Wyboista droga

Łukasz Czechyra

|

Posłaniec Warmiński 08/2013

publikacja 21.02.2013 00:00

Wszystko zaczęło się tak, jak być powinno – od modlitwy. Przy takim fundamencie musi się udać.

 Wiesław Stec i Ireneusz Popiel, członkowie stowarzyszenia, wierzą, że w ciągu dwóch lat w Ornecie stanie pomnik bł. Jana Pawła II Wiesław Stec i Ireneusz Popiel, członkowie stowarzyszenia, wierzą, że w ciągu dwóch lat w Ornecie stanie pomnik bł. Jana Pawła II
Łukasz Czechyra

W ubiegłym roku męskie koło różańcowe, działające przy parafii św. Jana Chrzciciela w Ornecie, rzuciło hasło postawienia pomnika bł. Jana Pawła II. – Powoli cały pomysł zaczął się krystalizować, zaczęliśmy planować, jak to wszystko zacząć, rozmawialiśmy również z burmistrzem. Na początku utworzyliśmy organizacyjny komitet społeczny, w skład którego weszło 9–10 osób – mówi Wiesław Steć.

Niech wiedzą wszyscy

– Nasza droga była dość wyboista, pojawiało się wiele wątpliwości. W końcu postanowiliśmy, że dla tego przedsięwzięcia najlepszym rozwiązaniem będzie założenie stowarzyszenia. Złożyliśmy wszelkie odpowiednie dokumenty i pod koniec sierpnia 2012 roku oficjalnie powstało Stowarzyszenie „Społeczny Komitet Budowy Pomnika Błogosławionego Jana Pawła II w Ornecie” – tłumaczy Ireneusz Popiel, burmistrz Ornety i członek stowarzyszenia. Stowarzyszenie liczy obecnie 22 osoby, a zaczęło działalność od gromadzenia wokół siebie przychylnych osób. Jedną z pierwszych był ks. kan. Krzysztof Józefczyk, proboszcz parafii św. Jana Chrzciciela, który nie tylko bardzo przychylnie odniósł się do planów budowy pomnika, ale sam wstąpił do stowarzyszenia. – 17 września w kościele odbyła się Msza św. za ojczyznę. Obecne były również władze miasta, rada, starosta. Po Mszy św. poinformowaliśmy społeczeństwo o utworzeniu komitetu i naszych planach budowy pomnika bł. Jana Pawła II. Poprosiliśmy również o wsparcie – opowiada W. Steć, prezes stowarzyszenia. Powstała strona internetowa, członkowie komitetu wysłali listy z prośbą o pomoc do instytucji i firm, poczta doręczycieli roznosiła również odpowiednie pismo po domach – chodziło o to, żeby z projektem mogło zapoznać się jak najwięcej osób.

Ambitne plany

Na razie stowarzyszenie zbiera pieniądze, na projekt czy wybór miejsca jeszcze przyjdzie czas. Pod uwagę brane są dwie lokalizacje – przy kościele św. Jana Chrzciciela lub na skwerze przy ul. ks. Jerzego Popiełuszki, niedaleko kościoła, a dodatkowym plusem jest planowana rewitalizacja ulicy i skweru. – Chcemy przeprowadzić ankietę, choćby pośród wiernych w parafii czy też przez pocztę doręczycieli, żeby poznać zdanie mieszkańców. Ten sondaż będzie w jakiś sposób wiążący dla rady, która ostatecznie podejmie decyzję o umiejscowieniu pomnika – tłumaczy prezes stowarzyszenia. Jeśli chodzi o sam projekt monumentu, miałby to być pomnik naturalnej wielkości, najlepiej ze spiżu czy brązu. To jednak zależy od zebranych pieniędzy – koszt takiego projektu to kwota między 100 a 140 tys. zł. Znacznie tańszy jest kamień – marmurowy pomnik to wydatek rzędu 50–60 tys. zł.

– Chcielibyśmy całą inwestycję zakończyć w ciągu dwóch lat, wszystko jednak zależy od zebranych pieniędzy. W tej chwili w kościele wystawiona jest duża skarbona, chcemy również kwestować na terenie miasta czy podczas różnego rodzaju imprez – mówi W. Steć. Pierwsza zbiórka odbyła się 6 stycznia – podczas koncertu w kościele udało się zebrać ponad 1000 zł. Kolejna okazja to zorganizowany w domu kultury koncert z udziałem lokalnych artystów. Odbędzie się on 9 marca, a wejściówką będzie cegiełka na rzecz budowy pomnika. Wtedy też również odbędzie się licytacja przekazanych darów. W tym roku Orneta świętować będzie swoje 700-lecie, a stowarzyszenie zamierza przy każdej możliwej okazji zachęcać innych do wsparcia inicjatywy.

To dopiero początek

Budowa pomnika to tylko początek planów stowarzyszenia, jego członkowie zresztą zdają sobie sprawę, jakie zdanie miał o pomnikach sam bł. Jan Paweł II. – Wiemy, jak podzielone jest społeczeństwo, a naszym zamiarem nie jest dzielić, ale połączyć mieszkańców. W przyszłości stowarzyszenie – taki mamy pomysł i taki też jest zapis w statucie – chce, żeby pieniądze, które będziemy zdobywać, przeznaczać na stypendia dla uzdolnionej młodzieży. Komitet nie zamierza ograniczać się tylko do budowy pomnika – mówi I. Popiel. Odzew społeczny, jak w przypadku wielu inicjatyw, jest bardzo różny, pojawiają się głosy negatywne, jednak te widać w zasadzie tylko w internecie. – Ci, którzy naprawdę się sprawą interesują, popierają nas i nasze pomysły. Widzą, że to nie jest byle jaka zbiórka, ale poważna sprawa – mówi W. Steć. Jak mówią członkowie stowarzyszenia, wielkim umocnieniem dla nich była wizyta abp. Edmunda Piszcza, który odprawiał w Ornecie Pasterkę, a po niej zapoznał się z planami komitetu. – Sama inicjatywa jest bardzo piękna. To będzie ktoś, kto będzie nad tym miastem czuwał, opiekował się nim. Pomnik będzie widocznym symbolem, a jednocześnie dla wielu przypomnieniem – niebawem zapewne ludzie zapomną, a młodzi w ogóle nie będą o Janie Pawle II nic wiedzieć. Życzę, byście państwo tę inicjatywę urzeczywistnili. Z pewnością nie będzie łatwa, ale na pewno realna i miejmy nadzieję, że „słowo stanie się ciałem”. A wkrótce błogosławiony będzie opiekował się wszystkimi, którzy z miłości ku niemu, z miłości do Boga, ten pomnik ufundowali – mówił abp Piszcz. Więcej o budowie pomnika bł. Jana Pawła II w Ornecie można znaleźć na stronie: www.pomnikjp2.orneta.org.