Nowy numer 42/2018 Archiwum

Gdzie jest granica?

– Pracowaliśmy w polu, grzebaliśmy w ziemi, mieliśmy brudne dłonie i nagle trafił mi się mały biały kwiat – mówi Matas.

W Świętej Lipce zakończyły się Jezuickie Dni Młodzieży „Magis”. W języku łacińskim magis znaczy „więcej, bardziej” – tego słowa często używał św. Ignacy Loyola, zachęcając i mobilizując innych, by żyli pełnią życia danego im przez Boga.

Taką nazwę noszą również międzynarodowe spotkania organizowane przez jezuitów od 1997 roku. Młodzi ludzie (od 18. do 30. roku życia) z różnych krajów i kultur, z różnymi historiami, marzeniami i problemami spotykają się, by dzielić się doświadczeniem swojej wiary. Jednoczy ich właśnie pragnienie, by żyć pełniej! W tym roku JDM odbywały się w nietypowy sposób. – To coś zupełnie innego niż do tej pory. W tym roku nasze spotkanie zaczęliśmy od 6-dniowych eksperymentów ignacjańskich. Nazywamy je też próbami. Jest to coś analogicznego do tego, co odbywa się u jezuitów w nowicjacie – tłumaczy o. Czesław Wasilewski SJ. – Z założenia eksperymenty są wyjściem za swoje granice, w rejony, gdzie coś jest dla mnie bardzo ciężkie. Jest to wystawienie się na sytuację trudną, czasami ekstremalną. Na przykład chłopaki szli z Białegostoku do Świętej Lipki bez niczego przy sobie; nie mieli ani pieniędzy, ani nawet namiotów, o wszystko musieli prosić. Przyszli tu bardzo szczęśliwi – mówi jezuita. Inni uczestnicy eksperymentów szukali Boga w animowaniu zabaw dla dzieci, w Warszawie odbył się eksperyment „Worship Songs”, jeszcze inni wybrali pielgrzymkę Szlakiem św. Jakuba lub rekolekcje ignacjańskie w Gietrzwałdzie. Matas z Litwy brał udział w fotopielgrzymce brzegiem Bałtyku. – Każdego dnia szukaliśmy Boga w Jego stworzeniu, podziwialiśmy Jego dzieła i robiliśmy zdjęcia – mówi chłopak. – Na rozpoczęcie festiwalu każdy z nas miał wybrać jedno zdjęcie na wystawę. Ja wybrałem to, na którym widać, jak pracowaliśmy w polu, grzebaliśmy w ziemi, mieliśmy brudne dłonie i nagle trafił mi się mały biały kwiat. Niby nic, ale to jest taki moment, kiedy robisz coś niehigienicznego, cały jesteś brudny i nagle w ręce trafia ci coś pięknego. To może naprawdę coś znaczyć – opowiada Matas. Na koniec festiwalu tradycyjnie odbył się bieg z Reszla do Świętej Lipki o puchar burmistrza Reszla oraz piknik rodzinny.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy