Nowy numer 43/2020 Archiwum

Rybaki na cały rok

O mentalnym problemie, spotkaniach formacyjno- -towarzyskich i zapatrzeniu w niebo z ks. Piotrem Hartkiewiczem z Archidiecezjalnego Ośrodka Charytatywnego Caritas rozmawia Krzysztof Kozłowski.

Krzysztof Kozłowski: Dla kogo jest Wasz ośrodek?

ks. Piotr Hartkiewicz: – Uczestniczymy w organizacji wypoczynku letniego dla dzieci i młodzieży z rodzin dotkniętych biedą, patologią czy też zagrożonych wykluczeniem społecznym. W tym roku z tego typu wakacji skorzystało ponad 150 dzieci. Ale łącznie odpoczywało u nas prawie 2 tys. osób. Z radością przyjmujemy grupy z parafii złożone z najmłodszych, ministrantów i lektorów, osób dorosłych i całych rodzin. Bardzo byśmy chcieli, aby było to miejsce odpoczynku tzw. parafialnego, zwłaszcza dla grup z naszej archidiecezji.

Ale czy ma sens wieźć dzieci na odpoczynek znad jednego jeziora nad drugie?

– Myślę, że każda zmiana miejsca jest dobrą formą wypoczynku. Warto pamiętać, iż organizowane dla osób młodych wakacje nie powinny kończyć się na kąpieli, opalaniu się, pływaniu kajakiem i wypadzie na lody. Taki wyjazd powinien być połączony z formacją duchową, która przyczyni się do pogłębienia relacji z Bogiem. Doskonałym przykładem takich ewangelicznych obozów są turnusy organizowane w Rybakach przez ks. Andrzeja Plutę z Olsztyna. Z Rybak do Olsztyna jest niecałe 30 km, a dzieci i młodzież od lat chętnie uczestniczą w tych wyjazdach. I są z wypoczynku bardzo zadowolone, bo nie tylko korzystają z piękna przyrody, ale też mają ciekawy program formacyjny. To właściwy kierunek wychowywania poprzez wypoczynek. Ale kościelnych grup o charakterze religijnym – tak uważam – jest niestety za mało.

Wakacje są krótkie. Mijają dwa miesiące i co dalej?

– Z naszego ośrodka korzysta wiele grup, niekoniecznie związanych z formacją chrześcijańską. Marzę, aby to miejsce stało się centrum formacji duchowej i ewangelizacji naszej archidiecezji. Dlatego od października przygotowujemy kilka propozycji.

W pierwsze weekendy miesiąca zapraszamy do nas chętne rodziny z dziećmi. Będziemy przez cały rok omawiać różne aspekty życia chrześcijańskiego w rodzinie. Mamy już przyszykowaną ciekawą formę na Adwent, kiedy będziemy przygotowywać rodziny do przeżycia świąt Bożego Narodzenia. W każdy drugi weekend miesiąca chcemy zaprosić do Rybak młodzież na spotkania formacyjno-towarzyskie. Młodość musi się wyszaleć, a w Rybakach, z daleka od miasta, jest to możliwe. Oczywiście wyszaleć się z szacunkiem dla chrześcijańskich wartości. Chcemy, aby młodzi bawili się, tańczyli, śpiewali, ale wszystko w duchu, do którego zachęca nas Jezus: „Czy jecie, czy pijecie, czy cokolwiek innego czynicie, wszystko na chwałę Bożą czyńcie”. Spotkania mogą być ważnym elementem integracji młodego pokolenia, które zamienia relacje realne na wirtualne relacje w internecie. Młodzież ma szansę odkryć radość i głębię wspólnego przebywania – od piątku do niedzieli Rybaki staną się jej krainą. Będziemy zapraszać ciekawe postaci z życia publicznego, które przeżywają swoje życie – także w wymiarze publicznym – po chrześcijańsku. Wszystko, aby pokazać, że propozycja Jezusa nie jest abstrakcją, ale interesującym zaproszeniem młodego człowieka.

Rodziny w pierwszy weekend. W drugi Rybaki staną się krainą młodości. A w trzeci?

– Chcielibyśmy zainicjować szkołę modlitwy liderów poszczególnych wspólnot parafialnych. Najbliższy czas w naszej archidiecezji to ewangelizacja i peregrynacja obrazu Matki Bożej Miłosierdzia. Rolą Rybak byłyby spotkania liderów, dzielenie się doświadczeniami ewangelizacji i peregrynacji. Św. Paweł pisał listy do swoich wspólnot. My również możemy spotykać się, by pisać wspólnie listy do wspólnot, z których się wywodzimy, by się wzajemnie wzmacniać słowem Bożym. To idealne miejsce, ze względu na panującą tu ciszę, ogromne przestrzenie, piękno krajobrazów, by słuchać tego, co mówi Duch Święty do Kościoła.

A co Duch Święty mówi Księdzu o ostatnich weekendach?

– Jeszcze nie złożył mi konkretnej propozycji (śmiech). Zapewne więc będzie to czas natchnień. Któregoś miesiąca odbędzie się weekend zapatrzenia w niebo. Zainspirował mnie niesamowity widok nieba nocą, którego w mieście nie ma. Chciałbym zaprosić kogoś, kto wytłumaczyłby położenie gwiazdozbiorów, powiedział kilka ciekawostek. Ale też aby był to czas zapatrzenia się w niebo w sensie duchowym, żebyśmy przebili się przez własne chmury, oderwali wzrok od własnych gwiazd i dotarli do nieba, do którego wszyscy zmierzamy. Będziemy oczekiwać natchnień, jak zgłębiać stare treści poprzez nowe środki dotarcia do Prawdy. Zapraszamy do współpracy osoby z pomysłami. Wszystkich. Kapłanów i świeckich. Bo Rybaki to nasze wspólne miejsce.•

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama