Służył prawdzie do końca

Łukasz Czechyra

|

Posłaniec Warmiński 26/2020

publikacja 25.06.2020 00:00

– To jeden z najpiękniejszych klejnotów w skarbnicy Kościoła, jaki Bóg mu dał. Warto korzystać z tego odpustu – mówił ks. Henryk Błaszczyk.

▲	Po Mszy parafianie przeszli w tradycyjnej procesji do jeziora, gdzie duszpasterze pobłogosławili wodę. ▲ Po Mszy parafianie przeszli w tradycyjnej procesji do jeziora, gdzie duszpasterze pobłogosławili wodę.
Łukasz Czechyra /Foto Gość

Już od kilkunastu lat w parafii Znalezienia Krzyża Świętego w Klebarku Wielkim odbywają się uroczystości odpustowe związane z postacią św. Jana Chrzciciela – tam bowiem swój kapelanat ma Suwerenny Rycerski Zakon Szpitalników Świętego Jana, z Jerozolimy, z Rodos i z Malty, czyli kawalerowie maltańscy.

– Mamy wielkiego orędownika. Zachwycamy się cnotami, którymi on żył, a które dziś są w deficycie – wyrazistością, odwagą. Za to chyba wszyscy lubimy św. Jana Chrzciciela – mówił na początku odpustowej Mszy św. ks. Wojsław Czupryński, proboszcz parafii Znalezienia Krzyża Świętego w Klebarku Wielkim. Homilię wygłosił ks. Henryk Błaszczyk, kapelan zakonu maltańskiego. – Świątynia w Klebarku oddaje wielowiekową tradycję i duchowość Warmii, która zbudowana jest na dwóch fundamentach: duchowości krzyża i duchowości maryjnej – podkreślił duszpasterz. Przypomniał, że zakon maltański na Warmię sprowadził abp Edmund Piszcz.

– Wraz z tym został przywrócony kult św. Jana Chrzciciela, a w Klebarku został ustanowiony odpust – mówił ks. Błaszczyk. Podkreślił, że św. Jan Chrzciciel miał przygotować drogę Panu. – Stały w swoich przekonaniach, nie miał w sobie żadnej obawy. Rycerze obierali św. Jana Chrzciciela – obok św. Michała Archanioła – za swojego patrona, ponieważ dał świadectwo mężnego wyznawania wiary i prawdy. Służył prawdzie do końca swojego życia – mówił ks. Błaszczyk.