GN 42/2020 Archiwum

Złamana ręka i serce

Na Warmii i Mazurach mieszkają tysiące Polaków pochodzenia ukraińskiego. Jednak nie tylko oni modlili się za Majdan. także wiele innych osób uczestniczyło tu w akcjach solidarnościowych.

W ostatnim czasie wiadomości telewizyjne i newsy prasowe zdominowały informacje z Ukrainy. Choć Ukraina jest daleko od Warmii i Mazur, to mieszkańcy naszego regionu żywo interesują się sytuacją w Kijowie i podejmują akcje solidarnościowe. Dzieje się to na wielu płaszczyznach.

Pobity ksiądz

Do warmińskich szpitali przywieziono poszkodowanych podczas walk na Majdanie. W bartoszyckim szpitalu przebywa 35-letni Iwan Rapowyj, który cudem uniknął śmierci. – Wyciągnęliśmy trzy osoby. Jedna była już martwa, dwie żyły. Pobiegłem po czwartą osobę i wtedy trafił mnie snajper – wspomina akcję na Majdanie. Iwan przyjechał do Kijowa ze Lwowa, gdzie pracował jako ochroniarz. Gdy zobaczył, co dzieje się na Majdanie, bez chwili wahania spakował się i pojechał do Kijowa. – Nie mogło być, żebym siedział spokojnie w domu, a w Kijowie tacy młodzi ludzie narażali swoje życie – mówi. W Olsztynie natomiast leczono księdza prawosławnego Aleksandra, skatowanego przez tituszki, ukraińskich bandziorów na usługach Janukowycza. Gumowa kula, którą dostał, złamała mu rękę, a dodatkowo niedaleko niego wybuchł granat hukowy. Wtedy też stracił przytomność. – Dostał się do niewoli tituszek. Gdy odzyskał przytomność, był bity, aż ją znów stracił. Nie wie, jak długo go bito – mówi Juliusz Krawiecki, ksiądz parafii greckokatolickiej w Bartoszycach, który zaopiekował się współbratem i zorganizował transport do bartoszyckiego szpitala.

Wrażliwi uczniowie

Wydarzenia na Ukrainie zmobilizowały mieszkańców Warmii i Mazur do wyrażenia solidarności z walczącymi sąsiadami. W pomoc zaangażowali się nie tylko Polacy ukraińskiego pochodzenia, których duża wspólnota funkcjonuje na tych terenach. W Górowie Iławieckim jest nawet Zespół Szkół z nauczaniem w języku ukraińskim. Jednym z pomysłów uczniów tej szkoły było wystawienie pamiątkowej tablicy ze zdjęciami poległych na Majdanie ludzi. – W związku z zaistniałą na Ukrainie sytuacją w naszej szkole została utworzona tablica upamiętniająca poległych na Majdanie w Kijowie. Tablicę przygotowała pani Maksymik z samorządem uczniowskim. Znajdują się na niej fotografie oraz krótkie informacje o tych, którzy bohatersko zginęli za ojczyznę. Chcemy pokazać, że nie jesteśmy obojętni i wspólnie przeżywamy najważniejsze dla Ukraińców chwile – mówi przedstawiciel władz szkoły.

Dostępna jest część treści. Chcesz więcej? Odśwież stronę i czytaj nawet 10 tekstów za darmo.
Szczegóły znajdziesz TUTAJ.
Kup wydanie papierowe lub najnowsze e-wydanie.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama