Eucharystii przewodniczył ks. Paweł Szumowski, dyrektor Warmińskich Pielgrzymek Pieszych. W homilii zachęcał do postawienia sobie pytania: "Co mi zostało z tamtej drogi?". - Można przejść setki kilometrów i ani trochę nie przybliżyć się do Pana Boga. Można dojść na Jasną Górę i wrócić takim samym człowiekiem. Można zrobić tysiące kroków, ale nie zrobić żadnego kroku ku przebaczeniu, ku nadziei, wierze i miłości - mówił dyrektor.
Zauważał, że dziś nie jest ważne to, kiedy będzie następna pielgrzymka. Ważne jest, czy miniona przyniosła owoce w codziennym życiu. - Spójrz w swoje serce, postaraj się spojrzeć na swoje relacje z ludźmi i Bogiem, i zadaj sobie pytanie, czy potrafisz pomóc słabszemu i potrzebującemu, jak to robiłeś na pielgrzymce, kiedy poniosłeś komuś plecak, podałeś rękę, przyniosłeś kubek herbaty. Czy dziś potrafisz nieść trudne historie drugiego człowieka, być przy nim bezinteresownie? - zachęcał do refleksji ks. Szumowski. Zapraszał na najbliższą pielgrzymkę z Olsztyna do Gietrzwałdu na uroczystości odpustowe, które odbędą się 13 września.
Po Mszy św. odbyło się spotkanie. - Na pielgrzymce byłem pierwszy raz. Ucieszyłem się na to spotkanie, gdzie mogłem spotkać osoby, z którymi przemierzałem szlak na Jasną Górę - mówił Wojciech Cygański. - Od razu uśmiech na twarzy się pojawia, kiedy widzi się tych wspaniałych ludzi - dodał.
- Takie spotkania są nam potrzebne, żeby sprawdzić, czy po pielgrzymce nasze postanowienia, które założyliśmy sobie, wracając do domu, realizujemy. Minęły trzy tygodnie i warto spojrzeć na ten czas, robiąc rachunek sumienia - zauważył Kamil Leśnikowski. - Nasze spotkanie to również odnowienie relacji. Na pielgrzymce zawierają się przyjaźnie na lata. Łączyły nas modlitwa, Eucharystia, która też odnawia i pogłębia naszą relację z Bogiem - mówił.
Wśród pielgrzymów były też i dzieci, które z rodzicami przemierzyły Polskę, by wspólnie zawierzyć swoją codzienność Matce Bożej. - Lubię chodzić na takie spotkania, bo można spotkać się po przerwie. Cieszę się, że mogłam spotkać innych, że mogliśmy obejrzeć film ze szlaku i zdjęcia - podkreśliła 9-letnia Zosia Leśnikowska.








