Nowy numer 44/2020 Archiwum

Przychodzi do ciebie takiego, jakim jesteś

– Bóg chce cię obdarować nie z powodu zasług, ale po prostu dlatego, że jesteś – mówił uczestnikom ks. Jarosław Klimczyk CRL.

W Gietrzwałdzie odbyło się spotkanie „Młodzi do Matki”, będące wspólną inicjatywą Warmińskiego Duszpasterstwa Młodzieży i Warmińskich Pieszych Pielgrzymek.

Pod opiekę Maryi

– To nasze dziękczynienie za wspólnoty młodzieżowe i piesze pielgrzymki. Chcemy je połączyć z początkiem nowego roku formacyjnego dla młodzieży – mówią ks. Kamil Wyszyński i ks. Paweł Szumowski. – To był trudny rok dla nas wszystkich. Teraz chcemy się spotkać ze sobą, pokazać, że jesteśmy, że pielgrzymi wędrują, a młodzież ciągle jest w Kościele – dodają. – Chcemy wraz z różnymi wspólnotami zawierzyć wspólnie Matce Bożej najbliższy czas. Nadal nie ma pewności, co będzie się działo dalej. Chcemy wszystkie nasze działania, zajęcia szkolne, nasze plany zostawić tutaj, w Gietrzwałdzie, naszej Matce, bo wiemy, że Ona nam we wszystkim pomoże – tłumaczy ks. Wyszyński. Wielu młodych – ponad 100 osób – pielgrzymowało do Gietrzwałdu z Olsztyna, reszta przyjechała samochodami.

– Pielgrzymuję z intencją, żeby ten najbliższy rok był dobry, spokojniejszy od tego, co działo się w ostatnim czasie. Wszystkie te troski przynosimy do Matki Bożej i chcemy, żeby Ona się nami zaopiekowała – mówi Marysia, jedna z pątniczek. – Cieszymy się, że udało nam się w tym roku zorganizować pielgrzymkę do Częstochowy, ale jest wiele osób, które nie mogły w niej uczestniczyć. Łączyły się z nami duchowo, tęskniąc za pielgrzymowaniem. To spotkanie jest również dla nich – chcemy być razem, w naszej pielgrzymkowej wspólnocie – dodaje ks. Szumowski, dyrektor warmińskich pieszych pielgrzymek.

Początek czegoś dobrego

Głównym punktem spotkania w Gietrzwałdzie była Msza św. na błoniach, podczas której przedstawiciele duszpasterstw, a także harcerzy i służby liturgicznej zawierzyli wszystkie swoje działania Matce Bożej. Wspólnej modlitwie przewodniczył ks. Michał Tunkiewicz, a homilię wygłosił ks. Jarosław Klimczyk CRL.

– Maryja do czasu zwiastowania nie wiedziała, że jest niepokalanie poczęta, że nie ma żadnego grzechu, że jest pełna łaski... Żyła spokojnie w nikomu nieznanym Nazarecie. O wszystkim powiedział Jej anioł Gabriel, i to nie w świątyni, wśród dymu kadzideł, a w domu, w atmosferze zwyczajności, wdzięczności, pokory i piękna. Może i nam się czasem wydaje, że nie jesteśmy godni, nie mamy szczególnych zdolności, nie jesteśmy odpowiednio mądrzy czy pracowici. Ale spójrzmy na nasze życie z perspektywy skromnego domu w Nazarecie i cieszmy się, ponieważ kiedy Bóg przychodzi, to zawsze jest to początek czegoś dobrego – mówił ks. Klimczyk.

– W życiu musimy na wiele rzeczy zapracować – oceny, dobre wyniki w sporcie, uznanie innych... presja jest duża. Ale na łaskę Boga nie musisz sobie zasłużyć, nie musisz stawać na palcach, udawać kogoś, kim tak naprawdę nie jesteś. Bóg przychodzi do każdego w codzienności, tam, gdzie jesteś, i do takiego, jakim jesteś. Tak samo jak przyszedł do Maryi, tak samo przychodzi do ciebie i ma dla ciebie największy dar, Jezusa. Bóg chce cię obdarować po prostu dlatego, że jesteś – podkreślił duszpasterz.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama