Nowy numer 33/2018 Archiwum

Żółta Niedziela

Symbolem akcji jest żonkil – kwiat, który jako jeden z pierwszych zakwita na wiosnę – bo symbolizuje on kruchość i ulotność życia oraz nadzieję na odrodzenie.

Mszą św. w konkatedrze św. Jakuba rozpoczęła się Żółta Niedziela – kulminacyjny punkt XV edycji akcji Pola Nadziei.

Trwać znaczy wierzyć

Wspólnej modlitwie przewodniczył ks. Paweł Zięba, dyrektor Caritas Archidiecezji Warmińskiej. W homilii przypomniał, że często patrzymy na innych przez pryzmat statusu społecznego, majątku czy wykonywanego zawodu. – Łatwo oceniamy innych, przylepiamy łatki, szufladkujemy... Ale kiedy dotyka nas choroba, kiedy ktoś nas opuszcza, wtedy zadajemy sobie pytanie: „Po co to wszystko? Co jest w życiu ważne?”. Wówczas inaczej patrzymy na siebie i innych. Chrystus kocha nas wszystkich, niezależnie od tego, kim jesteśmy i co mamy, umarł i zmartwychwstał dla każdego człowieka, wszystkim dał nadzieję – mówił ks. Zięba. – Nadzieję dają również pracownicy i wolontariusze Caritas. Podczas Żółtej Niedzieli chcemy pokazać, przypomnieć wszystkim, że jest nadzieja, że hospicjum to też życie, że człowiek chory, umierający ma swoją godność. Zaznaczył, że miłość wymaga od nas zatrzymania się w pędzie codzienności i dostrzeżenia w drugim człowieku brata lub siostry. – W Ewangelii usłyszeliśmy dziś, że mamy trwać w Chrystusie. Trwać w Nim to znaczy wierzyć i działać w wierze, czyli przyjmować Jego miłość i zanosić ją innym razem z radością i nadzieją – tłumaczył dyrektor Caritas.

Dobro wraca

Po Mszy św. pracownicy i wolontariusze Caritas przeszli w korowodzie na Rynek Starego Miasta, gdzie odbył się piknik z występami artystycznymi, wspólną zabawą, a także stanowiskiem informacyjnym. Wolontariusze tradycyjnie prowadzili kwestę do puszek, zbierając na sprzęt potrzebny do opieki nad chorymi i umierającymi – zebrane pieniądze posłużą do zakupu sprzętu medycznego dla hospicjum domowego Caritas w Olsztynie. – Pomaganie wzmacnia obie strony: i tych, którzy pomagają, i tych, którzy tę pomoc otrzymują. Na co dzień opiekujemy się chorymi ludźmi – choroba sama w sobie jest już dramatem, a często pociąga za sobą również dodatkowe trudności: pogarsza się sytuacja finansowa rodziny, wielu ludzi też nie wie, jak sobie radzić w nowej rzeczywistości. Dlatego dużą rolę odgrywa u nas psycholog, który wspiera nie tylko chorującego, ale całą rodzinę – tłumaczy Katarzyna Zarecka, koordynator wolontariatu. Wśród rzeczy potrzebnych dobremu wolontariuszowi wymienia głowę pełną pomysłów, ręce chętne do pracy oraz nogi, które zaprowadzą wszędzie tam, gdzie jest potrzeba. Wśród kwestujących znaleźli się wolontariusze ze szkolnych kół Caritas. – Dla nas to normalne, że kiedy możemy komuś pomóc, wtedy to robimy. Tak nas uczą rodzice, nauczyciele... Teraz my możemy coś zrobić dla innych, a może kiedyś sami będziemy potrzebowali pomocy? Pomaganie innym jest dobre, a dobro zawsze wraca – podkreślają wolontariusze.

« 1 »
oceń artykuł

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zapisane na później

Pobieranie listy

Rekalma