Trzeba nie czasu, ale miłości

Łukasz Czechyra

|

Posłaniec Warmiński 47/2018

publikacja 22.11.2018 00:00

– Dziękujemy Bogu za dar powołania, za całe dobro, jakie mógł On przez nas realizować – mówił abp Edmund Piszcz.

Jubilaci dziękowali za modlitwę w ich intencji i prosili o dalsze duchowe wsparcie. Jubilaci dziękowali za modlitwę w ich intencji i prosili o dalsze duchowe wsparcie.
Łukasz Czechyra /Foto Gość

W konkatedrze św. Jakuba w Olsztynie odbyła się uroczysta Msza św., w czasie której zebrani dziękowali Bogu za posługę abp. Edmunda Piszcza i bp. Janusza Ostrowskiego. W imieniu duchowieństwa życzenia solenizantom z okazji święta patronalnego złożył ks. dr Tomasz Garwoliński, który podkreślił, że obecność prezbiterium warmińskiego wyraża szacunek i jedność.

– Życzymy zdrowia i siły do podejmowania ciągle nowych zadań duszpasterskich oraz światła i mocy Ducha Świętego. Niech Chrystus przynosi radość i pokój z pełnienia biskupiej posługi, niech umacnia w głoszeniu i czynieniu miłosierdzia, które otwiera na Boga i jego miłość – mówił. – Chcemy w dzisiejszej Mszy św. podziękować Bogu za dar powołania, za to wszystko, co było dobrem, jakie Bóg mógł przez nas realizować. Chcemy również przeprosić za nasze błędy, grzechy, za to wszystko, co było brakiem nadziei, jaką Bóg w nas złożył – zaznaczył abp Piszcz. Arcybiskup wygłosił homilię, w której przypomniał, że modlitwa, o którą prosił Chrystus, jest obowiązkiem wynikającym nie z nakazu, ale z miłości. – Modlitwa to rozmowa z Bogiem, a rozmowa wiąże się z miłością, bowiem kto kocha, ten rozmawia – kiedy między ludźmi zanika rozmowa, wtedy gaśnie miłość – mówił abp Piszcz. Przypomniał, że najkrótszą definicją miłości jest ta, że miłość to po prostu obecność. – Wiele osób twierdzi, że nie modli się, bo nie ma na to czasu. Do modlitwy nie potrzeba czasu. Potrzeba miłości! Nic więcej – zaznaczył abp senior. Mówił, że modlitwa powinna być ufna, pokorna i wytrwała. – Zapewne będzie czasem tak, że będziemy się modlić, prosić, a Bóg będzie milczał. Ale to być może doświadczenie naszej wiary – czy rzeczywiście ufamy Panu Bogu, czy jesteśmy pokorni, czy naprawdę kochamy? – mówił abp Edmund. Po zakończeniu Eucharystii zebrani udali się do kurii metropolitalnej, gdzie solenizanci przyjmowali życzenia.