Nowy numer 42/2020 Archiwum

Resztę zostawiamy Duchowi Świętemu

– Na koncert przychodzą wierzący, niewierzący, poszukujący. Wszystkim chcemy przybliżyć trochę nieba i ogarnąć ich miłością Pana Boga – mówi Magdalena Ewertowska.

Kolejna, 8. edycja koncertu „...by Świat usłyszał” odbędzie się 27 września w Ostródzie. Termin przeniesiono z 14 czerwca ze względu na sytuację epidemiologiczną. – Sytuacja jest dynamiczna, walka z pandemią trwa długo i nie możemy mieć 100 proc. pewności, że koncert się odbędzie, ale ufamy Bogu i modlimy się, żeby nic nie pokrzyżowało nam planów – mówi Martyna Pawłowska.

My tylko tworzymy odpowiednie warunki

– Zanim zapadła decyzja o przeniesieniu koncertu na wrzesień, oczywiście pojawiły się wątpliwości i dylematy, czy w ogóle ruszać ten temat. Spotykaliśmy się regularnie online i debatowaliśmy w gronie organizatorów, dołączyli do nas również wolontariusze i śpiewający z Ostródzkiej Łodzi Ratunkowej. To nas zjednoczyło i utwierdziło w przekonaniu, że warto – podkreśla Magdalena Ewertowska.

Oczywiście koncert będzie obwarowany obostrzeniami – krzesełka w amfiteatrze zajmowane „w szachownicę” (zmieści się niecałe tysiąc osób), dezynfekcja, maseczki, oświadczenie o zdrowiu. Cel jednak się nie zmienia. – Chcemy, by świat nas usłyszał, by usłyszał o Ewangelii, o słowie Boga, o tym że Bóg nas kocha i chce naszego zbawienia. Musimy dbać o to, by ciągle mieć w sobie łaskę wiary, nie zbłądzić. Koncert jest dodatkowym przypomnieniem, że chrześcijaństwo to religia radości i miłości, a katolik to nie człowiek smutny, który ma się tylko umartwiać, ale pełen radości – tłumaczy Anna Patejuk. – Naszym celem jest ewangelizacja, dlatego co roku podejmujemy tę inicjatywę, by dać ludziom szansę na spotkanie z Jezusem – dodaje Martyna Pawłowska.

– Mamy w sercach ogromną potrzebę głoszenia Chrystusa w świecie, w którym wielu ludzi chce żyć tak, jakby Go nie było. Wiem, że ta potrzeba to nie jest moje „widzimisię”, tylko łaska, która daje przynaglenie do działania, daje siły, daje motywację i wielką radość z tego, że mam przyczyniać się do powiększania Bożej chwały. To nie my sprawiamy, że ktoś się nawróci. My chcemy tylko stworzyć pewne warunki, dać jakiś impuls. Resztę zostawiamy Duchowi Świętemu – mówi Joanna Jaskółowska.

Organizacyjna wspólnota

W tym roku na scenie ostródzkiego amfiteatru wystąpią Arkadio i Agnieszka Cudzich z zespołem. – Zależy nam na tym, by koncerty były na najwyższym poziomie, dlatego zapraszamy artystów z najwyższej półki, jeśli chodzi o muzykę chrześcijańską w Polsce. Naszym odbiorcą są przede wszystkim ludzie młodzi, a oni są wymagający, oczekują wysokiej jakości, wartościowego przekazu i to właśnie chcemy zaoferować – podkreśla J. Jaskółowska. Koncert tradycyjnie poprzedzają warsztaty wokalno-instrumentalne (25–27 września), na które trzeba się zapisać (formularz na stronie: www.byswiatusłyszal.pl), najpóźniej do 20 września.

– Nie są to warsztaty tylko i wyłącznie muzyczne. Prowadzące je osoby to ludzie wiary, którzy swoim życiem, pracą, muzyką pokazują, jak nie wstydzić się Jezusa. Na naszych warsztatach jest miejsce i na naukę pieśni, śpiewu, gry na jakimś instrumencie, ale też duży nacisk kładziemy na to, by zbudować wspólnotę, gdzie dzielimy się też swoimi doświadczeniami – tłumaczy A. Patejuk. Od samego początku koncert organizuje ta sama grupa osób. – Nieraz brakowało pieniędzy, a jednak zawsze działo się tak, że na wszystko nam starczało, pojawiali się sponsorzy, ludzie dobrej woli – mówi M. Ewertowska. – Zapał czerpiemy ze świadectw wielu ludzi, którzy dzielą się z nami swoimi spostrzeżeniami, ale przede wszystkim ten zapał pochodzi od Boga. Nie jesteśmy tylko komitetem organizacyjnym koncertu, jesteśmy wspólnotą i wspólnie przeżywamy wiarę – dodaje A. Patejuk.

– Docierają do nas czasami słuchy o tym, że dzięki uczestnictwu w naszych działaniach komuś teraz bliżej do Pana Boga i Kościoła. To zawsze wzrusza i motywuje do dalszej pracy. Mam jednak nadzieję, że są i takie owoce, o których wie tylko Pan Bóg. I ja to Mu zostawiam. Nie muszę znać wszystkich świadectw, bo może wtedy popadłabym w jakąś pychę. To trochę uczy zaufania – my technicznie i organizacyjnie robimy, co możemy, ale Ty, Panie Boże, zajmij się działaniem w sercach ludzi – mówi J. Jaskółowska.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama