Nowy numer 38/2018 Archiwum

Duch Święty mnie prowadzi

– To, co my tu robimy, to impuls. Ma on to do siebie, że albo zgaśnie, albo coś z nim zrobisz – mówi Michał „PAX” Bukowski.

Filarami Wielkiego Postu są modlitwa, post i jałmużna. Do tych 3 elementarnych postaw chrześcijańskich należy jeszcze dodać rekolekcje wielkopostne. W wielu parafiach oprócz standardowych nauk rekolekcyjnych pojawiają się dodatkowe inicjatywy, jak przedstawienia czy spotkania z ciekawymi ludźmi. Parafia Matki Bożej Różańcowej w Olsztynie zaprosiła Michała „PAX” Bukowskiego, rapera z zespołu Muode Koty.

Świadectwo lepsze niż słowa

Michał „PAX” Bukowski spotkał się z młodzieżą, a także z dorosłymi, rodzicami, których dzieci przygotowują się do przyjęcia sakramentu bierzmowania. – Będzie to moje pierwsze spotkanie dla rodziców, które poprowadzę sam i, szczerze mówiąc, to nie do końca wiem, co mam im powiedzieć. Ja mam 22 lata, oni mają dzieci prawie w tym wieku... ale Bóg stawia mnie w różnych nowych miejscach, dwa tygodnie temu po raz pierwszy postawił mnie w więzieniu, gdzie robiliśmy ewangelizację. Wtedy też nie za bardzo wiedziałem, co robić, ale zdaliśmy się na Ducha Świętego i On nas poprowadził przez całe spotkanie – mówi Michał. Podczas spotkania z dorosłymi raper opowiadał, jak wygląda wiara i relacja z Panem Bogiem z perspektywy osoby młodej, mówił, jak przekazać dzieciom wiarę. – Nie ma na to jednego przepisu, bo jednak każdy jest inny i co innego do niego trafia. Na pewno niezbędne jest świadectwo życia. Jeśli ja, jako rodzic, będę żył z Bogiem na co dzień, będę w tym szczery, nie będę zakładał żadnych masek, to dziecko będzie to widzieć i szanować. Rodzicielstwo to wielka sprawa, odpowiedzialność i wymagania. Nie może być tak, że wymagam od dziecka, a od siebie nie. Jeśli chcę mu przekazać żywą wiarę, to muszę nią żyć na co dzień, a nie tylko chodząc co niedzielę do kościoła – tłumaczy „PAX”.

No i co z tego?

Gimnazjalistom, z którymi się spotkał, raper tłumaczył z kolei, że oni sami muszą chcieć spotkać Boga. – Co z tego, że oni przyszli tu na rekolekcje? Co z tego, że ja tu przyjeżdżam z Krakowa, co z tego, że Jezus tu jest, skoro oni nie chcą widzieć, słyszeć, mają to po prostu gdzieś...? To nie chodzi o to, że Bóg nie chce, byśmy Go poznali – On chce, byśmy Go doświadczyli, ale my tego nie chcemy. A dlaczego nie chcemy? Bo mamy 5 tys. własnych pomysłów na swoje życie i w żadnym z nich nie ma Boga. Musimy sobie uświadomić, że pomysł bez Boga nigdy się nie sprawdzi. A to najłatwiej zobaczyć na własne oczy, dlatego tak ważne jest świadectwo – nie tylko rodziców dla swoich dzieci, ale w drugą stronę też: bo coraz częściej się zdarza, że to dzieci są świadectwem dla swoich rodziców. I chwała im za to! – zaznacza Michał Bukowski. – To, co my tu robimy, to impuls. Ma on to do siebie, że albo zgaśnie, albo coś z nim zrobisz. Mam nadzieję, że Duch Święty tak nami kieruje, że oprócz naszej modlitwy, słów da komuś impuls do tego, by wziął sprawy w swoje ręce – mówi raper.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma