Nowy numer 44/2020 Archiwum

Jak bardzo Polacy potrzebują zmian

Z danych exit poll przeprowadzonych przez Ipsos wynika, że na Warmii i Mazurach wygrywa Prawo i Sprawiedliwość.


Frekwencja w regionie wyniosła 41,3 proc. Do południa 26 października wyniki sondażowe wyborów na Warmii i Mazurach przedstawiały się następująco: PiS – 32,8 proc., PO – 26,7 proc., Kukiz’15 – 10,3 proc., Zjednoczona Lewica – 8,8 proc., PSL – 6,6 proc., Nowoczesna – 5,9 proc., KORWiN – 4,5 proc., RAZEM – 3,7 proc. Dane pochodziły z okręgów nr 34 z siedzibą w Elblągu oraz nr 35 z siedzibą w Olsztynie.


Siły na zamiary


Po wyborach na antenie Radia Olsztyn gościli przedstawiciele ugrupowań startujących w wyborach. Wiele powodów do radości miała Iwona Arent, jedynka okręgu olsztyńskiego z PiS. – Program, który prezentowaliśmy, chcemy wprowadzić w życie. Wiemy, że to ogromna odpowiedzialność. Żeby ludzie, którzy na nas zagłosowali, i ci, którzy tego nie zrobili, nie żałowali, że mieszkają w Polsce, i aby czuli, że Polska zmierza w dobrym kierunku – mówiła. – Wynik wyborów to decyzja osób, które mają dosyć arogancji i niesłuchania wyborców. Ludzie chcą zmiany. Jeśli będziemy mieli większość, jak mówią sondaże, to będzie to komfortowa sytuacja. Weźmiemy pełną odpowiedzialność za to, co zrobimy po wyborach, jak będziemy nasz program realizować – zapewniała I. Arent.


Sondażowe wyniki wyborów komentowali również przedstawiciele PO, w tym Janusz Cichoń, jedynka okręgu olsztyńskiego listy PO, dotychczasowy wiceminister finansów. – Przegraliśmy te wybory i to bardzo wyraźnie. Chciałbym pogratulować PiS-owi zwycięstwa. Mogę powiedzieć, że ten wynik wynika z faktu, że w naszym kraju rządzenie nie jest łatwą sztuką, to trudny proces zaspokojenia potrzeb i oczekiwań. Świadomi tych ograniczeń nie mogliśmy obiecywać zbyt wiele. Mierzyliśmy siły na zamiary. Polacy trochę się znużyli nami, popełniliśmy sporo błędów. Nikt nie jest doskonały. Były zachowania, których nie pochwalam i nie pochwalają wyborcy. Musimy otworzyć się na młodych ludzi, wewnętrzną dyskusję. To trudne w partiach rządzących, kiedy trzeba brać odpowiedzialność. Oczekuje się wówczas pełnej akceptacji i realizacji, a to nie jest takie proste – wyjaśniał wiceminister.


Nie wystarczy obiecywać


Zadowolenia z osiągniętego wyniku nie krył Andrzej Maciejewski z Kukiz’15. – Wielka radość, jesteśmy na trzecim miejscu. Za nami są potęgi, które były przez ostatnie lata w parlamencie, mają pieniądze, posłów i struktury. Łamiemy kręgosłup temu systemowi partyjnemu. To historyczny moment i sukces demokracji. Sondaże mówią, że na Warmii i Mazurach mamy 10,3 proc. poparcia. To bardzo dobry wynik. Wiele partii jest daleko za tą magiczną dziesiątką. Lista Kukiz’15 w naszym okręgu była silna, to osoby działające społecznie w różnych środowiskach. Wiele środowisk poparło naszą listę. Jesteśmy ruchem obywatelskim, a nie partią polityczną – mówił A. Maciejewski.


O wyniku Nowoczesnej Ryszarda Petru wypowiadał się Mirosław Pampuch, do niedawna starosta olsztyński. – Jako jedyna partia mówiliśmy Polakom prawdę, dotyczącą koniecznych zmian w Polsce, po to, by nasze państwo lepiej funkcjonowało. Wybory to święto demokracji. Robiliśmy wszystko, by przekonać mieszkańców, że jesteśmy partią, która nie składa pustych obietnic. Dzięki naszym poglądom na gospodarkę i program dążący do rozwoju przedsiębiorczości możemy uzyskać rozwój gospodarczy. Chcemy popierać rozwiązania, które są zgodne z naszym programem – podkreśla Pampuch.


Nie dość blisko?


– Trzeba dać szasnę Prawu i Sprawiedliwości. Niech spełnią to, co mówili – komentuje poseł PSL Stanisław Żelichowski. – Startowali z pozycji partii opozycyjnej. Myśmy zmagali się z kryzysem światowym, osiem lat rządów, nastąpiło pewne zmęczenie materiału. Oni przyszli jako nowa siła – wyjaśnia. Wioletta Śląska-Zyśk z olsztyńskiej listy PSL, wicemarszałek województwa, podkreśla, że członkowie PSL spodziewali się lepszego wyniku. – Polityka, która była realizowana, wymaga przemyśleń i zmian. PSL był zawsze blisko ludzi, blisko ich potrzeb. Okazuje się, że za mało. Musimy to zmienić. Wyniki pokazały, jak bardzo Polacy potrzebują zmian. Wynik PiS pokazuje, że Polacy są zniechęceni. Będziemy dyskutować o tym, co się wydarzyło, co należy zmienić. Życie jest zmianą. Jest za wcześnie, by rozmawiać o koalicjach – mówi wicemarszałek.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama