Wakacyjny dialog

ks. Dariusz Sonak

|

Posłaniec Warmiński 31/2020

publikacja 30.07.2020 00:00

– To są przyjaźnie trwałe, które opieramy na wartościach takich jak prawda, szacunek i szczerość – mówi Aneta Jakubowska.

▲	Katarzyna i Tomasz podziwiają piękno Warmii i Mazur. ▲ Katarzyna i Tomasz podziwiają piękno Warmii i Mazur.

Wsezonie urlopowym często słychać w Kościele zachętę, by „nie robić sobie wakacji od Boga”. Wiele osób w tym czasie korzysta z różnych rekolekcji i dni skupienia. Również Spotkania Małżeńskie, których fundamentem jest doskonalenie tzw. dialogu małżeńskiego, postanowiły zorganizować coś, co pomoże wiernym zaczerpnąć Bożego ducha.

Bogactwo wspólnoty

Organizatorami wydarzenia były małżeństwa z Olsztyna i Lublina. – Widzę w tych wakacyjnych spotkaniach wiele dobra – mówi Jakub Jakubowski z Olsztyna. – Po pierwsze – to wypoczynek spędzony z rodziną. Po drugie – można poznać wiele małżeństw z całej Polski i nauczyć się od siebie nawzajem dialogu małżeńskiego. Po trzecie – poruszamy ważne tematy, na które nie mamy możliwości porozmawiać na co dzień. Zawsze fascynuje mnie to, że od pierwszego dnia zawiązujemy wspólnotę, która tworzy się naturalnie – wymienia.

– Nawiązujemy przyjaźnie, jak choćby ta z Kasią i Tomkiem, trwająca już 10 lat. To są relacje trwałe, które opieramy na wartościach takich jak prawda, szacunek i szczerość – podkreśla Aneta Jakubowska. Wakacyjne wyjazdy trwają ponad tydzień i są już wieloletnią tradycją. – Wyjazd na dłuższy czas wymusza na nas funkcjonowanie w innym kontekście. Szybko zostają obnażone nasze schematy, przyzwyczajenia czy drogi ucieczki. Wtedy stajemy do dialogu zupełnie inaczej niż w codzienności. Piękne są spotkania po jakimś czasie, gdy widzimy, jak zmieniło się jakieś małżeństwo – mówi Katarzyna Sugier z Lublina.

– To też czas, gdy z innej strony poznajemy nasze dzieci. Na co dzień nie widzimy, jak funkcjonują w grupach, a tutaj możemy się temu przyjrzeć. Dobrze jest obserwować, jak budują relacje z innymi dziećmi i opiekunami – dodaje Tomasz Sugier. W tym roku małżeństwa postanowiły ten czas spędzić na Warmii i Mazurach w Rybakach. – Piękno natury pomaga w wypoczynku. Dla nas architektura tych terenów to pewna egzotyka. Duże wrażenie zrobił na mnie Gietrzwałd. On mówi wiele o Warmii i historii tej ziemi – opowiada Katarzyna.

Wzajemne umocnienie

Na każdy wyjazd są przygotowywane wcześniej zagadnienia do tzw. dialogu małżeńskiego, który jest ważną częścią spędzonego czasu.

– W tym roku poruszaliśmy takie tematy jak męskość, kobiecość, samotność, słowa, które budują, słowa, które ranią, a także małżeństwo: dialog i sakrament – wymienia Tomasz Sugier. – Przygotowując się do tego czasu, wydawało nam się, że są to tematy, które mogą nas wszystkich nurtować. Nie zawsze reakcja na nie jest pozytywna, ale to chyba też świadczy o tym, że mamy nad czym pracować – dodaje. Nie brakuje również duszpasterza, który czuwa nad duchowym zapleczem wydarzenia. W tym roku jest nim ks. prał. Adam Lewandowski z Lublina. – Pozwala nam zobaczyć nasze sprawy małżeńskie w odniesieniu do Pana Boga. Jego obecność pozwala mi także zbliżyć się do Kościoła. Dzięki temu nawzajem umacniamy się w swoich powołaniach – tłumaczy Katarzyna.

– Zawsze w centrum naszego dnia jest Eucharystia – mówi ks. Adam Lewandowski. – To, co zawsze mnie buduje, gdy uczestniczę w dialogu, to piękno ludzkich relacji i możliwość poznania ich. Urzeka mnie prawdziwość dzielenia się swoimi uczuciami w tych ludziach. Przez to też odnajduję siebie w swoim powołaniu – podkreśla. Czas rekolekcji wakacyjnych to również przygotowanie do codzienności. – Na każdym turnusie podejmuję konkretne postanowienie i staram się je realizować – mówi Aneta. – Nasz czas dialogu wakacyjnego jeszcze trwa, ale wstępnie, po wysłuchaniu wprowadzeń i świadectw mężów, widzę, że w tym roku będę chciała popracować nad swoim powołaniem bycia dobrą żoną – dodaje.