W tym miesiącu modlitwie przyświecał fragment z Ewangelii św. Mateusza, a szczególnie słowa Jezusa, które wypowiedział do uzdrowionego paralityka (Mt 9,6): "Wstań, weź swoje nosze i idź". - Jest to piękny czas wspólnej modlitwy, kiedy stajemy w dziękczynieniu i uwielbiamy Boga - mówiła Magdalena.
Rozważania nawiązujące do myśli wrześniowego wieczoru prowadziła Bogumiła Ruś. - Z pewnością znamy dobrze tę scenę, która ma w sobie ogromną prawdę o Jezusie, o wierze, o uzdrowieniu, o tym, komu tak naprawdę możemy zaufać - mówiła. - Przyjaciele przynieśli go do Jezusa. On sam nie mógł przyjść. Nie był w stanie się poruszać. Nie mógł powiedzieć: "Dobra, dzisiaj się ogarnę, przyjdę". Potrzebował ludzi, którzy wezmą go na swoje ramiona i zaniosą tam, gdzie sam już nie mógł iść. Myślę, że każdy z nas może odnaleźć się w tej historii. Czasami w życiu jesteśmy właśnie jak ten paralityk. Chcielibyśmy coś zmienić i dalej trwamy w tym samym. Chcielibyśmy porzucić swoje grzechy, a brniemy w nich dalej. Chcielibyśmy przebaczyć i nic nam z tego nie wychodzi. I możemy dojść do przekonania, że "ja nie dam rady, odpuszczam, nie potrafię". Bo istnieje paraliż fizyczny, ale istnieje też paraliż duchowy - podkreślała Bogusia.
Wieczór chwały w Kościele Miłosierdzia Bożego w NidzicyKrzysztof Kozłowski
Paraliżem serca może być lęk, poczucie odrzucenia przez innych, rozczarowanie sobą. To może być trudna sytuacja rodzinna, brak nadziei, a nade wszystko grzech czy nałóg. - Wtedy potrzebujemy kogoś, kto nas przyniesie do Jezusa. Kogoś, kto wysłucha, kto pomodli się za nas, powie o Jezusie. Nie zawsze musimy znać rozwiązania. Nie zawsze musimy wiedzieć, co mamy powiedzieć. Czasem największą rzeczą, jaką możemy zrobić, to nosić tego człowieka w sercu i powierzać Jezusowi. A Jezus, widząc naszą wiarę, determinację, że potrafimy zdjąć dach domu, aby paralityk znalazł się przed Nim, uczyni cud. Twoja modlitwa może być dla kogoś drogą do Jezusa. Twoja modlitwa i obecność mogą być dla kogoś znakiem, że Bóg daje szansę, kolejną szansę. Twoje świadectwo wiary może wlać nadzieję w te serca, które już straciły nadzieję - przekonywała. - Wierzę w to, że dziś Jezus, kiedy złożymy te wszystkie nasze "nosze" na ołtarzu, uczyni cud dla mnie i dla ciebie - mówiła.
Nidzica. Wieczór chwały









