GN 28/2018 Archiwum

Ani jedna kropla nie spadła

– Dzieją się rzeczy cudne. One z czegoś wynikają… Może z tego, że łączy ich więź kresowa – mówi Anna.

Za szybą, w podświetlonej wnęce, nad drzwiami wejściowymi znajduje się obraz Matki Bożej Miłosiernej. Tu spotykają się ludzie z Kresów, ich dzieci, wnuki – tak jak kiedyś ich rodzice pod wizerunkiem Matki Bożej Ostrobramskiej. Przywieźli Ją tu w sercach w 1945 roku. Później nauczyli swoje dzieci miłości do Niej. Te dziś umieściły Ją nad drzwiami. By była i towarzyszyła w drodze.

Wzięliśmy się do pracy

Andrzej Reguła, nadleśniczy na emeryturze, współpracuje ze Stowarzyszeniem „Kresowiacy” z Dobrego Miasta. – Od początku naszego istnienia. Zawsze nam pomaga. Przed odejściem na emeryturę, a było to w lutym, spotkał mnie w mieście i powiedział: „Słyszałem, że wy tu kapliczki robicie, a ja mam jeszcze pieniądze w funduszu i chętnie na kapliczkę podaruję” – wspomina Anna Taraszkiewicz. Jest wyzwanie, trzeba więc podjąć inicjatywę. Ale z budową kapliczki jest zawsze problem, bo o miejsce trzeba się postarać, a i żeby te zabytkowe odnowić, trzeba przejść długą drogę, bo konserwator zabytków, pozwolenia... Sprawa ciągnie się miesiącami. Poza tym dobromiejscy Kresowiacy mają swoją ukochaną kapliczkę, wiele pracy w nią włożyli, by dziś pięknie wyglądała. Nawet Matkę Bożą Brzemienną w niej umieścili, by błogosławiła wszystkim matkom. – Zaczęliśmy myśleć, jak tę darowiznę po Bożemu wykorzystać. Spotkało się kilka mądrych głów – śmieje się pani Anna. – W końcu pojawił się pomysł, że na wizerunek Matki Bożej Ostrobramskiej. Tylko gdzie? Nad wejściem do siedziby naszego stowarzyszenia – opowiada. Nad drzwiami jest okno, spore. Można je podzielić, w części pozostawić przeszklenie, w części obraz zamontować. Żeby był za szybą, bo deszcz, bo śnieg... A tak to obraz będzie bezpieczny. – Narodziła się idea. Wzięliśmy się do pracy – dodaje.

Oddali bursztyny

W pobliskim Cerkiewniku mieszka rzeźbiarz Tadeusz Najmowicz. Poszli do niego z wielkim wydrukiem jednego z wizerunków Matki Bożej Ostrobramskiej. Kiedy go zobaczył, stwierdził jedynie: „Wybraliście najtrudniejszy do wykonania, jaki można było”. I wziął się do pracy. Bo wszyscy postanowili, że to płaskorzeźba będzie, a nie malowany obraz. – Myślmy: jak to artysta, pewnie trochę to potrwa, zanim wykona płaskorzeźbę. Bo to niełatwe, wiele czasu wymaga – uśmiecha się pani Anna. Ku ich zaskoczeniu, po dwóch tygodniach umówił się na spotkanie. Wyciągnął swoje dzieło i zapytał: „Tak to miało być?”. – Patrzymy, a płaskorzeźba jest gotowa. Cudna! – wspomina pani Anna. Na kolejnym spotkaniu rozmowy w stowarzyszeniu: jak Matkę Bożą wystroić, czy pomalować jedynie, a może bursztynami ozdobić, a może zostawić, jak jest, drewno surowe, naturalnie będzie. W końcu obraz trafił do miejscowej artystki Grety Hrywniak, by go pomalowała i przyozdobiła. Wszystkie panie ze stowarzyszenia oddały bursztynowe naszyjniki. Przecież swojej Matce wszystko się odda. Kiedy pani Greta zajmowała się płaskorzeźbą, Zdzisław Jurkiewicz przygotowywał miejsce na obraz. Przerobił okno, zrobił stolarkę i ramę.

Tam pada

Członkowie stowarzyszenia zanieśli w pielgrzymce Matkę Bożą do Głotowa. Tam wizerunek poświęcił ks. Marek Proszek. – Wzięliśmy ceratę, żeby obraz przykryć, bo padało. Zanim się zebraliśmy, deszcz ustał – śmieje się pani Anna. Każdy miał okazję nieść wizerunek Matki Bożej Miłosierdzia. Wtedy pan Zdzisław z Głotowa zadzwonił, że straszny deszcz tam pada: „Przykrywajcie obraz”. – Ale na nas ani jedna kropla nie spadła. Chmury były, ale deszczu nie – mówi pani Anna. Msza św. rozpoczęła się punktualnie. Uroczysta, z piękną oprawą i poświęceniem wizerunku Matki Bożej Ostrobramskiej. Na drugi dzień odbyło się odsłonięcie obrazu. Byli obecni: ks. proboszcz Stanisław Zinkiewicz, Andrzej Reguła i przedstawiciele nadleśnictwa, liczni goście i przyjaciele stowarzyszenia.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma