Nowy numer 20/2022 Archiwum

Czujemy się bezpieczniej

- Wszystkim strażakom życzę tyle samo powrotów, co wyjazdów i błogosławieństwa św. Floriana - mówił podczas Dnia Strażaka warmińsko-mazurski komendant wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej nadbryg. Tomasz Komoszyński.

W Olsztynie odbyły się wojewódzkie obchody Dnia Strażaka. Rozpoczęły się złożeniem wiązanek pod pomnikiem Strażaków Poległych w Akcji. Następnie w urzędzie wojewódzkim odbyła się akademia, podczas której podsekretarz stanu w Ministerstwie Spraw Wewnętrznych i Administracji Błażej Poboży wręczył odznaczenia i wyróżnienia strażakom z Warmii i Mazur. Była to również okazja do świętowania 30-lecia powołania Państwowej Straży Pożarnej.

Zgromadzonych gości i druhów przywitał warmińsko-mazurski komendant wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej nadbryg. Tomasz Komoszyński. - O tym, jak przez lata zmieniała się straż pożarna, świadczą statystyki. W pierwszym roku funkcjonowania w regionie interweniowaliśmy nieco ponad cztery tysiące sześćset razy. W roku minionym było to ponad dwadzieścia trzy tysiące razy - podkreślał komendant wojewódzki.

Zwracając się do obecnych strażaków, dziękował za zaangażowanie i profesjonalizm w trakcie podejmowanych interwencji. - Przyjmijcie życzenia zdrowia, sukcesów w życiu zawodowym i prywatnym, niegasnącego optymizmu i energii do realizacji wszelkich planów. Niech wręczone wyróżnienia i awanse będą wyrazem naszej wdzięczności za wasz trud i poświęcenie. Wszystkim strażakom życzę tyle samo powrotów, co wyjazdów i błogosławieństwa św. Floriana - mówił nabryg. Komoszyński.

- Wdzięczność ludzi widzimy na co dzień. Czasem wystarczy uśmiech i błysk radości widoczny w oczach. Dla nas satysfakcja, że mogliśmy komuś pomóc, jest bezcenna - wyznaje st. bryg. Andrzej Harhaj, komendant powiatowy Państwowej Straży Pożarnej w Bartoszycach. Zauważa, że mimo wielu chętnych do wstąpienia do służby, większość kandydatów odpada już podczas testów sprawności fizycznej. - W naszej formacji nie ma ścisłej specjalizacji. Ważna jest bardzo szeroka wiedza dotycząca ratownictwa. Dobrze, kiedy kandydaci mają jakąś pasję, choćby nurkowanie czy wspinaczkę. Jednak podstawą jest wysoka sprawność fizyczna - wyjaśnia komendant.

Wśród obecnych byli mundurowi z wieloletnim doświadczeniem służby. - Najczęściej spotykamy się z tragedią ludzką. W pamięci utkwiły mi wydarzenia z 2010 r., kiedy uczestniczyłem na południu Polski w pomocy powodzianom. Ogrom tragedii ludzkiej, wobec której nie można było być obojętnym. Inne trudne zdarzenia, to wypadki drogowe. W przeżywaniu takich zdarzeń pomagają relacje w naszym środowisku, traktujemy się jak rodzina, bo do cierpienia i śmierci nie można się przyzwyczaić - podkreśla st. kap. Grzegorz Różański z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Ostródzie, który został odznaczony brązowym medalem za wieloletnią służbę.

Od 30 lat służbę w Straży Pożarnej pełni mł. bryg. Piotr Bojanowski z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Działdowie. Zauważa, że w ciągu lat wiele zmieniło się, jeśli chodzi o wyposażenie wykorzystywane w ratowaniu ludzi. Począwszy od wozów strażackich, sprzętu do ratowania ofiar wypadków drogowych, po ubiór ochronny strażaka. - W pracy czujemy się bezpieczniej, co pozwala nam na podejmowanie kiedyś niemożliwych działań. Sprzęt jest bardziej precyzyjny - mówi brygadier.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama