Przed liturgią proboszcz ks. Leszek Kuriata poświęcił wieńce dożynkowe, które wykonali rolnicy. - Boże, ty pozwalasz ludziom uprawiać ziemię i zbierać z niej obfite plony. Bądź uwielbiony za przyniesione tu owoce ziemi i pracy rąk rolników, i pobłogosław te wieńce żniwne, owoce i warzywa. Spraw Panie, aby nikomu nie zabrakło w tym roku pożywienia. Wspomagaj swoją łaską wszystkich pracujących na roli i naucz nas dzielić się Twoim darem z każdym, kto znajdzie się w niedostatku - modlił się ks. Kuriata.
Po poświęceniu barwny orszak przy śpiewie kapeli wszedł do świątyni. Chleb wypieczony z tegorocznych ziaren wnieśli starostowie dożynek. - Każdy rok jest inny. Ten jest bardzo dobry. Co roku dziękujemy Bogu za Jego błogosławieństwo bez względu na fakt, czy żniwa są obfite, czy skromniejsze. Trzeba być wdzięcznym cały czas - mówiła Marlena Mioncz. Zauważa, że rolnicy wiedzą, jak mało kto, że ich praca polega na uprawie ziemi, zasianiu zbóż i ich zbiorze. Obfitość zbiorów już nie zależy od nich. - Z Panem Bogiem udaje się zebrać to, co wyrośnie. Nic nie zostaje na polu. A nasza praca uczy pokory, cierpliwości i wytrwałości, choć czasem z niepokojem patrzymy na niebo, żeby była dobra pogoda. Myślę, że tak uczymy się przyjmowania woli Bożej, nie tylko w pracy na roli, ale też i w naszym codziennym życiu - podkreśla Marcin Małolepszy.
Bisztynek. Dożynki 2026; Msza św. w Kościele św. MaciejaKrzysztof Kozłowski
Przybyłych rolników, przedstawicieli władz samorządowych i służb mundurowych przywitał ks. Leszek Kuriata. - Dożynki to jeden z najpiękniejszych dni w roku dla każdego rolnika; czas radości, wdzięczności i podsumowania ciężkiej pracy - zauważał prezbiter. - Witam rolników, hodowców, sadowników i pszczelarzy, bez których ten dzień byłby pusty i pozbawiony treści. Dziękujemy za wasz codzienny trud, pot, niepewność i miłość do tej ziemi. To dzięki waszej codziennej pracy na naszych stołach nie brakuje chleba. Dziękujemy za wieńce dożynkowe, które są symbole waszej ciężkiej całorocznej pracy, waszej wiary i miłości do ojczystej ziemi - mówił ks. Kuriata.
Eucharystii przewodniczył dziekan dekanatu Reszel ks. Remigiusz Zaniecki. Homilię wygłosił ks. Paweł Kacprzak. Podkreślał, iż dożynki to święto plonów, to dzień wdzięczności Dobremu Bogu. Zauważał, iż współczesny człowiek często wierzy, że wszystko może zaplanować, że może wszystko przewidzieć i może wszystko skontrolować.
- Każdy chce mieć odłożone pieniądze na czarną godzinę, chce kontrolować stan swojego zdrowia, żeby wiedzieć, że nic nieprzewidzianego się nie stanie. Chce mieć zapewnioną stabilną pracę. Starsi ludzie planują przyszłość swoich dzieci, próbują ich finansowo zabezpieczyć. Można powiedzieć, że to daje poczucie kontroli. I zaczynamy często w to wierzyć, bo niektóre rzeczy udało się przewidzieć, niektóre rzeczy potrafiliśmy zaplanować. Ale rolnik wie, że to nieprawda, że to oszustwo, że to coś, na co dajemy się bardziej często nabrać - mówił kaznodzieja.
Bisztynek. Dożynki 2026; homilia ks. Paweł KacprzakKrzysztof Kozłowski
Dziś rolnicy mają nowoczesne maszyny, ogromne kombajny, drogie ciągniki. Mają odporne odmiany nasion, nawozy i środki niezbędne do uprawy roli. - Mimo tego rolnik doskonale wie, że wystarczy silny grad, kilka tygodni suszy i to na nic. I te piękne widoki łanów zbóż, ogromne doświadczenie w uprawie roli, nowoczesne maszyny, to wszystko zdaje się na nic. Dlatego człowiek uprawiający ziemię każdego roku musi na nowo uczyć się pokory wobec Stwórcy. Musi uczyć się pokory, musi przed nim klęknąć, bo ma pełną świadomość zależności - podkreślał ks. Paweł.
Ludzie roli wiedzą, że nie da się uciec przed zależnością od Boga. Nie da się udawać, że mamy swoje życie we własnej garści. - To dlatego Jezus tak bardzo lubił dawać przykłady związane z ziemią, z rolnictwem, z uprawianiem, bo one pokazują nasze życie - zauważał kaznodzieja i wskazywał na słowa Jezusa, który mówił, iż ziarno musi obumrzeć, by wydać obfity plon.
- Tym ziarnem jesteśmy my, jest nim życie każdego z nas. Przyniesiemy większe dobro, kiedy ziarno naszego życia będzie w stanie obumrzeć. Te obumarcia można kojarzyć na różny sposób. To są korzyści niewymierne, niematerialne, których tak mocno się dzisiaj boimy. To jest czas poświęcony dla naszych bliskich. To jest nasza modlitwa. To jest nasza pomoc charytatywna. To jest czyn miłosierdzia, którego nikt nie dostrzegł i nikt nie sfotografował. Moi drodzy, to jest to ziarno, które obumiera, ale po to, by przynieść jeszcze większy plon - wyjaśniał ks. Kacprzak.
Na zakończenie jeszcze raz podkreślał, że dożynki to czas wdzięczności, ale też o czas przypominający nam o naszej zależności od Boga. - Rolnicy stojący dzisiaj przed ołtarzem przypominają nam, którzy nie uprawiamy ziemi. Rolnik, który przynosi przed ołtarz chleb, który wcale nie był pewnością jeszcze kilka miesięcy temu, przypomina nam, że nasze życie należy do Boga - podsumował ks. Paweł.
Po wspólnej modlitwie uczestnicy Eucharystii udali się w orszaku dożynkowym na dalsze uroczystości.
Bisztynek. Dożynki 2026









