Michał Niemiec to artysta, który zaprzyjaźniony jest z Domus Mariae od wielu lat. - Mieliśmy zaszczyt gościć go u nas już dwukrotnie i teraz powraca. Powraca z nową formułą, ponieważ posługuje obecnie w czasie rekolekcji, które są u nas prowadzone „Jak smakować życie”. Dzisiejszego wieczora wspólnie chcemy spotkać się, by pośpiewać pieśni maryjne - przybliża ks. Bartłomiej Matczak.
Zauważa, że specyfika kompozycji artysty polega przede wszystkim na tym, że jest to twórczość na kolanach, przepełniona modlitwą. - To jest twórczość refleksyjna. Dlatego ten wieczór to nie tyle koncert, co po prostu spotkanie, podczas którego chcemy przez Maryję odnajdywać drogę do Chrystusa - zauważa dyrektor.
Zaznacza, że wydarzenia kulturalne i spotkania, które odbywają się obecnie w kawiarni Domus Mariae, wpisują się w przygotowania do jubileuszu 150. Rocznicy objawień maryjnych, które miały miejsce w 1877 r. w Gietrzwałdzie, a zostały uznane przez Kościół za prawdziwe. - Michał jest szczególny dla Gietrzwałdu, ponieważ to właśnie on skomponował muzykę do Litanii Gietrzwałdzkiej, dlatego jego wkład w to miejsce jest niewątpliwie wielki - dodaje ks. Matczak.
Gietrzwałd - Domus Mariae - koncert Michała NiemcaKrzysztof Kozłowski
- Koncert „Przez Maryję do Jezusa” jest elementem rekolekcji, w której uczestniczymy. To czas, kiedy pochylamy się nad tym, jak smakować życie, a muzyka jest jego częścią - przybliża Michał Niemiec. Wskazuje na rocznicę wybuchu powstania warszawskiego, która jest okazją ku temu, aby koncert stał się również modlitwa za ojczyznę pieśniami maryjnymi i pieśniami do Pana Jezusa. - Wspólnie śpiewaliśmy znane pieśni. Inne były okazją ku temu, żeby zamknąć oczy i wejść w tekst, w głębię przekazu duchowego. Te pieśni do Maryi, które skomponowałem, znalazły się na płycie „Przez Serce do Serca”. Są one wyrazem mojej potrzeby serca. W młodości moja relacja z Maryją była słaba, więc w ten sposób chciałem wynagrodzić Maryi ten czas. Mam nadzieję, że ten koncert był dla słuchaczy ucztą duchową, jeżeli tak można powiedzieć, ale przede wszystkim modlitwą - podkreślał artysta.
I tak było. Licznie zgromadzeni słuchacze włączali się w śpiew znanych pieśni maryjnych. Z wyraźną refleksją wsłuchiwali się w pieśni skomponowane przez Michała. - Dziękuję mu za ten czas - mówi Anna. - Spokojne melodie, proste a głębokie teksty, to sprawiło, że poczułam w sobie pokój, poczułam, jak blisko mnie jest Maryja, która prowadzi do Jezusa - wyznaje.









