Nowy numer 42/2019 Archiwum

Wsłuchaj się w swoje imię

– Jakże w każdym momencie wylewał się na nas Duch! Pokój serca, miłość, taniec, śpiew... – wspomina pani Mariola.

W tym roku przypada 50-lecie Odnowy w Duchu Świętym. Papież Franciszek zaprosił do Stolicy Piotrowej przedstawicieli ruchu z całego świata, by modlić się i dziękować Panu Bogu za dar wspólnoty. Wśród pielgrzymów była reprezentacja z naszej archidiecezji. W sumie 44 osoby.

Eksplozja radości

– Uczestniczyliśmy w głównych uroczystościach jubileuszowych, które odbyły się w wigilię Zesłania Ducha Świętego, a ich głównym akcentem była Msza św. na placu św. Piotra w Rzymie. Podczas obu wydarzeń obecny był papież Franciszek – wspomina ks. Marcin Wrzos, koordynator Odnowy w Duchu Świętym archidiecezji warmińskiej. Odbywały się również spotkania w grupach. – Osobiście uczestniczyłem w spotkaniu kapłanów posługujących we wspólnotach. To był niezwykły czas, przepełniony modlitwą o uzdrowienie, odnawialiśmy też przyrzeczenia kapłańskie. Tak się złożyło, że akt ten dokonał się w przededniu rocznicy moich święceń kapłańskich. Więc to doświadczenie było bardzo głębokie – wspomina. – Byłam w grupie szczęśliwców, którzy mogli uczestniczyć w tym jubileuszu, w jedności z całym światem – mówi Mariola Żylińska, liderka wspólnoty „Pan naszą radością” z Dobrego Miasta.

Wraz z przedstawicielami 130 krajów mogła się modlić, trwać na czuwaniu. – Uczestniczyłam w spotkaniu młodych, bo jestem młoda sercem. Ono mnie tam ciągnęło. Od samego początku była to niezwykła eksplozja radości – taniec, śpiew. Tam wysłuchaliśmy świadectw pierwszych osób, które doświadczyły odnowienia w Duchu Świętym na Uniwersytecie w Pittsburghu w Pensylwanii. Ale najbardziej poruszyła mnie modlitwa z prośbą o „odkurzenie” naszych serc, byśmy przygotowali się na przyjęcie wszystkiego, z czym Pan Bóg przychodzi do nas. Od tego momentu poczułam, że moje serce jest do dyspozycji Boga. Kolejny niezwykły moment. Kiedy Bóg nas powołuje, daje nam nowe imię. Choćby tak, jak było to w przypadku Szawła, któremu Bóg dał imię Paweł. Na spotkaniu zostaliśmy zaproszeni do tego, żeby wsłuchiwać się w nasze imię, wybrane przez Boga, aby usłyszeć je na nowo. I bazylika wypełniła się ogromem wypowiadanych imion. Ale przyszedł moment, że słyszałam już tylko swoje – wspomina pani Mariola.

Weszliście w nurt łaski

Na czuwaniu w wigilię Zesłania Ducha Świętego papież Franciszek, zwracając się do członków wspólnoty, zachęcał do tego, by powracać do doświadczenia chrztu w Duchu Świętym. Zachęcał do gorliwego głoszenia Ewangelii. „Jesteśmy tu dziś jak w Wieczerniku, tyle że pod gołym niebem, bo nie ma w nas strachu! I też stoimy z sercem otwartym na obietnicę Ojca” – mówił papież. Zapraszał do służby ubogim, by wspólnoty żyły modlitwą uwielbienia. „Dzielić ze wszystkimi w Kościele chrzest w Duchu Świętym, nieustannie chwalić Pana, kroczyć razem z chrześcijanami z różnych Kościołów i wspólnot w modlitwie i działaniu na rzecz najbardziej potrzebujących, służeniu najuboższym i chorym – tego oczekuje od was Kościół i papież: od charyzmatyków katolickich, ale też od wszystkich, którzy weszliście w ten nurt łaski” – powiedział Ojciec Święty. W trakcie czuwania wszyscy uznali Jezusa za Pana i Zbawiciela. Wyznania w dziesiątkach języków stało się niezwykłą modlitwą jedności Kościoła. W niedzielnej homilii papież Franciszek prosił o jedność w różnorodności. – Mówił o tym, że oto Bóg stwarza w każdym z nas nowe serce. I każdej modlitwie nawoływał o nowe napełnienie Duchem Świętym – mówi pani Mariola. – Jakże w każdym momencie wylewał się na nas Duch! Pokój serca, miłość, taniec, śpiew... – uśmiecha się.

Zstąpił Duch Święty

Za początek katolickiej odnowy charyzmatycznej uważa się rok 1967. Miejscem jej narodzin był Katolicki Uniwersytet w Pittsburghu w Stanach Zjednoczonych. Grupa 30 osób uczestniczyła w rekolekcjach. Rozważania oparte były na czterech pierwszych rozdziałach Dziejów Apostolskich. W sobotni wieczór wielu z obecnych doświadczyło zjawiska, które wkrótce zostało uznane za centralne doświadczenie Odnowy, a które zaczęto nazywać chrztem w Duchu Świętym bądź wylaniem Ducha Świętego. Studentka Patti Gallagher weszła do kaplicy i tam odczuła prawie namacalnie obecność Ducha Chrystusa. Przestraszona wyszła i w pośpiechu zawołała pozostałych, żeby razem z nią tam weszli. Członkowie grupy udali się do kaplicy. I kiedy wszyscy zebrali się na modlitwie, zstąpił na nich Duch Święty. Nie było w tym kierunku żadnej sugestii, żadnych pouczeń, jak postępować. Po prostu ludzie spotkali Ducha Świętego. Jedni chwalili Boga w nieznanych językach, inni cicho płakali z radości, jeszcze inni modlili się i śpiewali. Modlili się tak od dziesiątej wieczorem do piątej rano.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL