Nowy numer 42/2019 Archiwum

Zaufanie lepsze niż dyscyplina

– Przyciągnęło mnie do stowarzyszenia to, że nie skupia się ono na doraźnych układach osobowych, ale na idei i wspólnej sprawie – mówi pan Waldemar.

Dużo się mówi o zaangażowaniu Kościoła w życie społeczne. Często pojawia się wezwanie świeckich katolików do większej aktywności w tej dziedzinie, bo jest to zadanie laikatu, a nie duchownych. Przykładem takiego zaangażowania jest Stowarzyszenie „Dobro Wspólne”, które od wielu lat działa w Ostródzie.

W poszukiwaniu zapału

Członkowie stowarzyszenia podejmują działalność na wielu płaszczyznach, między innymi aktywnie biorąc udział w wyborach samorządowych. Jak powstała ta grupa? – Wszystko zaczęło się w roku 2001. Był to czas przedwyborczy i chodziło o to, aby uruchomić osoby z różnych ostródzkich ruchów i stowarzyszeń katolickich, które mają zapał społeczny. Tak powstała pierwsza grupa działaczy katolickich w naszym mieście – wspomina Grzegorz Wróbel, pierwszy prezes stowarzyszenia. Pomysł zaowocował wystawieniem kandydatów w wyborach samorządowych, wtedy jeszcze we współpracy z dwoma innym ugrupowaniami. Do rady miejskiej weszły z ramienia „Dobra Wspólnego” cztery osoby. – Do następnych wyborów poszliśmy pod własnym szyldem i wynik był taki sam – mówi Grzegorz Wróbel. Od tamtego czasu członkowie stowarzyszenia zrealizowali wiele projektów i inicjatyw, organizowali marsze dla życia i orszaki Trzech Króli. Ta zorganizowana forma aktywności świeckich katolików opiera się na zaangażowaniu poszczególnych osób, które mają odwagę realizować katolicką naukę społeczną. – Moja aktywność społeczna sięga 1989 r., kiedy współtworzyłem stowarzyszenie działające na rzecz osób niepełnosprawnych. Ale uznałem, że nie jest to dla mnie wystarczająca aktywność. Wtedy właśnie Grzegorz zaproponował mi współtworzenie chrześcijańskiego ruchu społecznego. Bardzo mi to odpowiadało – mówi Marek Skaskiewicz, obecny prezes stowarzyszenia. Pan Marek uczestniczył w życiu społecznym jako radny z ramienia AWS, ale, jak tłumaczy, wewnętrzne tarcia zniechęciły go do tego ugrupowania.

Czym się kierujemy?

„Dobro Wspólne” opiera swoją działalność na zasadach katolickiej nauki społecznej i, jak sama nazwa ma wskazywać, najważniejsze dla jego członków jest realizowanie określonych wartości, a nie walka o wpływy lub partykularne interesy. – Mnie przyciągnęło do stowarzyszenia to, że nie skupia się ono na doraźnych układach osobowych, ale na idei i wspólnej sprawie. Ważne jest również to, że spotykają się tutaj ludzie wyznający te same wartości. Bardzo mi się podoba brak dyscypliny w czasie głosowań, który jest wyrazem wzajemnego zaufania. Dyscyplina jest po prostu zbędna, bo każdy z nas dąży do realizacji dobrego celu i nakaz z góry jest nam niepotrzebny – tłumaczy Waldemar Gazda. Działalność „Dobra Wspólnego” może być nie tylko przykładem zaangażowania katolickiego laikatu w życie społeczne, ale również wzorem do naśladowania. – Na naszym przykładzie można zobaczyć, że to może zadziałać i działa fajnie. Nie jest jedynak łatwo zaszczepić tę ideę wśród ludzi – mówi pan Waldemar. Członkowie stowarzyszenia, którzy w tej kadencji znaleźli się w radzie miasta, zauważają, że ich ideowe podejście do służby publicznej nie jest zawsze rozumiane i akceptowane. – Dla wielu dziwne jest to, czym się kierujemy i co chcemy osiągnąć. Dla niektórych jest niezrozumiałe, że można coś robić nie dla własnej korzyści. To może trochę boleć – mówią katoliccy społecznicy z Ostródy.

Trudne wybory

Mariusz Bojanowski dał się namówić do wstąpienia w szeregi stowarzyszenia przez świadectwo działania lokalnych katolików. – Zanim poznałem „Dobro Wspólne”, spotkałem ludzi stamtąd. Nie wiedziałem, że działają w stowarzyszeniu, ale ich postawa pociągnęła mnie do zaangażowania. Przekonał mnie również fakt, że w stowarzyszeniu, razem z innymi, można zrobić więcej – mówi. Członkowie „Dobra Wspólnego” szykują się do nadchodzących wyborów samorządowych na wszystkich trzech szczeblach: wiejskim, miejskim i powiatowym. Niestety, zmiana prawa wyborczego jest dla nich wyzwaniem. – Wybory jednomandatowe zwiększały nasze szanse. Mieszkaniec mógł wybrać konkretną osobę, poza kluczem partyjnym – twierdzi Marek Skaskiewicz.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL