Nowy numer 25/2022 Archiwum

Bogu na chwałę, ludziom na ratunek

Niech św. Florian opiekuje się wszystkimi, którzy ratują życie.

Wspomnienie św. Floriana, rzymskiego legionisty, który zginął śmiercią męczeńską w 304 roku, przypada 4 maja. Ujął się on za prześladowanymi legionistami chrześcijańskimi, za co został skazany na karę śmierci. Według legend dowodził w wojsku m.in. oddziałem gaśniczym, ugasił podobno płonącą wioskę jednym wiadrem wody. Za swojego patrona wybrała go straż ogniowa. Z okazji Dnia Strażaka, obchodzonego także 4 maja, druhowie i druhny z Warmii i Mazur spotkali się we Fromborku.

Dochować wierności

Świąteczne obchody rozpoczęły się od Mszy św. w katedrze Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny. – Zbieramy się w dniu naszego patrona jako jedna wielka rodzina strażacka. Przybywamy dziś ze wszystkich zakątków województwa warmińsko-mazurskiego, by dziękować Bogu za dotychczasową Jego opiekę i prosić o dalsze błogosławieństwo – mówił ks. kan. Andrzej Bawirsz, kapelan wojewódzki straży pożarnej.

Wspólnej modlitwie przewodniczył abp Józef Górzyński. W homilii przypomniał postać św. Floriana. – Był wiernym sługą społeczności, do której został posłany. Nasze postawy, nasze czyny musimy odnosić do Chrystusa i Jego świadków, ponieważ jest to jedyne słuszne odniesienie. Oni są dla nas ważni, ponieważ są przykładem, że w świecie poplątanym, wśród zamieszania, a nawet wrogości można być tym, który dochowa wierności. Tylko na takim świadectwie i przykładzie możemy zbudować coś wartościowego – mówił metropolita warmiński. Podziękował strażakom za ich ofiarną służbę, również na rzecz parafii, w których sąsiedztwie stacjonują: za pomoc przy organizowaniu uroczystości czy tradycyjną straż przy grobie Pańskim.

Zawodowcy i ochotnicy

Obchody Dnia Strażaka połączono z 30. rocznicą powołania Państwowej Straży Pożarnej. – To doskonała okazja do wspomnień, podsumowań czy refleksji. Niezwykle budujące jest, że niezmiennie od 30 lat trudna i niebezpieczna, a jednocześnie szlachetna misja strażacka darzona jest szacunkiem oraz zaufaniem społecznym, co jest najwyższą nagrodą dla naszej formacji – podkreślił nadbryg. Tomasz Komoszyński, warmińsko-mazurski komendant wojewódzki PSP. Dodał, że w ostatnim czasie udało się zmodernizować obiekty straży, zakupić nowy sprzęt, a to wszystko wpływa na jeszcze szybsze i bardziej efektywne działania. Na Warmii i Mazurach w 19 powiatowych jednostkach PSP służy ponad tysiąc strażaków. Są oni bardzo aktywnie wspierani przez strażaków ochotników. – Nasza współpraca z PSP przy ochronie życia i mienia ludzkiego przynosi pożądane efekty. W naszym regionie mamy bardzo dużo strażaków ochotników: 520 jednostek, czyli ponad 17 tys. druhów, druhen i członków drużyn młodzieżowych – tłumaczy Gustaw Marek Brzezin, prezes zarządu wojewódzkiego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych RP. Dodaje, że działalność ochotników polega nie tylko na zapewnieniu bezpieczeństwa i szybkim reagowaniu w razie zagrożenia. – Praktycznie w każdej wsi czy miasteczku, gdzie działają jednostki OSP, jest również troska o dziedzictwo kulturowe, wychowanie młodzieży, jest także współpraca z Kościołem – podkreśla G.M. Brzezin.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama