Nowy Numer 29/2018 Archiwum

Rycerze na kolanach

Taki wieczór pokazuje, że Bóg działa wszędzie. Może to być kościół, ulica albo... ruiny.

Grunwald to miejsce dla naszej historii szczególne. To tutaj – wg zdania wielu historyków – rozegrała się największa bitwa średniowiecznej Europy, gdzie wojska polsko-litewskie pokonały rycerzy krzyżackich. Każdego roku na polach bitwy pod Grunwaldem pojawiają się dwa obozy – jeden rycerski, drugi harcerski, bo ZHP organizuje tu swój zlot. W tym roku po raz pierwszy pojawił się trzeci obóz.

Rycerze też się spowiadają

– Pomysł Wieczoru Chwały na polach Grunwaldu zrodził się podczas rekolekcji ewangelizacyjnych w parafii w grudniu ubiegłego roku – mówi ks. kan. Zbigniew Żabiński, proboszcz parafii Przenajświętszej Trójcy w Stębarku. Co prawda co roku w trakcie obchodów rocznicy bitwy z 1410 r. odbywa się Msza św. w rycie trydenckim, ale bywało, że wcześniej, 15 lat temu, ks. Żabiński odprawiał wieczorne Msze św. dla rycerstwa. – To było wieczorem, w ruinach kaplicy, przede wszystkim dla ludzi z obozu rycerskiego. Dużo osób korzystało z tych Mszy św., było bardzo dużo spowiedzi, widać było, że oni tego potrzebują – mówi ks. Zbigniew. – Wiem, że często drogi życia niektórych inscenizatorów są bardzo pogmatwane i potrzebują prostowania, odnowienia serca – mówi proboszcz ze Stębarka. Po wprowadzeniu do obchodów bitwy Mszy św. trydenckiej, tradycyjna Eucharystia została zaniechana. – Szukałem jakieś pomysłu, by kaplica pobitewna jakoś zaistniała w programie obchodów rocznicowych. Ze swoim pomysłem Wieczoru Chwały poszedłem do Muzeum Bitwy pod Grunwaldem. Dyrektor pomysł ten przyjął z wielką radością i otwartością. Przy ustalaniu programu sami do mnie dzwonili, pytali, czy pomysł jest aktualny, jaki dzień mi pasuje, czy mogą jakoś pomóc, co przygotować. Naprawdę są bardzo pomocni; sami stwierdzili, że taka inicjatywa jakby dopełnia cały program – zaznacza ks. Żabiński.

Co ja od Niego chcę

Uwielbienie na polach Grunwaldu prowadził zespół ewangelizacyjny z Dobrego Miasta pod kierownictwem ks. Marcina Wrzosa. Nie zabrakło śpiewów, uwielbienia, dzielenia się radością i przeżyciami wiary. Była również modlitwa indywidualna i błogosławieństwo Najświętszym Sakramentem. – Dziś Chrystus pyta każdego z nas, tak jak kiedyś zapytał Bartymeusza: co chcesz, abym ci uczynił? Tak jak Bartymeusz zaufaj, zaryzykuj, rzuć wszystko i powiedz Jezusowi, co chcesz, powierz mu wszystkie swoje problemy i marzenia – mówił ks. Wrzos. – Taki wieczór pokazuje, że Bóg działa wszędzie, może to być kościół, ulica albo właśnie te ruiny. Tutaj może nawet bardziej, bo wokół nas jest piękna przyroda, a niedaleko ważne dla Polski miejsce, Grunwald – mówiła po modlitwie Monika. Na modlitwę przyszli parafianie ze Stębarka, niektórzy dowiedzieli się z ogłoszeń w internecie czy gazetach, a jeszcze inni trafili tu przypadkiem. – To tak jak w życiu – idziemy gdzieś swoją drogą, może się spieszymy, a może wręcz przeciwnie, ale zawsze możemy na swojej drodze spotkać Jezusa. I wtedy warto – choćby z ciekawości – zatrzymać się i posłuchać, co On ma mi do powiedzenia – mówi Andrzej. W ewangelizującym Wieczorze Chwały na polach Grunwaldu wzięło udział 60–70 osób. Organizatorzy twierdzą, że frekwencja wzrośnie z czasem, kiedy to wydarzenie na stałe wpisze się w obchody i będzie o nim wiedziało więcej ludzi. – Nie chodzi nam też o ilość. Cieszymy się każdą osobą, która się pojawi, w sercu której zadziała Bóg. Ludzi na pewno będzie coraz więcej, bo Ci, którzy byli, będą zachęcać kolejnych. Osoby z obozu też mi mówiły, że dowiedziały się o całym wydarzeniu dosyć późno i miały już zaplanowanych dużo innych spraw, i że za rok już się lepiej przygotują – mówi ks. Żabiński. Dodaje, że celem Wieczorów Chwały w Grunwaldzie jest też uświadomienie ludziom istnienia ruin kaplicy. – Chcemy, żeby to miejsce zaczęło żyć. Bo obóz rycerski żyje swoim życiem, obóz harcerski swoim, gdzieś pomiędzy są jeszcze stoiska handlowe i stragany. Kaplica trochę na uboczu, jakby zapomniana – opowiada ks. Zbigniew.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma