Nowy numer 43/2020 Archiwum

Lustra Pana Boga

– My, patrząc na ikonę, mamy być lepsi – mówi ks. dr hab. Paweł Rabczyński.

Na Wydziale Teologii Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego odbyło się IV Forum Studenckie. W tym roku jego temat brzmiał: „Ikona – historia, język i teologia”.

– Pomysł wypłynął w trakcie naszych rozważań podczas spotkania Koła Naukowego Teologów Ekumenistów działającego w ramach wydziału. Zainspirowała nas dr Magdalena Dziugieł-Łaguna, która sama pisze ikony, a którą dobrze znamy, ponieważ działa przy kościele akademickim św. Franciszka z Asyżu w Olsztynie. Tam wielokrotnie się spotykaliśmy – mówi opiekun koła naukowego ks. dr hab. Paweł Rabczyński.

– Tematyka wynika z zainteresowania światem symboli. Tym bardziej że nasze koło, skupiające ekumenistów, rozważa kwestie jedności chrześcijan, tu szczególnie chrześcijan wschodnich, dla których ikona jest czymś więcej niż tylko obrazem. Ona jest wręcz uosobieniem tego, co ten obraz przedstawia.

Wniknięcie w głębię

O tym, jak patrzeć na ikonę, aby odczytać ukryte w niej przesłanie wiary, mówiła dr Magdalena Dziugieł-Łaguna. – Jest to proces naszego wzrastania duchowego. Ikona to sekretne etapy przekraczania tajemnicy. Jest ich sześć, co jest symbolem sześciu dni trudu Bożego nad stworzeniem świata. Pierwszym etapem jest stworzenie lewkasu, czyli zagruntowanie deski. Czy to uczy pokory? Bardzo. Nakładam dwanaście warstw gruntu, co odnosi się do dwunastu apostołów. Lewkas jest zupełnie biały, dlatego że biel wskazuje na potencję światła, które właściwie nie ma początku i nie ma końca. Owa świetlistość zawiera w sobie energię działania Bożego – mówiła prelegentka. Omawiała kolejne etapy, ukazując głębię duchową każdego z nich.

– Artyści dążyli i dążą do tego, żeby w jakimś stopniu wydobyć to, co jest niematerialne, transcendentalne, co nie jest ludzkie. Dlatego porzucono perspektywę realną. Nie mówi się o czasie i przestrzeni, ale o czasoprzestrzeni danej nam teraz. To skrzyżowanie się czasu wiecznego, Boskiego, który jest wiecznym czasem trwającym, z czasem ludzkim – zauważyła dr Dziugieł-Łaguna. Ikona ma przede wszystkim przemieniać skutki grzechu pierworodnego. – Człowiek upadły podnosi się w ikonie. Ma się oczyścić z całej swojej natury, ma przejść przez noc zmysłów, która zostaje przemieniona w noc ducha, czyli przejść z fizyczności w duchowość – mówiła prelegentka.

Chcemy poznać

– To nas, studentów, mobilizuje do tego, żeby przybliżać sobie wiedzę oraz przysłuchiwać się refleksji naukowców i praktyków. Skoro jesteśmy na wydziale teologii, to naszym celem jest przybliżanie się do Jezusa Chrystusa. Zawsze mamy w pamięci słowa św. Jana Pawła II, który mówił, że religia składa się z dwóch skrzydeł. Często zapominamy o tym, że bez rozumu samo skrzydło wiary zamienia się w ideologię. Dlatego staramy się podejść do kwestii wiary i rozumem, i wiarą. Myślę, że tematyka ikon jest ku temu doskonałą okazją, by przedstawić to, co naukowe, wiążąc to z duchowością. Ikony są lustrem – odzwierciedleniem Boga, którego chcemy poznać. Poprzez ikony wielu mistyków realizowało swoje postanowienia duchowe wiary – podsumowuje przewodniczący koła kl. Karol Gawryś.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama