W bazylice konkatedralnej św. Jakuba w Olsztynie, z okazji 20. rocznicy śmierci św. Jana Pawła II, abp Józef Górzyński sprawował dziękczynną Eucharystię za pontyfikat papieża Polaka. Po liturgii odbył się koncert zespołu Mocni w wierze
Dla wielu Polaków św. Jan Paweł II jest autorytetem życia duchowego. W swojej nauce podkreślał, iż człowiek bez odniesienia się do Boga, bez żywej relacji z Prawdą, zagubi się w świecie i w swojej wierze. - On był i nieustannie jest obecny w moim życiu. Dlatego dziś przyszłam, by dziękować Bogu za jego życie, słowa, ten ciepły uśmiech, którym obdarowywał ludzi - mówiła pani Maria.
- Pamiętam dzień, kiedy ogłoszono jego śmierć. To był smutny moment, ale papież tak wiele mówił o nadziei, o życiu wiecznym, o drodze do Ojca w niebie, że ten smutek był naznaczony nadzieją. I ta nadzieja, że staram się być dobrym człowiekiem, ona niesie pokój w sercu, że warto podejmować trudy, rozmawiać o nich z Bogiem. Dziś będę to robić za wstawiennictwem naszego świętego papieża - podkreślała.
Mszy św. dziękczynnej przewodniczył abp Józef Górzyński. Zgromadzonych wiernych przywitał o. Jan Ćwikowski CSsR, który wraz z o. Zbigniewem Podleckim CSsR prowadził w parafii renowację misji świętych. - To czas pogłębiania naszej wiary, nadziei, miłości, refleksji nad swoim życiem i relacją do Pana Boga - mówił redemptorysta. - Dzisiaj szczególny dzień, bo przeżywamy 20. rocznicę odejścia do domu Ojca św. Jana Pawła II, wielkiego misjonarza Chrystusa, głosiciela Ewangelii na całym świecie. Tego, który był pasterzem całego Kościoła. Te dwa wydarzenia, renowacja misji i rocznica, są dla nas szczególnym przesłaniem: bądźmy świadkami nadziei wobec współczesnego świata - podkreślał o. Jan.
Homilię wygłosił o. Zbigniew Podlecki CSsR. Podkreślał, że jesteśmy powołani do tego, by być misjonarzami i prawdziwymi świadkami Ewangelii. - Nie możemy być Jego uczniami, misjonarzami i apostołami nadziei, kiedy w swoim życiu nie usiłujemy Go naśladować. Trzeba cierpliwie, każdego dnia realizować testament Maryi z Kany Galilejskiej: „Uczyńcie wszystko, co wam powie mój Syn” - mówił redemptorysta.
Wskazywał na Ewangelię, gdzie zawarte są wskazówki dane nam przez Jezusa, czym powinniśmy żyć na co dzień. Syn Boży często mówił, by być człowiekiem dobrym i sprawiedliwym. Prosił, by zadbać o swoje prawe sumienie oparte na Bożych przykazaniach.
- Boleśnie tego doświadczamy, jak ważną sprawą jest ludzkie sumienie dobrze ukształtowane. Dzisiaj, kiedy od najmłodszych lat deprawuje się i niszczy ludzkie sumienia, kiedy życie ludzkie przestaje być wartością, kiedy mówi się, że wszystko wolno, nie ma grzechu; dzisiaj potrzeba ludzkich sumień wrażliwych na Boga, człowieka, na krzywdę ludzką - mówił kaznodzieja.
Odwoływał się do pielgrzymki św. Jana Pawła II do Polski, kiedy w 1991 r. papież głosił nauki poświęcone dekalogowi. - Przykazania zostały dane dla dobra człowieka osobistego, rodzinnego, społecznego. Dlatego św. Jan Paweł II wołał głośno: „Boże przykazania były, są i będą aktualne niezależnie od miejsca i czasu, czy to się komuś podoba, czy nie” - przywoływał słowa Ojca Świętego.
Przed tą pielgrzymką słychać było głos niektórych środowisk, że po co papież przyjeżdża i mówi o chrześcijańskich wartościach, skoro my chcemy iść w innym kierunku. - A papież przyjechał i z mocą przemawiał, i wołał: „Nie zabijaj! Nie cudzołóż! Nie kradnij!”. Wołał głośno: „Uszanuj moją matkę, ojczyznę moją uszanuj!”. A co się dzieje dzisiaj? Mówię tylko o ochrzczonych, którzy często mówią, że w Boga wierzą. Dzisiaj, w imię pseudowolności i mody odrzucają Boże przykazania - zauważał o. Zbigniew.
Dziś zwyciężą pokusa budowania życia bez Boga, a nawet wbrew Bogu. Jednak świat budowany bez Boga, z czasem obraca się przeciw człowiekowi. Historia ludzkości daje tego liczne dowody, choćby miniony XX wiek, czas wojen, obozów koncentracyjnych, deptania godności i wolności człowieka. - Mamy dowody na to i dzisiaj. Ileż zawiści, nienawiści, zazdrości, wojen, ludobójstwa. To skutek życia bez Boga, efekt wyrzucania Boga ze wszystkich sfer naszego życia. A Bóg jest dobrem. Wyrzucając Go, wkrada się zło. Dlatego św. Jan Paweł II wołał głośno: „Nigdy nie zbudowano się i nie zbuduje się szczęśliwego domu rodzinnego i państwowego bez Boga.”. Chrześcijaninie, zadbaj o swoje prawe sumienie oparte na Bożych przykazaniach - apelował redemptorysta.
Zachęcał, by wziąć swój krzyż i iść za Jezusem. By cierpliwie znosić trudy codziennego życia; by nieść dobro i miłość. - Owszem, nie jest łatwo być człowiekiem dobrym. Nie jest łatwo zachować delikatne i wrażliwe sumienie na Boga. Nie jest łatwo znosić trudy, skoro one się piętrzą. Nie jest łatwo. Bóg wie o tym doskonale, że pomocy potrzebujemy. Daje nam Maryję, wzór życia przepełnionego dobrem, cierpliwego znoszenia trudów aż po krzyż. Ona pomaga nam. W dniu dziękczynienia za pontyfikat św. Jana Pawła II chcemy wstąpić do Jezusowej szkoły miłości. Wytrwajcie w tej szkole - prosił o. Zbigniew.
20. rocznica śmierci św. Jana Pawła II. Koncert zespołu Mocni w wierze.
Po Mszy św. odbył się koncert zespołu Mocni w wierze. Dyrygent zespołu Piotr Serbintowicz przypominał dewizę św. Jana Pawła II - Totus Tuus, cały twój dla Maryi. Przypominał, że podczas wizyty w Olsztynie papież Polak cytował słowa Ewangelii, wypowiedziane przez Jezusa: „Ja jestem drogą, prawdą i życiem”. - Te słowa były punktem wyjścia głoszonej przez św. Jana Pawła II homilii stały się dla nas inspiracją naszego wyjątkowego spotkania, które pragniemy przeżyć w duchu modlitwy i uwielbienia. Podczas koncertu, poprzez śpiew i modlitwę, chcemy oddać chwałę Jezusowi za dar życia Jana Pawła II. Wielbijmy Boga, doświadczając Jego obecności. Niech ta chwila refleksji stanie się okazją do zanurzenia w miłość i bliskość naszego Pana - mówił przed koncertem Piotr Serbintowicz.
Zespół zaprezentował repertuar wielkopostny. Na zakończenie wszyscy wspólnie odśpiewali „Barkę”.