• facebook
  • rss
  • Już nikt nie usuwa krzyży

    Łukasz Czechyra

    |

    Posłaniec Warmiński 15/2013

    dodane 11.04.2013 00:15

    W tym roku obchodzimy 3. rocznicę katastrofy smoleńskiej. W wielu miastach Polski powstały pomniki upamiętniające tę tragedię.

    WOlsztynie jak na razie jedyną pamiątką jest prosty krzyż zrobiony przez 19-latka. Prosty, skromny, ale dający dużo do myślenia.

    Faszyści zbierają kasę

    Adam Trzciński pierwszy krzyż postawił na cmentarzu komunalnym w Olsztynie 10 stycznia 2011 roku. Wcześniej jeździł na wspomnienie 10. dnia każdego miesiąca do Warszawy, ale postanowił również na miejscu stworzyć jakąś pamiątkę po tym tragicznym wydarzeniu. – Pomyślałem, że w Olsztynie nie mamy żadnego upamiętnienia, a cmentarz jest dobrym miejscem, stoi już tam przecież pomnik katyński. Chciałem, choćby skromnie, upamiętnić tę katastrofę. Najpierw krzyż był niewielki, potem zrobiłem większy, z brzozy – opowiada Adam. Dwa razy podczas uroczystości Wszystkich Świętych stał przy krzyżu cały dzień. – Spotkałem tam naprawdę wielu ludzi dobrej woli. Zdarzali się oczywiście i tacy, którzy wyzywali mnie od „faszystów”. Jest jednak naprawdę dużo ludzi, którzy chcą jakiegoś pomnika – widać to po ilości zniczy, jakie składali pod moim brzozowym krzyżem. Chcieli mi nawet dawać pieniądze na pomnik, ale wówczas nie było jeszcze żadnej zbiórki – mówi Adam Trzciński.

    Zostanie tylko brzoza

    Z inicjatywą budowy obelisku smoleńskiego wyszło olsztyńskie Stowarzyszenie Rodzina Katyńska. Zwróciło się ono z prośbą o patronat do prezydenta Olsztyna Piotra Grzymowicza. Ten skierował sprawę pod obrady Rady Miasta, która podjęła uchwałę zezwalającą na umiejscowienie obelisku przy pomniku katyńskim na cmentarzu komunalnym w Olsztynie. W planach stowarzyszenia było postawienie obelisku na kolejną rocznicę zbrodni katyńskiej, ale nie udało się zebrać potrzebnej kwoty 10 tys. zł. Na obelisk trzeba więc będzie jeszcze poczekać, ale jednym z niewielu symboli przypominających wydarzenia z 10 kwietnia 2010 roku będzie prosty krzyż z brzozy, zrobiony przez nastolatka z Olsztyna. – Dobrze, że tego krzyża nie usunęli. Warto utrzymać w społeczeństwie wiedzę i świadomość o katastrofie smoleńskiej, choćby dla przyszłych pokoleń. Na Wszystkich Świętych, kiedy całe rodziny odwiedzały groby najbliższych, dzieci zwracały uwagę na krzyż i portret, mówiąc: „O, prezydent!”. Dobrze, że pamięć o tym dniu i tych osobach nie ginie. A na odpowiedni pomnik trzeba jeszcze po prostu poczekać – mówi Adam Trzciński. Zbiórkę pieniędzy na budowę prowadzi Chorągiew Warmińsko-Mazurska ZHP (http://wm.zhp.pl/).

    «« | « | 1 | » | »»
    oceń artykuł

    Zobacz także

    Reklama

    , aby komentować lub podaj nazwę wyświetlaną
    Gość

      Reklama

      Zapisane na później

      Pobieranie listy

      Reklama

      przewiń w dół