Nowy numer 44/2020 Archiwum

Kolekcjonerzy drzew

– Witam w naszym lesie. Jak myślicie, co będziemy dziś robić? – pyta Paulina.

Kiedy chce się uciec od świata zimnego betonu, twardych chodników i hałasu mknących samochodów, można udać się do miejsca, gdzie słychać szum igliwia, czuć zapach bzu i miękkość trawy pod stopami. Trzeba jechać w kierunku Gietrzwałdu, zaraz za Olsztynem skręcić w lewo, w drogę między drzewami. Za chwilę stanie się przed niewielkim domem z szyldem: „Leśne Arboretum Warmii i Mazur”. – Arbor po łacinie oznacza drzewo. Arboretum jest to po prostu las-ogród, w którym kolekcjonujemy drzewa i krzewy – wyjaśnia Paulina Rutkowska, opiekunka arboretum.

Cały świat na 8 ha

Kiedy wchodzi się do tego lasu, wita człowieka śpiew ptaków i szum wiekowych sosen i świerków. – Ten trel to zięba – mówi Paulina. Po prawej rośnie jodła pospolita, zaraz po lewej brzoza, później sosna, lipa drobnolistna. Gdy się idzie, słyszy się chrzęst piasku pod butami, czasem trzask łamanej gałązki. Z planu lasu-ogrodu można dowiedzieć się, gdzie jest kolekcja róż, gdzie są szuwary z charakterystyczną roślinnością, rodzinne gatunki krzaków, cisy, świetlista dąbrowa... Podczas spaceru można obejrzeć 34 gatunki klonu, 17 odmian buka zwyczajnego, jodły, irgi, kawałek lasu naturalnego. Sympatyczne przewodniczki pomogą każdemu lepiej odkryć bogactwo drzewostanu Warmii i Mazur. – W całym arboretum jest ponad tysiąc gatunków i odmian krzewów i drzew. Ogród podzielony jest na dwie części. W pierwszej można obejrzeć rodzimą florę. Są tu wszystkie gatunki iglaków występujące w Polsce i – oprócz kilku gatunków wierzb – gatunki drzew liściastych – podkreśla Paulina. W drugiej rosną gatunki drzew z całego świata ze strefy klimatu umiarkowanego. Idąc ścieżkami, mija się tabliczki, na nich opisy gatunków. Są miejsca, gdzie można usiąść, wsłuchać się w odgłosy natury. Po prostu odpocząć. W ciągu 25 lat z 15 ha zagospodarowano 8 ha, prace trwają teraz na kolejnych 3 ha. – Uzupełniamy infrastrukturę. Nowe tablice, nowe kładki, nowe pomysły. Cały czas coś się dzieje – mówi opiekunka.

Genetyczne ideały

Arboretum w Nadleśnictwie Kudypy powstało w 1989 roku. – Oczywiście to jest data, kiedy zostały podpisane dokumenty. Później trwały prace przygotowawcze. Zanim posadziliśmy nowe rośliny, minęło kilka lat – wyjaśnia Paulina. Dawniej w tym miejscu był wyłączony drzewostan świerkowy, czyli taki, z którego pozyskiwano nasiona świerka. – Tam, gdzie wycinamy las, sadzimy nowy. Aby posadzić nowy, potrzebne są sadzonki. To nie jest tak, że możemy iść do każdego lasu i pozbierać nasiona. Są specjalnie wyselekcjonowane drzewostany o najlepszych cechach genotypowych, które nazywamy drzewostanami nasiennymi bądź też wyłączonymi drzewostanami – opowiada Paulina. W miejscu, gdzie dziś jest arboretum, był taki drzewostan. Został on jednak zniszczony przez wichurę. Wiele świerków nie wytrzymało nawałnicy. Te, które pozostały, były osłabione. Pojawiły się korniki i opieńka. Leśnicy stanęli przed dylematem, czy pozostały drzewostan wyciąć, czy nie. – Postanowili jednak zachować ten cenny dla natury ocalały fragment i założyć park, choćby ze względu na bliskość Olsztyna, aby stworzyć teren nie tylko do odpoczynku, ale też i edukacji – wyjaśnia opiekunka.

Niebieski kwiatek

Ogród otwarty jest od końca kwietnia do końca października. W tym czasie, w zeszłym roku, Leśne Arboretum Warmii i Mazur odwiedziło ponad 11 tys. osób, w tym sporo grup z przedszkoli i szkół. W weekendy przyjeżdża wiele rodzin. Aby poznać lepiej rosnącą tu roślinność, można skorzystać z przewodnika, kupić folder z opisami gatunków lub też ściągnąć na komórkę specjalną aplikację. – Opisanych jest sto najciekawszych roślin ogrodu. Aplikacja, na podstawie GPS, prowadzi nas po ogrodzie i pokazuje, przy jakim ciekawym gatunku jesteśmy – wyjaśnia opiekunka. – To świetne miejsce, aby nie tylko spędzić z dziećmi czas na świeżym powietrzu, ale też i miejsce, gdzie mogą poznać bogactwo naszych lasów – mówi Karolina. Właśnie podjechał autobus z przedszkolakami. W żółtych kamizelkach, uśmiechnięte, idą w las. Siadają na ławeczkach. – Witam w naszym lesie. Jak myślicie, co będziemy dziś robić? – pyta Paulina. A dzieci odpowiadają, że spacerować, oglądać drzewa, sosny, dęby i brzozy. Może spotkają sarnę i dziki, i zająca. W końcu ruszają. Spoglądają w górę, schylają się, by powąchać kwiaty. Głośno komentują. – Świetne drzewa. O... jakie wielkie. A tu niebieski kwiatek – wymieniają uwagi.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama