Nowy numer 25/2018 Archiwum

Zakochane w Zacheuszu

– Modlę się za wstawiennictwem sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, żeby natchnął rodziców, by wysyłali dzieci na rekolekcje oazowe – mówi Elżbieta.

Na razie jest tu jeszcze spokojnie. Ale już teraz trwają wzmożone prace, by do czerwca w pełni przygotować ośrodek na przyjazd rekolekcjonistów. Zagospodarowywanie terenu, sprzątanie domków i ośrodka, gdzie znajduje się Rekolekcyjny Dom „Zacheusz” Ruchu Światło–Życie.

Pierwszy turnus rozpocznie się 23 czerwca, dzień po zakończeniu roku szkolnego. Ale już dziś stęsknieni przyjeżdżają do Nowego Kawkowa, angażują się w prace, wspominają wakacje i już snują wyobrażenia, jak będzie w tym roku w Zacheuszu. – Kiedy do Reszla przyszedł ks. Karol Misiewicz, na lekcjach zaczął opowiadać o oazie, rekolekcjach i cudownym miejscu, gdzie przyjeżdżają młodzi, by zaprzyjaźnić się z Bogiem. Pokazywał nam filmiki z tego miejsca. Spodobało mi się i z koleżankami postanowiłyśmy pojechać na pierwsze nasze rekolekcje. Ale jakoś na początku nie podeszło mi to. Później moja koleżanka Olga jechała na spotkanie sylwestrowe do Zacheusza. Namówiła mnie. Pojechałam z nią i dopiero wówczas zakochałam się w tym miejscu – wspomina Klaudia. Również i dziś, wykorzystując wolne dni w szkole, przyjechała z Olgą, by pomóc w przygotowaniu domu do wakacji. – Ludzie, atmosfera... To miejsce jest, można powiedzieć, takie magiczne – uśmiecha się. – Kiedy pierwszy raz tu przyjechałam, to w przeciwieństwie do Klaudii od razu dobrze się tu poczułam i wiedziałam, że na pewno tu wrócę. Dlaczego? Chyba nie wiem. Atmosfera przyjaźni zachęca, by tu być. Chwila wolna, co robić? Pojechać do Zacheusza – mówi Olga. Wraz z nimi na ławce przed domem siedzi Wiktoria z Olsztyna. – O tym miejscu powiedziała mi pani od religii. Pierwsze rekolekcje wielkopostne, później wakacyjne. Dobrze się tu czuję – podkreśla. – Tu spotykamy się z Bogiem. Buduję wiarę. To też jest bardzo ważne. Możemy dowiedzieć się wielu rzeczy – dodaje Nadia. Wszystkie w te wakacje wybierają się na rekolekcje oazowe do Nowego Kawkowa. – Wyjeżdżając z jednych rekolekcji, już zapisujemy się na kolejne, bo później może nie być miejsca – uśmiecha się Olga. Już dziś na 330 miejsc wakacyjnych zarezerwowanych jest 180. – Niektórzy zapisywali się, kiedy jeszcze nie były znane dokładne terminy. Ale mamy jeszcze trochę czasu. Modlę się za wstawiennictwem sługi Bożego ks. Franciszka Blachnickiego, bo to jest jego dom, żeby natchnął rodziców, by wysyłali dzieci na rekolekcje oazowe. Żeby spotkały Pana Boga, spotkały tu prawdziwych przyjaciół i zaznały tu atmosferę rodzinną, pełną miłości i akceptacji – mówi Elżbieta Olender. Czyli to wszystko, o czym mówią uczestnicy rekolekcji i co wspominają. – Bez względu na to, czy mają lat sześć, czy lat szesnaście, czy są już dorośli – dodaje.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma