Ulegamy modom. Bo przecież ładnie to brzmi, że mój syn chodzi na piłkę nożną, jakieś karate czy aikido, córka jeździ konno. Wszak sport w okresie wzrostu człowieka jest niezwykle potrzebny, zwłaszcza dziś, kiedy nasze pociechy większość wolnego czasu spędzają przed komputerem bądź telewizorem, często razem z rodzicami. A jeśli jest to jeszcze sport modny, to wydaje się, że wszystko jest w należytym porządku. Są jednak dyscypliny nieco zapomniane, bo Polacy na arenie międzynarodowej w ostatnich latach nie odnoszą w nich szczególnych osiągnięć. Stanowią jednak doskonałą alternatywę, rozwijają fizycznie dzieci, uczą je koncentracji i myślenia. Taką dyscypliną jest szermierka. Mogą uprawiać ją już sześciolatki, od niedawna także te niepełnosprawne. Przekonali się o tym uczestnicy i widzowie turnieju „Najtrudniejszy pierwszy krok”, podczas którego współzawodniczyli ze sobą szabliści olsztyńskiego UKS „Hajduczek”.
To dla nas sygnał, że cenisz rzetelne dziennikarstwo jakościowe. Czytaj, oglądaj i słuchaj nas bez ograniczeń.
Czytasz fragment artykułu
Subskrybuj i czytaj całość
już od 14,90 zł








