Nowy numer 2/2021 Archiwum

Czwarte wydanie „Postylli” Reja

Dzieło przeszło konserwację i po pracach wróciło do seminaryjnej biblioteki.

Mikołaja Reja znamy jako ojca literatury polskiej, autora znanego i wielokrotnie parafrazowanego zdania: „A niechaj narodowie wżdy postronni znają, iż Polacy nie gęsi, iż swój język mają”.

To postulat, by teksty polskich autorów powstawały w języku ojczystym, a nie po łacinie. Rej dożył 64 lat. Stworzył wiele prac o wymowie moralizatorskiej. Jedną z nich jest „Postylla”, której pełny tytuł brzmi: „Świętych słów a spraw Pańskich, które tu sprawował Pan a Zbawiciel nasz na tym świecie jako prawy Bóg, będąc w człowieczeństwie swoim, Kronika albo Postylla, polskim językiem a prostym wykładem też dla prostaków krótce uczyniona” – która zawiera komentarze do Pisma Świętego. Pierwsze wydanie „Postylli” Reja ukazało się jeszcze za życia autora, w 1557 r. Kolejne drukowano nawet co kilka lat: w 1560, 1566, 1571, 1594, 1600. „Postylla” Mikołaja Reja przechowywana w Bibliotece „Hosianum” to wydanie z 1571 r., które wyszło z oficyny słynnego krakowskiego wydawcy Macieja Wierzbięty. W bibliotekach w Polsce zachowane są wydania dużo późniejsze, np. cieszyńskie z 1883 r. Druk z „Hosianum” jest zatem jednym z najwcześniejszych.

– Brakuje w niej karty tytułowej i kilkunastu kart początkowych. Trudno więc odtworzyć jej historię. Patrząc na sygnaturę, która została nadana prawdopodobnie w XIX wieku, można jedynie powiedzieć, że wolumin był włączony do Biblioteki „Hosianum” w Braniewie i po II wojnie światowej został przeniesiony do Olsztyna – mówi dyrektor biblioteki ks. Tomasz Garwoliński. Co do daty wydania tego egzemplarza były pewne wątpliwości.

– Pojawia się bowiem rok 1556 na karcie tytułowej drugiej części. Jest to jednak data wykonania drzeworytowej dekoracji tej karty. Przed zakończeniem dzieła można odnaleźć też datę 24 czerwca 1560 r. Przez chwilę myślałem, że to jest właściwa data wydania druku. Ale w dolnej partii zakończenia można przeczytać słowa: „Jego Krolewskiey Mości TYPOGRAPH Maciey Wirzbięta imprimował. 1571”. Słowo „imprimować” jest latynizmem i oznacza „drukować”. Nie ma więc wątpliwości, że mamy do czynienia z czwartym wydaniem z 1571 r., które jest kopią drugiego wydania z 1560 r. – wyjaśnia. Dzieło Reja przeszło konserwację i po pracach wróciło do seminaryjnej biblioteki.

– Od wielu lat prowadzimy prace konserwatorsko-restauratorskie nad najbardziej zniszczonymi starymi drukami naszej biblioteki. Zwykle podczas podejmowania decyzji, jakie dzieło wybrać do przeprowadzenia tych prac, kierujemy się dwoma podstawowymi kryteriami: wyjątkowość dzieła oraz stan zachowania, a właściwie to, w jakim stopniu uległo ono zniszczeniu. Dzieło Reja zostało wytypowane w zeszłym roku, ponieważ jest dosyć wyjątkowe – podkreśla ks. Tomasz Garwoliński. Bliźniaczy egzemplarz „Postylli” zachował się również w Zakładzie Narodowym im. Ossolińskich we Wrocławiu i jego wersja cyfrowa jest dostępna obecnie w Dolnośląskiej Bibliotece Cyfrowej. – Dzięki temu, że Biblioteka WSD „Hosianum” weszła do klastra Warmińsko-Mazurskiej Biblioteki Cyfrowej, stare druki, które są poddawane konserwacji, są też digitalizowane i udostępniane. Tak stało się również w przypadku naszej „Postylli” Mikołaja Reja – nie ukrywa zadowolenia dyrektor.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama