiał się, co może dać innym.

– Wtedy trafiłem tutaj. Pamiętam pierwszą rozmowę z Tomaszem i pytanie: „Dlaczego chcesz tutaj być?”. Moja odpowiedź była prosta: „Chcę pomagać” – wspomina. W pierwszych dniach nie był pewny, jak się zachować, dokąd pójść, komu pomagać. – Po prostu siadałem z dziećmi i odrabiałem lekcje. Wątpliwości, czy dobrze to robię, szybko minęły. Odzew dzieci dawał mi poczucie ogromnej satysfakcji... Bo okazuje się, że najważniejszy jest czas, który im poświęcasz – podkreśla Mateusz. I wcale nie stajesz się idolem ani wzorem. Najzwyczajniej stajesz się ich przyjacielem. Do pomocy w nauce dzieciom mogą zgłaszać się nie tylko studenci, ale również uczniowie szkół średnich.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama