Nowy numer 28/2018 Archiwum

Pójść w ciemno

Test wiedzy może stać się kilkutygodniowymi rekolekcjami, które potrafią zmienić życie.

Żeby przygotować się do tego konkursu, musieli przeczytać cały „Dzienniczek” s. Faustyny Kowalskiej. Zgłębić jej relację z Jezusem Chrystusem, aby sięgnąć do źródeł objawienia Miłosierdzia Bożego, kiedy Bóg przemawiał, wyjaśniał, ukazywał miłość wypływającą z Jego męki i cierpienia. – Przyznam, że byłam na początku sceptycznie nastawiona do pomysłu, żeby „Dzienniczek” był podstawą wiedzy. To lektura trudna nawet dla dorosłych, a co dopiero dla gimnazjalistów.

Nie da się tego przeczytać w kilka dni. Trzeba rozważać, medytować. Okazało się jednak, że oni w tej lekturze odnaleźli wiele odpowiedzi na swoje pytania – mówi katechetka Anna Pijanowska. – Rozpoczął się Rok Miłosierdzia, właśnie dlatego postanowiliśmy, że postać tej świętej i jej przesłanie będą tematem kolejnego konkursu. Zgłębianie „Dzienniczka” to przecież kilkutygodniowe rekolekcje przygotowujące do przeżycia Roku Miłosierdzia Bożego. Przecież ten czas mógłby minąć niezauważony, zagubić się w codzienności. Miałam przekonanie, że kiedy młodzi będą czytać tę lekturę, to będą o niej rozmawiać z rówieśnikami, rodzeństwem, rodzicami. Miłosierdzie, czyściec, piekło… To zawsze intrygujące tematy – mówi Bożena Szczurek, organizatorka konkursu. Jego finał odbył się w Ośrodku Doskonalenia Nauczycieli w Olsztynie.

Zawierzyła Jezusowi

– To bardzo osobiste przeżycie – mówi jedna z katechetek. Prosi, by nie podawać imienia jej ani uczennicy, która podzieliła się przeżyciem „Dzienniczka”. – Jego przesłanie bardzo ją dotknęło. W pewnym momencie pojawiła się konfrontacja z rodziną, która jest niewierząca. Tata nie był nawet chrzczony. I miłosierdzie niesamowicie zaczęło ich dotykać, przez to, że ona zaczęła odmawiać koronkę, pytać, rozmawiać z rodzicami o wierze. Fakt, że ona dobrze rozumiała nawet najtrudniejsze przesłania, było dla mnie wielką radością – opowiada. A potem przyszły święta Bożego Narodzenia. – Przyjechała rodzina, z którą wcześniej nie mieli bliższego kontaktu. Moja uczennica przeczytała fragment Ewangelii mówiący o narodzeniu Jezusa. Bała się sprzeciwu taty, ale on nic nie powiedział. „Teraz każde święta będą u nas i myślę, że będzie mi łatwiej mówić o Jezusie” – wyznała. Ona zawierzyła Jezusowi. Coś niesamowitego – mówi nauczycielka. Przyznaje, że również dla niej czas przygotowań do konkursu stał się czasem swoistych rekolekcji. – Przeczytałam cały „Dzienniczek”, nie tylko fragmenty. Katecheta uświęca się przy swoich uczniach – uśmiecha się.

Gubimy się

Jak co roku uczniowie na początku pisali test wiedzy o siostrze Faustynie. Później dziesięcioro najlepszych odpowiadało na pytania komisji. Zwycięzcą został Krzysztof Mierzejewski z Olsztynka. – Do konkursu przygotowywałem się od końca września. Kiedy czytałem „Dzienniczek”, poruszyło mnie oddanie s. Faustyny woli Bożej i to, że ona tak wnikliwie poznawała tajemnicę Bożego miłosierdzia, że cierpiała za dusze – mówi. Drugie miejsce zajęła Oliwia Wojtaś z Nidzicy, trzecie – Julia Kisiel z Korsz. Swoimi doświadczeniami chętnie dzielą się i inni uczestnicy konkursu. – Myślę, że piękne w jej postawie było posłuszeństwo. Dziś często buntujemy się przeciwko wszystkiemu. Ona przyjmowała wszystko tak, jak chciał Bóg – mówi Małgorzata. – Doświadczała wielu przeciwności, nawet dokuczały jej siostry ze zgromadzenia, w którym była. Mało kto by to wytrzymał. Myślę, że ja bym się poddał – wyznaje Paweł. – Szła w ciemno za Jezusem – dodaje Martyna. – „Dzienniczek” odpowiedział mi na wiele pytań. Co robić, żeby tak żyć we współczesnym świecie, by było w nim dobro, jak iść za Chrystusem? Kiedyś Chrystus był wszędzie. Dziś jest zakrywany przez technologie, nowe idee. Gubimy się. Faustyna pomogła mi odnaleźć współczesną drogę – wtrąca Anna. Czy taka lektura jak „Dzienniczek” jest młodemu człowiekowi potrzebna? – Tak… Jezus powiedział, że ten „Dzienniczek” jest dla pociechy dusz. A pociechy potrzebuje każda dusza, moja, moich kolegów i koleżanek – odpowiada Krzysztof.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma