Nowy numer 49/2018 Archiwum

Masz swojego Izaaka?

– Abraham jest nie tylko ojcem naszej wiary, ale też ojcem zawierzenia, zaufania Bogu – mówił w Kętrzynie o. Aleksander Jacyniak SJ.

W kętrzyńskim oddziale Katolickiego Stowarzyszenia „Civitas Christiana” odbyło się spotkanie z o. Aleksandrem Jacyniakiem SJ, który mówił o przymierzu Boga z Abrahamem. Spotkanie z jezuitą było kolejnym z biblijnego cyklu.

– Przyszli do mnie Świadkowie Jehowy i zapytali, czy warto interesować się Biblią. Odpowiedziałem im, że nie tylko interesować, ale że w Biblii trzeba się rozmiłować – zaznacza Eugeniusz Tokarzewski.

Nielogiczna propozycja

– Przymierze jest kluczowe dla Bożego objawienia. Stary Testament nazywamy „starym przymierzem”, a Nowy Testament – „nowym przymierzem”. Słowo „berit”, oznaczające przymierze, pada w Biblii 286 razy – zaznaczył na początku prelekcji o. Jacyniak.

Wytłumaczył również, że w dawnych czasach funkcjonowały dwa rodzaje przymierza: pomiędzy równymi partnerami, którzy w momencie jego zawiązania stawali się dla siebie jak bracia (tak np. wyglądała relacja Dawida z Jonatanem); oraz pomiędzy panem a sługą. – Bóg, zawierając przymierze z ludźmi, był zawsze tym mocniejszym. On był inicjatorem, autorem przymierza, ale do jego ustanowienia konieczna była zgoda ludu Izraela – mówił duszpasterz.

Zaznaczył, że o przymie- rzach wspomina nie tylko Biblia. – Podczas prac archeologicznych w archiwum hetyckim odnaleziono 15 spisanych przymierzy, z których najstarsze pochodziły z 3. tysiąclecia przed Chrystusem.

W dalszej części wykładu o. Jacyniak mówił o Abrahamie. – Jego historia to symbol porzucenia drogich nam rzeczy, zostawienia wszystkiego po to, by otworzyć się na nieznane, niepewne. Abraham miał ziemię, był już stary, podobnie jak jego żona, która do tego była niepłodna. Tymczasem zawierzył on nielogicznej z ludzkiego punktu widzenia obietnicy nowej ziemi i potomstwa. W dodatku nie wiedział, dokąd ma iść, jedynym drogowskazem mogły być dla niego gwiazdy, widoczne tylko w nocy, a czasami wcale. To dość kruchy drogowskaz. Na pewno też zastanawiał się, kiedy obietnica złożona mu przez Boga może się spełnić – za miesiąc, za rok, a może w ogóle jej nie doczeka? Abraham jest nie tylko ojcem naszej wiary, ale jest też ojcem zawierzenia, zaufania Bogu – mówił jezuita.

Weź wszystko, ale...

Ojciec Aleksander podkreślał, że rzeczywistość sprzed tysiącleci może powtarzać się w naszym życiu. – Ile razy mamy okazję porzucenia jednej rzeczywistości, by zaistnieć w innej? Często to nie jest proste, bywa bolesne. Ale Bóg zawsze jest większy, On przekracza nasze schematy. Jeśli spotyka nas coś złego, to powinniśmy pamiętać, że żadna nasza tragedia, żadne nasze cierpienie nie jest większe od tego, które przeszedł dla nas Jezus. Podobnie jak Abrahama, nas również Bóg wystawia na próbę – warto sobie zadać pytanie: co lub kto jest moim Izaakiem? O czym lub o kim myślimy: „Boże, zabierz mi wszystko, ale nie to...”? – mówił o. Jacyniak.

Zwrócił także uwagę, że obietnica Boga nie musi spełniać się od razu. – Kiedy Abraham wyszedł z Ur chaldejskiego, miał 75 lat. Izaak urodził się, kiedy Abraham miał lat 99. Jego ojciec czekał długie lata na spełnienie się tego, co mu objawił Pan. Podobnie jest w naszym życiu – sens czegoś możemy dostrzec po kilku miesiącach czy nawet latach – przekonywał prelegent.

– Każdy z nas w jakiś sposób jest Abrahamem. Każdego dnia musimy podejmować decyzje. W każdej sytuacji naszym głównym wyznacznikiem powinno być zaufanie Bogu – mówi Czesława Dąbrowska.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy