Pielgrzymka prawdy

Łukasz Czechyra

|

Posłaniec Warmiński 38/2019

dodane 19.09.2019 00:00

– Przez te dwa dni w drodze stanowimy jakby parafię, najmniejszą w Polsce – mówi Wojciech Rusiński.

Rowerzyści mają  do pokonania  260 kilometrów. Rowerzyści mają do pokonania 260 kilometrów.
Łukasz Czechyra /Foto Gość

Już po raz 14. z Olsztyna wyruszyła rowerowa pielgrzymka do grobu bł. ks. Jerzego Popiełuszki w Warszawie. Rowerzyści mają do przejechania ponad 260 km, między innymi przez Nidzicę, Działdowo, Mławę i Ciechanów. W stolicy spotykają się ze sztafetą z Katowic.

– Wieziemy dla nich różańce z Gietrzwałdu, razem z orędziem Matki Bożej Gietrzwałdzkiej, byśmy wszyscy codziennie odmawiali Różaniec – tłumaczy Wojciech Ruciński, prezes Akcji Katolickiej archidiecezji warmińskiej, organizator wydarzenia. – Jesteśmy bardzo zintegrowaną wspólnotą. Duch księdza Jerzego jest z nami cały czas – podkreśla W. Ruciński. Przed wyruszeniem w drogę pielgrzymi prosili o Boże błogosławieństwo podczas Mszy św. w kościele Najświętszego Serca Pana Jezusa. Przewodniczący modlitwie abp senior Edmund Piszcz przypomniał w homilii, że u podstaw każdej wartości stoi prawda. Ksiądz Popiełuszko wiele o niej mówił.

– Gdy człowiek żyje prawdą, ona daje mu wolność. Kłamstwo zawsze jest zniewoleniem – mówił abp Piszcz. – Wasza pielgrzymka to pielgrzymka prawdy. Ksiądz Popiełuszko był głosicielem prawdy, ale on jej nie wymyślił – głosił po prostu prawdę, którą jest Chrystus. Głoszenie jej zawsze jednak trzeba zacząć od siebie, jeśli nie, to – jak słyszeliśmy w Ewangelii – ślepy ślepego prowadzi i obaj w dół wpadną.

Prawda jest jedna, a kto szuka prawdy – choćby był ateistą – zawsze szuka Boga. Życzę wam bezpiecznej podróży i życia w prawdzie – mówił arcybiskup. – Ksiądz Popiełuszko jest męczennikiem, którego należy naśladować. Nie nawoływał do walki, ale mówił: „Zło dobrem zwyciężaj”. To przykład dla nas – podkreśla Władysław Kałudziński.