Z początkiem lipca zainaugurowano XXXVIII Świętolipskie Wieczory Muzyczne. W każdy piątek lata w Bazylice Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny gromadzą się miłośnicy muzyki, by w pięknej przestrzeni wnętrza świątyni zanurzyć się w świat nut. Wieczory mają wiernych wielbicieli, którzy przyjeżdżają na koncerty nie tylko z okolicznych miejscowości. Czasem wynajmują autokar i jadą całą grupą na koncert do Świętej Lipki.
W ten piątkowy wieczór koncert był wyjątkowy, bo zaprezentowali się warmińscy artyści. - Repertuar był niezwykle bogaty, bo obejmował okres od średniowiecza do romantyzmu, a teksty odnosiły się do Eucharystii. Dziś chcieliśmy pokazać bogactwo pieśni sakralnej w różnym opracowaniu - wyjaśnia Adam Kowalski, dyrektor artystyczny Świętolipskich Wieczorów Muzycznych, główny organista w Bazylice Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Świętej Lipce, który podczas koncertu grał na organach i portatywie.
- Co ciekawe gra się na nim, stojąc bokiem do klawiatury. To instrument przenośny. Dawniej grano na nim w różnych miejscach, nawet na procesjach. Świętą Cecylię bardzo często przedstawiano siedzącą bokiem do klawiatury i twarzą do portrecisty. Błędnie mówi się, że gra na pozytywie. Ona gra na portatywie - wyjaśnia dyrektor. Podczas koncertu zaprezentowała się również wiolonczelistka Amelia Witek.
XXXVIII Świętolipskie Wieczory MuzyczneKrzysztof Kozłowski
Zaśpiewał też miejscowy Chór Świętolipski, jak i solo warmiński kapłan, śpiewak basso profondo ks. Zbigniew Stępniak. - Rozpocząłem od chorału gregoriańskiego, bo od dłuższego czasu przyświeca mi myśli, żeby w swoich koncertach przedstawić przestrzeń między chorałem a pieśnią eucharystyczną, dziś pieśnią eucharystyczną francuskich kompozytorów okresu romantyzmu - przybliża ks. Stępniak.
Nie ukrywa, że dzisiejszy koncert był dla niego wyjątkowy, w miejscu, gdzie architektura spotyka się z malarstwem i muzyką, tworząc niezwykłą atmosferę miejsca. - Tu się czuje, że budowniczy tego kościoła wiedzieli, że to ma być świątynia pogłębionej modlitwy i artyzmu, który prowadzi do Boga. Sama akustyka kościoła jest niesamowita. Tu modliłem się śpiewem - wyznaje artysta. - Taki śpiew, to całe moje życie. Każdy koncert jest motywacją do rozwoju. Żyję tym na co dzień. Żyję tym i się tak modlę - podkreśla.
Adam Kowalski podkreśla, że Świętolipskie Wieczory są wyjątkowym wydarzeniem, kiedy przenikają się różne przestrzenie sztuki, przez piękno architektury po muzykę, a wszystko prowadzące człowieka w głąb wiary. - Melomani, którzy przychodzą na koncerty, bardzo często wyrażają swoją wdzięczność i zadowolenie. Myślę, że przyjeżdżają tu osoby, które szukają takich przestrzeni, szukają pięknej muzyki. Jeśli do tego słyszą muzyką w dobrym wykonaniu, bo staramy się o to, żeby w Świętej Lipce występowali wybitni muzycy, to całość daje możliwość przeżycia wyjątkowych chwil - uważa dyrektor artystyczny. Zaznacza, że patrząc na program Świętolipskich Wieczorów Muzycznych, widać różnorodność proponowanych utworów. - Staramy się również pokazywać rzeczy mało znane, choćby jezuicki barok, czyli utwory jezuity misjonarza Domenica Zipoliego - wskazuje Adam.
Na kolejnym koncercie miało miejsce prawykonanie Misterium Ignacjańskiego specjalnie napisanego na jubileusz 100 lat Prowincji Wielkopolsko-Mazowieckiej Jezuitów. - Zostały one na tę okazję skomponowane przez gitarzystę Janusza Raczyńskiego. Te kompozycje są połączeniem gitary z pozytywem, są wyjątkowe w swoim brzmieniu i charakterze. Nigdy nie sądziłem, że gitara i organy mogą się tak pięknie ze sobą komponować. Janusz Raczyński napisał, moim zdaniem, pierwszą w historii suitę ignacjańską na gitarę - wspomina.
Jak zawsze podczas koncertu bazylika była wypełniona słuchaczami. Organy, portatyw, wiolonczela, śpiew solo i chór przeplatały się, tworząc doniosłą atmosferę koncertu. - Z pewnością to było wyjątkowe przeżycie. Szczególnie ujął mnie śpiew solowy księdza. Była w nim jakaś siła, a jednocześnie nostalgia. Tak, będę to pamiętała - mówi Krystyna. - Całość świetnie dobrana, kiedy jeden temat był odśpiewany jako chorał, później zagrany i dopełniony wykonaniem chóru. Bardzo ciekawie to zabrzmiało - dodaje Marian.
- Cały lipiec i sierpień, co piątek o godzinie dwudziestej Święta Lipka zamienia się w salę filharmonii. Przybywają tutaj artyści z Polski i z zagranicy, żeby zaprezentować przygotowany repertuar - mówi o. Grzegorz Nogal SJ, kustosz Sanktuarium Matki Bożej Jedności Chrześcijan w Świętej Lipce. - W tym roku to szczególne wydarzenie wpisuje się w rocznicę 100 lat Prowincji Wielkopolsko-Mazowieckiej Jezuitów - przybliża o. Nogal i zaprasza na koncert wieńczący Świętolipskie Wieczory Muzyczne, który odbędzie się 28 sierpnia.
XXXVIII Świętolipskie Wieczory Muzyczne









