Nowy numer 33/2018 Archiwum

Zastrzyk nadziei

– Wiele naszych spotkań z chorymi kończy się wyznaniem przez nich Jezusa jako Pana i Zbawiciela – mówi ks. Karol Gresik.

Jezus swoich uczniów „wysłał po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał”. Podobnie działa wolontariat w Szpitalu Miejskim w Olsztynie. Parami odwiedzają chorych – podają kubek wody, odmawiają razem Różaniec, Koronkę do Bożego Miłosierdzia... po prostu są. A za nimi idzie On.

Ludzie chcą rozmawiać o Bogu

Rzymskokatolicki Wolontariat „Zastrzyk Nadziei” powstał niespełna 3 lata temu, kiedy to ks. Karol Gresik, kapelan szpitala, zaprosił do posługi osoby świeckie. – Nasza posługa ma charakter ewangelizacyjny. Łączy w sobie wymiar ogólnoludzki – czyli być, potrzymać za rękę, wysłuchać, porozmawiać, itp. – z wymiarem duchowym – tam, gdzie się da, modlimy się i głosimy Dobrą Nowinę. Wiele naszych spotkań z chorymi kończy się wyznaniem przez nich Jezusa jako Pana i Zbawiciela, a także pogłębieniem życia sakramentalnego czy wręcz powrotem do niego, nieraz po wielu latach duchowego zagubienia – tłumaczy ks. Gresik.

Dodaje, że spotkanie z człowiekiem przeżywającym cierpienie to dobra okazja do głoszenia Ewangelii, bo często akurat w takim właśnie momencie prawda o miłości Boga przebija się najbardziej do ludzkiego serca. – Niekiedy jego cierpienie duchowe, moralne czy psychiczne jest o wiele bardziej dotkliwe niż to fizyczne – podkreśla kapelan. – Ludzie naprawdę chcą rozmawiać o Bogu. Nie tylko niesiemy pomoc innym, ale też nasze serca pozostają wrażliwe i wyczulone na drugiego człowieka i mamy okazję do spełniania uczynków miłosierdzia co do duszy i co do ciała. Można powiedzieć, że to taka posługa w stylu „dwa w jednym” – opowiada Marek Podbielski, jeden z pomysłodawców wolontariatu.

Szpitalne peryferia

Wolontariusze spotykają się raz w miesiącu – najczęściej w 3. sobotę miesiąca. Zaczynają swój dzień w szpitalu od wspólnej modlitwy, rozważania słowa Bożego i Mszy św. Po Eucharystii część idzie na oddziały, reszta zostaje w kaplicy i modli się w intencji chorych. – Gdy widzimy wzruszenie osób odwiedzanych, wiemy, że nasza posługa ma sens. My również bardziej odkrywamy Boga, przede wszystkim w drugim potrzebującym człowieku – podkreślają wolontariusze.

– Posługa czasem bywa wymagająca, bo spotykamy także ludzi poranionych, zmagamy się nieraz z własnym brakiem umiejętności, ograniczeniami, bezradnością wobec czyjegoś cierpienia. Nieraz zmagamy się także z własnym ludzkim zmęczeniem i szukamy siły, by w ten „luźny” dzień w tygodniu, w którym można sobie pospać, jednak wstać z łóżka i udać się na szpitalne peryferia. Jednak, gdy nam się to udaje, to zauważamy, że trud, jaki daliśmy z siebie, jest tylko kroplą w oceanie w porównaniu do łask, jakie otrzymaliśmy podczas posługi – tłumaczy ks. Gresik.

Oprócz comiesięcznych spotkań na bieżąco działa Pogotowie Duchowe – jeśli ktoś z pacjentów ma potrzebę rozmowy, wówczas dyspozytor szuka wolontariuszy, którzy mogą odwiedzić taką osobę. – Osób chętnych do rozmów jest tyle, że musiało by być nas co najmniej dwa razy tyle niż obecnie. Na oddziałach posługuje 21 osób – mówi kapelan szpitala.

Pójdziesz za Nim do szpitala?

Wolontariat „Zastrzyk Nadziei” poszukuje chętnych do pomocy. – Potrzebne są zarówno osoby, które będą docierały do chorych na oddziałach, jak i ich cisi wspomożyciele, modlący się przez ten czas w kaplicy szpitalnej przed Najświętszym Sakramentem lub choćby w domowym zaciszu – mówi Marek Podbielski. – Tak naprawdę codziennie jest kogo odwiedzać. Liczba osób potrzebujących wsparcia duchowego zdecydowanie przekracza nasze możliwości kadrowe – podkreśla ks. Gresik i zachęca, by zgłaszać się do niego (e-mail: kargres@wp.pl, tel.: 573 428 777).

Ważne, żeby zrobić to do 26 stycznia, bo pod koniec miesiąca planowane jest spotkanie formacyjne dla nowych wolontariuszy. – Niektórzy zapewne się zastanawiają, czy się do tego nadają. Takie sama pytania zadawali sobie apostołowie, gdy Pan Jezus ich powoływał. Wiemy jednak, że poszli za Nim i że żaden z nich nie żałował tego. Jezus potrzebuje przede wszystkim chwili twojego czasu, pragnienia dzielenia się Bożą miłością i odrobiny serca, którą będzie mógł nakarmić zgłodniałych miłości – zachęca ks. Karol.

Do posługi na oddziałach szpitala zaproszone są osoby, które odbyły w swoim życiu rekolekcje ewangelizacyjne, a zarazem są członkami ruchów katolickich. Nowi wolontariusze podpisują ze szpitalem roczną lub dwuletnią umowę o świadczeniu usług wolontariackich. Osoby zainteresowane jedynie posługą w kaplicy nie muszą spełniać powyższych kryteriów.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma