Na co tak naprawdę czekamy?

Łukasz Czechyra

|

Posłaniec Warmiński 51-52/2019

publikacja 19.12.2019 00:00

– Bóg chce być Bogiem nie tylko na ołtarzu, ale chce być z nami każdego dnia – mówił ks. Jarosław Dobrzeniecki.

Duszpasterz zachęcał,  by zaprosić Chrystusa  do swojego życia. Duszpasterz zachęcał, by zaprosić Chrystusa do swojego życia.
Łukasz Czechyra /Foto Gość

Oprócz tradycyjnych form przygotowujących do dobrego przeżywania przyjścia na świat Chrystusa – jak Msze św. roratnie czy rekolekcje adwentowe – duszpasterze z parafii Miłosierdzia Bożego na olsztyńskich Nagórkach zaprosili wiernych również na adorację Najświętszego Sakramentu.

– Chcemy dziś uwielbiać Pana Jezusa, spędzać z Nim czas, patrzeć na Niego – kiedy dwoje ludzi darzy siebie miłością, to chcą przeżywać razem czas, patrzeć na siebie. Kiedy w naszych rodzinach tej miłości brakuje, słyszymy: „Nie chcę na Ciebie patrzeć”. Dziś uczymy się modlitwy adoracji, modlitwy miłości. Zapraszajmy Chrystusa do naszego życia – On przychodzi do nas w każdej Eucharystii, w każdej Komunii św., w tajemnicy świąt Bożego Narodzenia, do których się przygotowujemy – mówił ks. Jarosław Dobrzeniecki.

Podczas rozważań padało wiele słów o prawdziwym sensie Adwentu, świąt Bożego Narodzenia, który to sens może nam umykać w ogólnym zabieganiu i komercjalizacji. – Czekamy w życiu na wiele rzeczy, czekamy również na te nadchodzące święta Bożego Narodzenia, ale postarajmy się, by oczekiwanie na Chrystusa było tym najważniejszym. Bóg nie chce być Bogiem jedynie na ołtarzach, ale chce być Bogiem z nami, w każdej chwili naszego życia – przekonywał ks. Dobrzeniecki.

Czuwanie zakończyło się błogosławieństwem Najświętszym Sakramentem.