Bilans strat z gorącej kąpieli

Krzysztof Kozłowski

|

Posłaniec Warmiński 03/2015

publikacja 15.01.2015 00:00

Wenta dobroczynna. W dobromiejskim Warsztacie Terapii Zajęciowej już mieli się cieszyć z nowych, wyremontowanych sal, kiedy pod koniec grudnia ciepła woda z pękniętej rurki zalała nowe pomieszczenia. I tu z pomocą przychodzi Akcja Katolicka Archidiecezji Warmińskiej.

Już dziś uczestnicy WTZ przygotowują program artystyczny, który zaprezentują podczas tegorocznej wenty Już dziś uczestnicy WTZ przygotowują program artystyczny, który zaprezentują podczas tegorocznej wenty
Krzysztof Kozłowski /Foto Gość

W tym roku AK organizuje już XVII Wentę Dobroczynną. Jej beneficjentem ma być dobromiejskie koło Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym prowadzące Warsztat Terapii Zajęciowej.

Doświadczeni

– Gdybyśmy nie mieli niepełnosprawnego dziecka, dobromiejskie placówki organizowałby pewnie ktoś inny. Żylibyśmy zupełnie inaczej – wyznaje Iwona Ambroziak, kierownik WTZ. – Kiedy urodziła się moja niepełnosprawna córka, świat mi się zawalił. Okazało się jednak, że to wydarzenie otworzyło mi nowe perspektywy, nie tylko rozwoju zawodowego, ale też spojrzenia na otaczający mnie świat – przekonuje. – Urodził nam się niepełnosprawny syn. Dwadzieścia lat temu sytuacja takich rodzin była zupełnie inna niż dziś – mówi Wojciech Gajewski, przewodniczący koła zarządu. – Problem edukacji dzieci niepełnosprawnych intelektualnie był niezauważany. W placówkach publicznych ich nie przyjmowano – dodaje Henryk Borejko, członek stowarzyszenia. Chcąc dać szansę rozwoju swoim dzieciom, rodzice zaczęli szukać możliwości utworzenia specjalnej placówki w Dobrym Mieście. Jeździli po Polsce, podpatrywali rozwiązania wprowadzane w dużych miastach.

– Skrzyknęliśmy się i stworzyliśmy koło ogólnopolskiego stowarzyszenia – mówi Wojciech. Grupę założycielską tworzyło 21 osób mających niepełnosprawne dzieci. – Pamiętam wizytę kobiety z Francji. Dowiedziała się, że jest jakaś grupa, która potrzebuje wsparcia. Po rozmowie z nami wyciągnęła z kieszeni plik franków i dała nam – uśmiecha się Wojciech. Za te pieniądze wyposażyli pierwszą salę rehabilitacyjną, otrzymaną dzięki porozumieniu ze Szkołą Podstawową nr 3, której dyrektorem była wówczas Mirosława Rucińska.

Wojna z systemem

Po kilku latach starań w lutym 1999 r. uruchomiono w Dobrym Mieście Ośrodek Rehabilitacyjno-Edukacyjno-Wychowawczy (OREW, jako filię olsztyńskiej placówki.– To zmieniło diametralnie funkcjonowanie naszych rodzin – wspomina Iwona. W latach 90. XX w. takie dzieci mogły się uczyć w ośrodku w Miłakowie. – Otrzymywało się skierowanie i trzeba było oddać dziecko do szkoły z internatem – wyjaśnia Henryk. – Zdrowego siedmioletniego dziecka żaden rodzic nie oddałby do szkoły z internatem, a nas zmuszano do tego, zachęcano w poradniach psychologiczno-pedagogicznych... Trzeba było toczyć wojny z systemem oświaty, żeby otrzymać możliwość indywidualnego toku nauczania – dodaje Iwona. Z czasem, ze względów organizacyjnych, filia OREW została zamknięta. Dziś niepełnosprawne dzieci z Dobrego Miasta uczą się w Olsztynie. – Trafiają tam, gdzie stosowane są metody nauczania zgodne z orzeczoną niepełnosprawnością. Wcześniej takich grup nie było – wyjaśnia Iwona. Podkreśla, że jako stowarzyszenie planują uruchomienie miejscowego OREW. – Oby tylko wystarczyło nam zdrowia i siły – śmieje się Henryk.

Do dzieła

Kolejnym krokiem w rozwoju działalności dobromiejskiego koła stowarzyszenia było uruchomienie w 2004 r. Warsztatu Terapii Zajęciowej. – Niepełnosprawni wymagający edukacji to przecież nie tylko dzieci, ale i młodzi, którzy ukończyli 18 lat – zwraca uwagę Wojciech. To dla nich ma być WTZ. Początkowo planowano uruchomienie pracowni w pomieszczeniach szkoły. Był już nawet sporządzony wstępny plan. Okazało się, że władze miasta, rozbudowując szkołę, zdecydowały się utworzyć wielką stołówkę. Jednak plany te ze względu na wprowadzaną reformę oświaty trzeba było skorygować. W tym samym czasie opiekę nad osobami niepełnosprawnymi przejęły od gmin powiaty. – Trzeba było wzbudzić tę samą wolę działania w dwóch jednostkach samorządowych, naszej gminie i olsztyńskim powiecie. To trudna rzecz – uśmiecha się Henryk. – Udało nam się wytłumaczyć, na czym polega niepełnosprawność, jakie niesie z sobą wyzwania dla opiekunów, dla jednostek zajmujących się organizacją czasu takich osób. Ludzie nie mieli pojęcia, z jakimi problemami muszą zmagać się rodziny – wspomina. Dzięki temu otrzymali w umowie użyczenia budynek, w którym obecnie działa WTZ. Wówczas był on w stanie surowym otwartym. Za uzyskane od starostwa i PFRON pieniądze został dokończony, a pracownie wyposażone. W 2008 roku zarząd AK Archidiecezji Warmińskiej, doceniając pracę stowarzyszenia, przekazał mu pieniądze zebrane podczas X Wenty Dobroczynnej. To m.in. dzięki nim w grudniu 2014 r. dokończono rozbudowę budynku. W nowych przestronnych pomieszczeniach znajdują się pracownie terapeutyczne, blok rehabilitacyjny, gabinet logopedyczny, psychologiczny oraz mieszkanie treningowe. – Niestety, w święta Bożego Narodzenia w jednym z nowych pomieszczeń pękł wężyk doprowadzający gorącą wodę do kranu. Wiele pracowni zostało zalanych i zamiast cieszyć się z nowych sal, z żalem patrzymy na zniszczenia – mówi Wojciech.

Bez barier

WTZ sąsiaduje ze szkołą podstawową i gimnazjum. Z perspektywy czasu lokalizacja ta okazała się dobra dla całej społeczności. Przez lata przewinęły się przez szkoły setki dzieci i młodzieży. – Oni na co dzień spotykali osoby niepełnosprawne. Dziś, kiedy dorosły, niepełnosprawność nie jest dla nich tematem tabu – podkreśla Henryk. Zwyczajem jest, że dzieci z klas I–III wraz z wychowawcami przychodzą na warsztaty, by zobaczyć, co się tu robi, jak wyglądają zajęcia. – Witamy dzieci, częstujemy wypiekami, naleśnikami, przygotowanymi w ramach pracowni gospodarstwa domowego. Zapraszamy do wspólnych prac plastycznych. Dzięki temu dzieci poznają naszych podopiecznych. Znikają bariery – wyjaśnia Iwona. Spotkania integracyjne organizowane są również dla młodzieży gimnazjalnej. Często później młodzi decydują się na pracę jako wolontariusze. Niektórzy wybierają studia związane z pracą z osobami niepełnosprawnymi. – Jest kilka osób, które po ukończeniu edukacji pracują u nas. Swoje powołanie odkryły właśnie podczas takich wizyt – dodaje Wojciech. Obecnie z zajęć w WTZ korzysta czterdzieścioro niepełnosprawnych. W pracowniach (plastycznej, ceramicznej, krawiecko-hafciarskiej, stolarsko-ślusarskiej, gospodarstwa domowego, życia codziennego, umiejętności społecznych i komputerowej) rozwijają swoje zainteresowania i zdolności, przygotowują się również do podjęcia pracy zawodowej. Korzystają z zabiegów rehabilitacyjnych. Z pieniędzy z tegorocznej wenty stowarzyszenie chce uzupełnić wyposażenie bloku rehabilitacyjnego. – Od 10 lat nie zmieniła się wysokość subwencji przyznawanej za osobę niepełnosprawną korzystającą z Warsztatów Terapii Zajęciowej, a koszt utrzymania placówki wzrósł, choćby ze względu na podwyżki mediów i płac – mówi Iwona Ambroziak, kierownik WTZ. O inwestycjach, remontach czy uzupełnianiu zużywającego się sprzętu coraz trudniej myśleć.•

Akcja Katolicka z odsieczą

XVII Wenta Dobroczynna odbędzie się 14 lutego br. o 12.00 w sali koncertowej Państwowej Szkoły Muzycznej w Olsztynie. Beneficjentem jest dobromiejskie koło Polskiego Stowarzyszenia na rzecz Osób z Upośledzeniem Umysłowym. W ramach wenty odbędą się aukcje, prowadzone tym razem przez Mariusza Korpolińskiego. Ciągle napływają prace regionalnych artystów, które będą licytowane. Odbędzie się jeszcze loteria fantowa. W tym roku wentę uświetni koncert Jerzego Filara, wykonawcy własnych piosenek do tekstów Jacka Cygana, spod znaku „krainy łagodności”, wraz z zespołem Nasza Basia Kochana. Karty wstępu będą do nabycia w kurii archidiecezji warmińskiej.