Nowy numer 28/2018 Archiwum

Krzywda dla religii, krzywda dla nauki

Spór o początek świata i człowieka angażuje od wielu lat miliony ludzi. Swoje własne pytania można było zadać na spotkaniu naukowców w Olsztynie.

W 2008 roku ks. prof. Michał Heller otrzymał jako pierwszy z Polaków Nagrodę Templetona, która przyznawana jest ludziom budującym mosty między nauką a wiarą. Postanowił przeznaczyć całą sumę na rozwój nauki. W ten sposób powstało w Krakowie Copernicus Center, które m.in. przydziela naukowe granty. Olsztyńscy i lubelscy naukowcy – ks. dr Karol Jasiński, ks. dr Jacek Golbiak i ks. mgr Wojciech Kotowicz – postanowili zgłosić swój projekt. – Chcieliśmy przełamywać stereotypy, które rozpowszechniają przekonania, że nauka jest w opozycji do wiary. Dostaliśmy pieniądze na inicjatywę „Nauka dla duszpasterstwa w Polsce” – mówi ks. Wojciech Kotowicz.

Grant pozwolił zorganizować spotkania z klerykami, księżmi, katechetami, uczniami i naukowcami. Projekt obejmuje archidiecezję warmińską, diecezję płocką, elbląską, ełcką i siedlecką. Jego zakończenie planowane jest we wrześniu 2015 r.

Jedno ze spotkań – „Naukowy i religijny obraz początku świata i człowieka. Perspektywy dialogu” – odbyło się na Wydziale Teologii UWM w Olsztynie.

Pozorny konflikt

Na konferencji można było usłyszeć o teoriach początku wszechświata, osobliwości początkowej, możliwościach dialogu między nauką i wiarą, biblijnym obrazie stworzenia świata. Wśród wykładowców byli ks. dr Jacek Golbiak, ks. mgr Wojciech Kotowicz, dr Beata Kosiba, ks. dr Andrzej Piwowar. Często powtarzała się teza o odmienności teologii od nauk biologicznych, co powoduje, że te dwie dyscypliny rządzą się swoimi prawami i ujmują tę samą rzeczywistość z odmiennych perspektyw.

Tu też rodzi się całe nieporozumienie dotyczące ewolucji. Biblia nie zajmuje się szczegółowym i naukowym opisem stworzenia świata, ale jedynie przedstawia tezy teologiczne. Nauki empiryczne zaś nie są uprawnione do stawiania pytań i odpowiedzi z dziedziny teologicznej. – Głównym przesłaniem jest fakt, że tych dwóch wizji – teologicznej i biologicznej – nie można sobie przeciwstawić. Przedstawiliśmy m.in. wykład na temat fragmentów z Księgi Rodzaju o stworzeniu świata, które są czasami niewłaściwie interpretowane i używane jako zaprzeczenie ewolucji człowieka i wszechświata. A to jest już nadużycie – mówi ks. dr Karol Jasiński.

Dyskusja na temat ewolucji i powstania świata toczy się nie tylko w salach uniwersyteckich, ale często na katechezie, a nawet przy okazji spotkań towarzyskich. – Dziś na topie są zagadnienia dotyczące początku świata, początku życia, początku człowieka i mózgu. W ostatnim zagadnieniu chodzi o relacje między tym, co fizyczne, a tym, co niefizyczne. To bardzo ważne, bo współcześnie utarty schemat konfliktu między nauką a wiarą przenosimy, niestety, do nauczania – choćby na katechezie. A jest to krzywda wyrządzana zarówno nauce, jak i religii. Dlatego chcemy podczas naszych spotkań usuwać te problemy – mówi ks. Kotowicz.

Według niego podstawowym błędem ze strony ludzi wierzących jest stwierdzenie, że wiara wszystko wyjaśnia i niepotrzebna jest nauka. Wynika to często z niewiedzy albo strachu przed tym, co jest nieznane. Z drugiej strony są wśród naukowców tacy, którzy przenoszą w sposób nieuprawniony tezy z nauk np. biologicznych na obszar religii.

Świat jak guma

Wśród uczestników konferencji byli też uczniowie z olsztyńskich szkół. – Chodzę na etykę i nasz nauczyciel zaproponował nam udział w tej konferencji. Uznaliśmy z kolegami, że tematyka jest ciekawa, i przyszliśmy – mówi Tomasz Miśków z II klasy LO. – Dyskusja na temat: „Biblijny obraz stworzenia a wyniki badań empirycznych” pojawia się na lekcjach religii, etyki, a także na internetowych forach. Widzę polaryzację w tych rozmowach. Z jednej strony część rozmówców odrzuca naukowe osiągnięcia, a z drugiej strony zaprzecza się biblijnym opisom – wyjaśnia.

Tomasz czerpał dotychczas wiadomości z zakresu kosmologii z internetu. – Najbardziej zainteresowało mnie zagadnienie powstania wszechświata, które przedstawiono na początku konferencji. Zastanawiam się nad procesem jego rozszerzania się i nad tym, do jakiego punktu to zmierza. Czy ten proces się zatrzyma? – pyta olsztyński licealista.

Na konferencji obecne były również osoby, które nie są związane z nauczaniem, ale pragną poszerzyć swoją wiedzę. – Jestem z wykształcenia biologiem i zaciekawił mnie temat konferencji. Chciałam wyrobić sobie pogląd na temat nauczania Kościoła w kwestii ewolucji. Z dawnych czasów pozostał mi jeszcze w pamięci ewolucjonizm, o którym uczono mnie w czasach głębokiego komunizmu. Ten na wskroś materialistyczny. Dziś ks. Jasiński mówił właśnie o myleniu ewolucji z ewolucjonizmem. Dużo sobie poukładałam podczas tych wykładów. Jest właśnie tak, jak mówił Jan Paweł II, że są dwa skrzydła: wiara i nauka – mówi Ewa Legeżyńska.

Według niej najważniejsze, żeby się nie zaperzać i otwierać na dialog, a wtedy okazuje się, że człowiek wierzący może korzystać z osiągnięć wielu dyscyplin naukowych.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma