Nowy numer 38/2022 Archiwum

Córka posłuszeństwa

– Życiem uczyła, że miłość nie oczekuje gratyfikacji. Była kobietą z krwi i kości, mistyczką i realistką, z której życia i pism możemy wiele się nauczyć – mówi s. Zuzanna Rejmak OSCCap.

Jedyną kanonizowaną świętą kapucynką jest Weronika Giuliani. Pozostawiła ona po sobie ponad 22 tys. stron rękopisów, których tłumaczenie na język polski rozpoczęło się niedawno dzięki dwóm siostrom z tego zgromadzenia: s. Judycie z Krakowa i s. Zuzannie ze Szczytna. – Wiele osób dzwoniło i pytało o jej dzieła w języku polskim – przyznaje ta druga.

Niemożliwe w zasięgu ręki

– Podczas studiów, gdy rozeznawałam powołanie, św. Weronika Giuliani pomogła mi w wyborze drogi życia. Miałam wtedy kontakt z kapucynami, którzy dysponowali kilkoma książkami w języku włoskim, mogłam więc ją bliżej poznać – mówi s. Zuzanna Rejmak od Dobrego Pasterza i Oblubienicy Ducha Świętego, wikaria i mistrzyni nowicjatu w Szczytnie. Przed wstąpieniem do zakonu studiowała filologię romańską na KUL.

– Przez wiele lat wydawało mi się, że jej pism jest tak wiele, że nie ma możliwości przetłumaczenia ich wszystkich. Abyśmy zaczęły to robić, zaproponowała siostra Judyta z Krakowa. Początki były prostsze dzięki temu, że miałam wcześniej przetłumaczonych kilka rzeczy z czasów studiów nad duchowością franciszkańską. Skoro św. Weronika sama się o to upomniała, to rozpoczęłyśmy pracę – opowiada s. Zuzanna. Święta Weronika urodziła się w 1660 r. w Mercatello we Włoszech jako najmłodsza z siedmiorga córek rodziny Mancini. Dwie jej siostry zmarły. Gdy miała 5 lat, umarła także jej matka, która na łożu śmierci swoje córki ofiarowała pięciu ranom Jezusa.

– Mała Urszula (później s. Weronika) została poświęcona ranie przebitego serca Jezusa. Od dzieciństwa odznaczała się dużą pobożnością – zrywała kwiaty dla Jezusa i bawiła się z Nim w ogrodzie, ozdabiała figurę Matki Bożej – wylicza s. Zuzanna. Wbrew woli ojca w wieku 17 lat wstąpiła do kapucynek w Città di Castello. – Wcześniej trzy jej siostry wstąpiły do klarysek, więc ojciec nie chciał się zgodzić na jej wstąpienie. Miała swoich adoratorów, ale powtarzała, że jej pierwszą miłością jest Jezus. W klasztorze wspólnota szybko zorientowała się, że jest obdarzona głębokim życiem duchowym – mówi.

Wzór kobiecości

Święta była obdarzona darami mistycznymi, takimi jak ekstazy, rozmowy z Jezusem, Matką Bożą i świętymi, stygmatyzacja, przebicie serca czy też zaślubiny mistyczne. – Jednym z imion, jakimi się określała, było: „córka posłuszeństwa”. Gdy spowiednik zorientował się o jej mistycyzmie, nakazał jej spisywać swoje doświadczenia. Nie traktowała ich nigdy jako celu, ale jako drogę do Jezusa. Jej doświadczenia duchowe wzbudziły po pewnym czasie niepokój innych sióstr, co spowodowało, że została poddana badaniu Świętego Oficjum. Czas dochodzenia był dla niej wielką próbą, którą przetrwała dzielnie – opowiada kapucynka.

W zgromadzeniu pełniła wiele funkcji – pracowała w infirmerii, w kuchni, zakrystii. Siostry szybko doceniły jej duchowość i przez 33 lata była mistrzynią nowicjatu, a przez 11 – przełożoną wspólnoty. – To pokazuje, że twardo stąpała po ziemi. Taką chcemy też ją ukazać w tłumaczeniach jej dzieł. Czytając jej teksty, odnajdujemy w nich takie pojęcia jak „cierpienie”, „umartwienie” i „posłuszeństwo”. Nie są to dziś wartości popularne i z pewnością potrzebujemy odkrycia ich na nowo zarówno w życiu zakonnym, jak i duchowym każdego człowieka – uważa siostra. Siostry przetłumaczyły dotychczas dwie książki z serii pism świętej. Pierwsza jest zatytułowana „Modlitwa”.

– Biorąc ją do ręki, czytelnik może odnaleźć wiele cennych wskazówek dotyczących rozmyślania: warunków, owoców modlitwy, jak i trudności – tłumaczy. Druga, zatytułowana „Maryja”, która ukazała się w maju tego roku, przedstawia zażyłość relacji św. Weroniki z Matką Bożą. W przygotowaniu są kolejne pisma. – Te tłumaczenia są ważne dla nas jako sióstr. Moim marzeniem jest, by siostry przetłumaczyły pisma św. Weroniki dotyczące życia wspólnotowego. Sama mam imię zakonne właśnie po niej. Postrzegam ją jako wzór kobiecości, wiary i człowieczeństwa – mówi s. Weronika Miduch od Jezusa Sługi, matka opatka wspólnoty w Szczytnie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Reklama

Zapisane na później

Pobieranie listy