Nowy numer 44/2020 Archiwum

Najcenniejsze talenty

– Pan Bóg pragnie, byśmy z każdej naszej winy zrobili winę szczęśliwą – mówi ks. Artur.

Papież Polak Jan Paweł II wypełnił prośbę Jezusa Chrystusa, wypowiedzianą do s. Faustyny Kowalskiej: „Pragnę, ażeby pierwsza niedziela po Wielkanocy była świętem Miłosierdzia. Pragnę, aby święto Miłosierdzia, było ucieczką i schronieniem dla wszystkich dusz, a szczególnie dla biednych grzeszników. W dniu tym otwarte są wnętrzności miłosierdzia Mego, wylewam całe morze łask na dusze, które się zbliżą do źródła miłosierdzia Mojego. Która dusza przystąpi do spowiedzi i Komunii św., dostąpi zupełnego odpuszczenia win i kar. W dniu tym otwarte są wszystkie upusty Boże, przez które płyną łaski” – zapisała w „Dzienniczku”.

– Jan Paweł II jest nazywany papieżem Miłosierdzia Bożego. Kanonizował św. Faustynę Kowalską. Dzięki jego działaniom w wielu zakątkach świata odkryto jej „Dzienniczek” – mówi ks. Artur Klepacki, proboszcz parafii pw. św. Mateusza Ewangelisty, gdzie budowany kościół jest jednocześnie wotum wdzięczności archidiecezji warmińskiej za pontyfikat papieża Polaka, jak i archidiecezjalnym sanktuarium św. Jana Pawła II. Wspomina doświadczenie z Kenii i Ugandy. – Kiedy odwiedzałem parafie, a ludzie wiedzieli, że jestem z Polski, prosili o to, aby przesłać im jak najwięcej egzemplarzy „Dzienniczka” w języku angielskim. Myślę, że bez charyzmatu czułości na Miłosierdzie Boże Jana Pawła II byłoby to niemożliwe – mówi proboszcz. Kapłan podkreśla, że w parafii bardzo często wraca się do przypowieści o synu marnotrawnym i stawia się pytanie: „W którym momencie syn marnotrawny doświadczył miłosierdzia?”. – Doświadczył go, kiedy ojciec „wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go”. W naszej parafii mówimy, że gdy Pan Bóg zaprasza nas do święta Miłosierdzia Bożego, pragnie, byśmy z każdej naszej winy zrobili winę szczęśliwą. Co to oznacza? Mam odkrywać radość Ojca, który cieszy się z moich powrotów. Radość Boga Ojca z tego, że Mu pozwalam pokochać mnie miłością przebaczającą. Kiedy idę do spowiedzi, to wyznanie grzechów jest punktem wyjścia do miłosierdzia Bożego. Syn marnotrawny wszystko stracił, ale wracając, miał dwa najcenniejsze talenty Pana Boga: skruchę i ufność – wyjaśnia ks. Artur Klepacki.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Wyraź swoją opinię

napisz do redakcji:

gosc@gosc.pl

podziel się

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama