Nowy numer 24/2018 Archiwum

Jak trwoga to na łosierę

Wyruszają spod trzech żelaznych krzyży. Później idą przez las, modląc się nieustannie. Pielęgnują tradycję, która trwa od ponad stu lat.

Niedzielny chłody poranek. Nad jeziorem unosi się mgła. W taki dzień o poranku wychodzą z domów opatuleni w ciepłe swetry i grube kurtki jedynie niedzielni grzybiarze, których dziesiątki można spotkać w lasach rozpościerających się między Pluskami, Rybakami a Orzechowem. Jednak tej niedzieli przy trzech żelaznych krzyżach ustawionych, by pamiętano straszliwą historię, która dotknęła mieszkańców Plusek, zgromadziła się grupa ludzi. – Dziś, jak co roku, idziemy w łosierach do Orzechowa. To stara tradycja, którą pielęgnujemy od wielu pokoleń – mówi Danuta Zamora.

Śmiertelne żniwo

W XIX w. na terenach Warmii raz po raz wybuchały epidemie, nazywane przez ludzi morem lub czarną śmiercią. – W Pluskach cholera panowała w 1830 r. i 1848 r. Wtedy zmarło wiele osób. Ludzi ogarnęła trwoga. Wówczas mieszkańcy Plusek złożyli ślubowanie, że dzień ustania zarazy będą obchodzić jako dzień przebłagania. Aby potomni pamiętali o tym, postawili trzy żelazne krzyże, a 12 października stał się dla mieszkańców dniem przebłagania. Obecnie łosiery odbywają się w drugą niedzielę października – mówi Oswald Kowalewski. Wierni pielgrzymowali do parafialnego kościoła w Gryźlinach, później w Orzechowie, by uczestniczyć we Mszy św. błagalnej. Starsi wspominali, że jeszcze przed wojną pielgrzymowała cała wieś. Wiele się zmieniło po II wojnie światowej, kiedy liczni miejscowi opuścili Warmię. – Kiedy byłam mała, szły całe rodziny. Świece podczas łosiery niosły dzieci. Dziś dzieci nie ma – dodaje pani Danuta.

Radykalny zwyczaj

Pielgrzymi, dotarłszy do Orzechowa, zatrzymują się przy kapliczce stojącej na skraju wsi. Z kościoła wychodzi proboszcz, by ich powitać. Później procesyjnie wszyscy idą do świątyni. Tegoroczne łosiery były wyjątkowe, gdyż Mszę św. błagalną celebrował abp Wojciech Ziemba. – Jesteśmy wdzięczni arcybiskupowi, że będzie sprawować Eucharystię, prosząc o błogosławieństwo i wszelkie łaski dla mieszkańców Plusek wędrujących tutaj od wielu lat z prośbą o zdrowie dla siebie – mówi proboszcz ks. Andrzej Wiśniewski. Podczas homilii abp Wojciech Ziemba, mówiąc o łosierach, odniósł się do radykalnych decyzji, których wymaga od nas Jezus. – Wspominamy dziewiętnastowieczną tragedię mieszkańców Plusek. Śmiertelna zaraza zbierała swoje żniwo. Wtedy zdecydowano się wybrać z błagalną pielgrzymką do kościoła parafialnego, aby wymodlić ratunek. Należy postawić sobie pytanie: co ta tradycja warmińskiej ofiary, czyli łosiery, dla nas znaczy? Ofiara oznacza radykalizm wiary. Podejmujemy się trudu, niewygody, walki ze zmęczeniem. I to trzeba przełożyć na naszą relację z Bogiem, by mowa nasza była „tak”, „tak”, „nie”, nie”, a co nadto jest, od złego pochodzi. Te zasady nie zgadzają się z dzisiejszymi popularnymi zasadami, że człowiek wolny może robić, co chce. Dlatego ewangeliczny radykalizm jest nam niezbędny – mówi abp Ziemba. W homilii metropolita nawiązał również do Dnia Papieskiego i rozpoczynającego się w kościele roku wiary.

Czy przetrwa?

– Od 35 lat mieszkam w Niemczech. Mieszkańcem Plusek jestem od niedawna. A dlaczego tu jestem? Patrząc na tę tradycję z perspektywy lat, widać w niej prawdę. Kiedy tu się osiedliłem, powiedzieli mi o tej tradycji ludzie, zachęcili – mówi Ryszard Weit. – Było po Bożemu. Tak bardzo przyjemnie i ciepło. Dlatego, że ten jedyny dzień w roku, w którym wieś świętuje z modlitwą i ofiarą, i świadczy osobistym uczestnictwem, pozostawia po sobie piękne wrażenia i odczucia – dodaje Danuta Bendoza. – Dzisiaj szło się dobrze. Była to droga z sąsiadami, z Różańcem, czas wypełniony modlitwą – wyznaje Danuta Zamora i zastanawia się, jak długo tradycja przetrwa. Młodzi wyjechali na studia lub do pracy za granicę. Dzieci jest niewiele, a przemykających między drzewami grzybiarzy więcej, niż pielgrzymów. – Tradycja naszych łosier przetrwała komunę, to i ten czas przetrwa – dodaje.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma