• facebook
  • rss
  • Ziemia skropiona krwią męczennika

    Łukasz Czechyra

    |

    Posłaniec Warmiński 30/2012

    dodane 26.07.2012 00:30

    Parafia ma już prawie 700 lat, ale po wojnie trzeba było budować wszystko od nowa. Na szczęście fundament stał mocno.

    Sątopy to jedna z wielu warmińskich wiosek, z pozoru senna i niczym się nie wyróżniająca. Ale nawet najmniejsza i z pozoru najbardziej leniwa miejscowość również zasługuje na to, aby się jej przyjrzeć bliżej. Sątopy zostały założone w XIV wieku, a zasadźcą był Prus Santop – od niego też wywodzi się nazwa miejscowości.

    Niezwykły patron

    Po wjeździe do wioski uwagę od razu przyciąga stojący na wzgórzu gotycki kościół z XIV wieku. Wnętrze świątyni jest bardzo dobrze zachowane, mimo dostającej się wszędzie wilgoci malowidła nie tracą blasku, a razem z wyposażeniem kościół może wzbudzać słuszny podziw. Ołtarz główny pochodzi z roku 1765, poprzedni – z 1515 roku – prawdopodobnie jeszcze przed wojną został przekazany Muzeum Warmii i Mazur w Olsztynie w celu zachowania go od zniszczeń.

    Tym jednak, co wzbudza największe zainteresowanie w kościele w Sątopach jest patron świątyni – św. Jodok. Ten francuski pustelnik żył w VII w. i miał być nawet synem bretońskiego króla, ale odstąpił od sukcesji i wybrał drogę kapłaństwa. Wygląda na to, że św. Jodok od samego początku był patronem parafii, a jego kult na te ziemie przywieźli przybywający tu osadnicy. Warto zaznaczyć, że św. Jodok oprócz Sątop jest patronem jeszcze tylko jednego kościoła w Polsce – w Suchej Psinie.

    Budowa od podstaw

    Z historią parafii wiąże się również postać ks. Franciszka Ludwiga – jednego z warmińskich męczenników, których proces beatyfikacyjny toczy się w Rzymie. W 1945 roku został on zastrzelony przez sowieckiego żołnierza. Jego grób znajduje się na przykościelnym cmentarzu. Armia radziecka dokonała wielu zniszczeń w kościele, nie tylko zrabowała wyposażenie, ale trzymała w świątyni konie, paliła ogniska, urządzała sobie strzelnicę. Przybyły tu w 1954 roku ks. Edward Puszkiel miał wiele pracy z wymagającą remontu świątynią. Jednak jeszcze więcej uwagi musiał on poświęcić budowie Kościoła złożonego z ludzi – przybyłych tu z różnych krańców Polski, różnych kultur i zwyczajów. To  m.in. właśnie dlatego w 1963 roku – jak napisane jest w kronice – dla religijnego ożywienia młodzieży ks. Puszkiel zwrócił się z prośbą do kard. Stefana Wyszyńskiego o ustanowienie św. Marii Goretti drugą patronką parafii. Po latach widać, że udało się stworzyć prawdziwą wspólnotę – ludzie są zaangażowani w sprawy parafii, interesują się, czasami nawet sami podpowiadają proboszczowi, co warto by zrobić.

    Zdaniem proboszcza

    – Jest to typowa wiejska parafia. Wg danych Urzędu Skarbowego liczymy ponad 1600 osób, ale tak naprawdę ta liczba nie przekracza 1400. Ludzie wyjeżdżają w poszukiwaniu pracy – u nas i tak sprawę ratuje kolej, mamy 40 minut do Olsztyna, więc ludzie nie wyjeżdżają na stałe. Zasadniczy trzon parafii stanowi popegeerowskie osiedle, gdzie mamy kaplicę Matki Bożej Bolesnej. Tam też najczęściej oprawiam Msze św., gdyż dla starszych ludzi – a parafia szybko się starzeje – przejście 2 km do kościoła może stanowić kłopot, a ja bez problemu mogę tam podjechać. Ludzie są naprawdę zaangażowani w sprawy parafii. Musimy pamiętać, że to nie jest wspólnota, która żyje tu od wieków, ale wszystko tworzy się od czasów powojennych, także trzeba było czasu na wyrobienie wspólnej historii czy pewnych przyzwyczajeń. Problemem jest praca z dziećmi i młodzieżą. Nie mamy niestety żadnego domu parafialnego czy salki, a do tego przeniesiono nam gimnazjum do Bisztynka więc i kontakt jest mocno utrudniony. Na szczęście bardzo dobrze układa się współpraca ze świetlicą środowiskową. Ks. Leonard Klimek Urodzony w 1963 roku, święcenia kapłańskie przyjął w roku 1993. Pracował wcześniej w Braniewie, Ostródzie, Kętrzynie, Pieckach i Grzędzie, a od 2004 roku jest proboszczem w Sątopach.

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół