Zrobiłem najlepszą rzecz w życiu

Łukasz Czechyra

|

Posłaniec Warmiński 20/2020

publikacja 14.05.2020 00:00

Klerycy po raz drugi zaprosili wszystkich do wspólnej modlitwy za pośrednictwem środków społecznego przekazu.

Wychowawcy z „Hosianum” zachęcali do rozmowy na temat swojej drogi życiowej. Wychowawcy z „Hosianum” zachęcali do rozmowy na temat swojej drogi życiowej.

Seminaryjna Odnowa Serc, czyli SOS, to cykliczne modlitewne czuwania w Wyższym Seminarium Duchownym Metropolii Warmińskiej „Hosianum”. Pierwsze z nich odbyło się w listopadzie 2018 roku. W czasie pandemii koronawirusa klerycy nie rezygnują z tej formy spotkań.

– Powołania kapłańskie – taki jest temat dzisiejszego spotkania. Chcemy was prosić o modlitwę, wyrzeczenia, ofiarę w intencji tych, którzy się tutaj formują. Prosimy was o modlitwę i pamięć przed Bogiem w intencji nowych powołań, w intencji ludzi, którzy rozważają drogę swojego życia. Chcemy wam opowiedzieć, że jednym z pięknych wyborów drogi życiowej może być kapłaństwo. Chcemy pokazać, jak wygląda życie kleryka, chcemy wam pokazać, że warto wymagać od siebie, warto być uczciwym, dobrym chrześcijaninem – mówił na początku czuwania ks. Wojciech Kotowicz, wicerektor. Oprócz wspólnej modlitwy podczas SOS świadectwa głosili klerycy i ojciec duchowny, alumni przygotowali również filmik z życia seminarium. Nie zabrakło też śpiewu w wykonaniu zespołu seminaryjnego Soli Deo Gloria.

– Do każdego z nas Pan Jezus przychodzi na inny sposób. Ja miałem swój własny plan na życie: skończyć studia, założyć rodzinę, mieć dobrą pracę. Realizowałem ten plan, ale mimo że po ludzku wszystko mi się udawało, to cały czas w sercu czułem, że to nie to. Dopiero po jakimś czasie zrobiłem najlepszą rzecz w życiu – poszedłem do kościoła i zapytałem Pana Boga, jak On to widzi, może On ma inny plan – opowiadał al. Sławomir Sokołowski.

– Dziękujemy za obecność, wspólną modlitwę. Temat powołania jest bardzo szeroki, na pewno nie wszyscy uzyskali odpowiedzi na wszystkie nurtujące ich pytania. Zawsze można przyjechać tutaj, do seminarium, i porozmawiać. Jeśli ktoś czuje niedosyt, coś w rodzaju „palenia w sercu”, może warto się nad tym pochylić i spotkać się z nami – powiedział na zakończenie ks. Hubert Tryk, rektor „Hosianum”.