Nowy numer 42/2019 Archiwum

Także nasza odpowiedzialność

Jak proboszczowie zdają egzamin z dbania o powierzone im skarby architektury i nie tylko oraz co dla nich i wiernych oznaczają zmiany w prawie o ochronie zabytków, opowiada ks. dr Marek Jodkowski.

Łukasz Czechyra: Kiedy myślimy o Warmii, na myśl przychodzą nam przede wszystkim przyroda oraz przydrożne kapliczki, które są świadectwem historii Świętej Warmii...

ks. dr Marek Jodkowski: Archidiecezja warmińska jest bardzo bogata w zabytki architektury sakralnej. Tylko do połowy XVI w. powstało na obszarze dominium warmińskiego 121 murowanych kościołów i kaplic. Większość z tych budowli zachowała się do naszych czasów. Poza świątyniami gotyckimi posiadamy również perły architektury barokowej. Możemy poszczycić się ponadto kościołami neoromańskimi i neogotyckimi, a także obiektami sakralnymi z epoki modernistycznej, które eksponują geniusz konstrukcyjny architektów. Co więcej, na Warmii spotykamy ponad 1300 kapliczek. Niektóre zapomniane, niestety, niszczeją i znikają na zawsze, ale cieszy fakt, że tradycja ich stawiania jest ciągle żywa: przy wielu domach pojawiają się nowe kapliczki czy krzyże, które świadczą o oddaniu się w opiekę Panu Bogu. Naszą troską i powinnością jest, by te niezwykłe budowle zachować w należytym stanie również dla przyszłych pokoleń. To jest dziedzictwo wielokulturowości naszych ziem, nasza wspólna historia, ale również nasza odpowiedzialność.

Zmiana ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami wprowadza dotkliwe kary, m.in. za prace prowadzone bez zgody konserwatora zabytków czy za utrudnianie dostępu organom ochrony zabytków.

Ustawodawca wprowadził pewne zmiany w ustawie, które określają m.in. wysokość kary pieniężnej za działanie na szkodę zabytkowych obiektów. Dla przykładu: jeśli nie powiadomimy wojewódzkiego konserwatora zabytków o zmianie miejsca przechowywania jakiegoś zabytkowego przedmiotu, musimy liczyć się z karą od 500 do 2 tys. złotych. Natomiast za podjęcie robót budowlanych choćby w otoczeniu zabytku, bez zgody konserwatora lub niezgodnie z określonymi przez niego warunkami, grozi kara nawet do 500 tys. złotych. Musimy mieć świadomość, że większość kościołów, a także plebanii w archidiecezji warmińskiej podlega ochronie. Abp Józef Górzyński zaprosił wszystkich proboszczów na specjalne szkolenie, podczas którego gruntownie przeanalizujemy nowe przepisy prawne. Nadal niestety zdarzają się sytuacje, że zabytkowe budowle czy przedmioty są uszkadzane, niszczone czy nieodwracalnie tracą swoją wartość lub strukturę z różnych powodów – niewłaściwego przechowywania, niezachowania odpowiedniej ostrożności przy przenoszeniu, braku zabezpieczeń przy prowadzeniu innych prac czy wykonaniu jakiejś drobnej naprawy... bardzo często nie wynika to ze złej woli, tylko ze zwykłej niewiedzy lub przekonania, że „taka drobnostka przecież nic nie znaczy, nawet jej nie widać”.

Jakie są najczęstsze problemy występujące przy ochronie zabytków sakralnych?

Jeden z księży proboszczów, będący zresztą przykładem sumiennej troski o obiekty sakralne w swojej parafii, zaproponował przekazanie do tworzącego się muzeum diecezjalnego w Olsztynie kompletu zabytkowych ornatów. Na miejscu okazało się jednak, że mimo znakomitych warunków przechowywania, odpowiedniej wilgotności i zabezpieczenia przed zbyt dużym natężeniem światła, w szufladach zalęgły się myszy. Jakież było nasze zaskoczenie, kiedy zobaczyliśmy szaty kościelne, które przypominały szwajcarski ser. Więcej było w nich dziur aniżeli trwałej tkaniny. Często sen z powiek właścicielom zabytkowych kościołów spędza destrukcyjna działalność drewnojadów. W jednej z parafii fotografowałem barokową zagrodę chrzcielną. Kiedy dotknąłem jednego z jej elementów, rozsypał się w proch, jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Jest to bardzo smutny widok, który najczęściej jest konsekwencją braku pieniędzy na niezmiernie kosztowną walkę z drewnojadami i późniejszą konserwację zabytków. Absolutna większość proboszczów należycie dba o obiekty sakralne. Niemal każdego tygodnia opiniuję prośby skierowane do księdza arcybiskupa o zgodę na renowację ołtarzy i ambon. Jeden z księży proboszczów zadzwonił do mnie ostatnio bardzo przejęty. Okazało się, że w ołtarzu, który został poddany renowacji, odkryto część ze znacznie wcześniejszego ołtarza. Zwykle zabezpiecza się tego rodzaju perełki, czekając na pomyślne dla nich czasy, tzn. na pieniądze konieczne do ich powtórnego wyeksponowania. Parafia najczęściej nie jest w stanie sfinansować dodatkowych prac, tym bardziej po zakończonej właśnie renowacji. Proboszcz ten jednak postanowił, że jak najszybciej przystąpi do gromadzenia środków, abyśmy wszyscy mogli podziwiać bezcenne odkrycie.• lukasz.czechyra@gosc.pl

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL