Nowy numer 42/2019 Archiwum

Muzyka jak ze snu

– Wieś zawsze będzie miała coś do zaproponowania miastu: choćby chwilę zatrzymania, zadumy, powrotu do tradycji – mówi Elżbieta Kulas.

Zespół Bursztynki ze Szkoły Podstawowej w Klonie odwiedził swoich rówieśników z Katolickiej Szkoły Podstawowej w Olsztynie. Przywiózł ze sobą muzykę, śpiew oraz kulturę z Kurpi i Mazur.

Warto się zatrzymać

Bursztynki istnieją od 14 lat, a od 9 ich opiekunką jest Elżbieta Kulas. – Staramy się przekazywać dzieciom naszą tradycję, kulturę, zwyczaje. Mamy to szczęście, że nadal mieszka u nas wiele osób, które aktywnie uczestniczą w życiu kulturalno-społecznym i na różne uroczystości, odpusty czy procesje, ubierają się w barwne kurpiowskie stroje. Kultura ciągle jest żywa, ale trzeba mocno dbać, by nie zanikła, bo młodsze pokolenie żyje już trochę inaczej – podkreśla E. Kulas. Tłumaczy, że zespół kultywuje bogatą tradycję kurpiowską, a od kilku lat do repertuaru są włączone tańce i śpiewy mazurskie. – Większość ludzi u nas pochodzi z Kurpi, ale sama miejscowość geograficznie znajduje się na Mazurach, dlatego włączyliśmy do naszych wykonań również repertuar mazurski. Współpracujemy m.in. ze Szkołą Katolicką w Olsztynie, odwiedzamy się nawzajem, prezentujemy dorobek kulturowy, artystyczny, zapraszamy na uroczystości... Wieś zawsze ma coś do zaproponowania miastu – choćby chwilę spokoju. Pokazujemy, że warto zatrzymać się choć na chwilę, sięgnąć do swoich korzeni – mówi nauczycielka.

Nauka nie jest prosta

Od samego początku w zespole jest Jan Kania, który przygrywa młodym artystom na harmonii pedałowej. – Harmonie, tzw. pedałówki, to już unikatowe instrumenty, choć na Kurpiach nadal spotykane. Moja pochodzi z 1948 r., a ostatnia taka harmonia została wyprodukowana w 1973 r. – opowiada pan Jan. Jego zdaniem nauka gry na tym instrumencie to nie jest prosta sprawa. – Ja jestem samoukiem. Nie miał mi kto pokazać gry, ciągnęło mnie do tego strasznie, ale mi nie wychodziło, rzucałem to wszystko 3 razy, bo nijak nie umiałem dobrze zsynchronizować rąk. Aż jednej nocy przyśniło mi się, jak do tego podejść, i w końcu – wedle wskazówek ze snu – udało mi się opanować grę. Dlatego teraz chętnie pomagam chłopakom czy dziewczynom, którzy chcą się uczyć, bo wiem, że to nie jest łatwa rzecz. Z dziećmi i młodzieżą trzeba rozmawiać, zainteresować, przekazywać pasję, a wtedy same się garną do nauki – mówi muzyk. Artyści z Klonu podkreślają, że ich zespół pozwala zachować dawne obyczaje od zapomnienia. – Pieśni, tańce, kurpiowska gadka, zwyczaje... To wszystko ludzie już zapominają. My przez nasze występy możemy chociaż namiastkę tej kultury przekazać, a potem ktoś się zainteresuje, zacznie pytać, szukać, samemu się uczyć i dzięki temu nasze dziedzictwo przetrwa – podkreśla J. Kania.

« 1 »
oceń artykuł Pobieranie..

Zobacz także

Ze względów bezpieczeństwa, kiedy korzystasz z możliwości napisania komentarza lub dodania intencji, w logach systemowych zapisuje się Twoje IP. Mają do niego dostęp wyłącznie uprawnieni administratorzy systemu. Administratorem Twoich danych jest Instytut Gość Media, z siedzibą w Katowicach 40-042, ul. Wita Stwosza 11. Szanujemy Twoje dane i chronimy je. Szczegółowe informacje na ten temat oraz i prawa, jakie Ci przysługują, opisaliśmy w Polityce prywatności.

Zamieszczone przez internautów komentarze są prywatnymi opiniami ich autorów i nie odzwierciedlają poglądów redakcji

Polecane filmy

Zapisane na później

Pobieranie listy

Reklama

Sponsorowane

Https://Www.AUTOdoc.PL